Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Wioletta_Szkaradowska

dębowy stolik pod lustrem

Rekomendowane odpowiedzi

Zostało coś więcej niż kilka godzin.
Trzeba mieć cholerną odwagę,
by pozwolić rosnąć w sobie drzewom
i przygarniać złamane skrzydła.

Śpiewają. Umarł Józek z Ostatniej.

Jego pies położył się przed trumną
szepcze zdrowaśki i zamyka oczy.

Posadzą na grobie pewnie białe kwiaty
a on miał alergię. Taki nieładny, w bąblach
będzie z niego nieboszczyk.

Pomalowałam paznokcie. Wyłożyłam recepty
na ten dębowy stolik pod lustrem. Znajdą,
jakby te drzewa nie urosły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Niezwykłej urody wiersz, o czym Ci już Wiolko pisałam.

"Śpiewają. Umarł Józek z Ostatniej.

Jego pies położył się przed trumną
szepcze zdrowaśki i zamyka oczy.

Posadzą na grobie pewnie białe kwiaty
a on miał alergię. Taki nieładny, w bąblach
będzie z niego nieboszczyk. "

jak Ci pisałam - aż mną tąpnęło

ściskam cię - Mirka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
eh. fragment z psem pod trumną jest świetny. cały wiersz ogólnie ciekawy. i ten nieboszczyk w bąblach. temat śmierci, w sposób przez ciebie ujęty bardzo mi się podoba. nie lubię przesadnego "przyciemniania śmierci", czy czynienia z niej gotyckiej mary. twój nieboszczyk zdecydowanie bardziej mi odpowiada ;]
pozdrawiam


dziuńka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Dobry Wieczór.Pozwolę sobie zredagować ten wiersz i ośmielam się stwierdzić, iż będzie lepszy od Pani wykonania.   w trzydziestą rocznicę mojej melancholii proszę cię Boże   o odrobinę samotności więcej ciszy trafną puentę i czas   abym nie przestała pisać   Wyjąłem jedynie kilka początkowych wyrazów rozpoczynających kolejne zwrotki i mamy całkiem zgrabną miniaturkę.Tęcza motyla na ramieniu ? Po co ? Na co ? Boże widzisz a nie grzmisz. Przecież to wszystko zalatuje kiczem na kilometr.Wiersz ma być prosty w przekazie i takąż prostotę zawierać.Dziękuję.Pozdrawiam.PS.Życzę kolejnych, równie udanych tomików poezji.
    • @azk7 Te dni nie są takie szare, skoro tyle kolorów w nich dostrzegasz:). Filozoficznie, buddystycznie, lubię takie klimaty w poezji. Temat nieco depresyjny, ale przedstawiłeś go pięknie i pogodnie. Miłego! 
    • @Przemyslaw Prus Dzięki.
    • @Andrzej_Wojnowski Dzięki i przyjemnego lotu życzę. Oraz udanych startów i lądowań:). "Swego" na razie zostawiam, wsparty notką od azk7. Pozdrawiam. @azk7 Faktycznie, sprawdziłem i zmieniłem ową niepewność. Dzięki za zajrzenie i  miłą, kolorową opinię. Najlepszego, pozdrawiam:)  
    • Nim moją szyję oplecie sznur zaciągnę się chłodnym powietrzem i spadnę niczym szmaciany wór w ciemność co pustkę w proch zetrze   Otworzy się ziemi podłoga i cisnę się w gardziel czarną robaki me ciało przygarną i skończy się duszy pożoga   Nim moją szyję oplecie sznur wydam ostatnie tchnienie i runę niczym spękany mur w mrok co ukoi cierpienie   Zamknie się ziemi podłoga i wtulę się w gardziel czarną robaki me ciało przygarną i cisza po mnie złowroga   ..... zostanie
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności