Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Pawłowi


dlaczego?
pytam góry
ale nie mają czasu mówić
tkwią sobie takie dumne
a ja wciąż nie wiem
dlaczego?
pytam morze
ale ono nie ma czasu mówić
szumi sobie zadowolone
a ja wciąż nie wiem
dlaczego?
pytam las
ale nie ma czasu mówić
rośnie sobie tylko po cichu
a ja wciąż nie wiem
dlaczego?
pytam ptaki
ale nie mają czasu mówić
odlatują szybko do ciepłych krajów
a ja wciąż nie wiem
dlaczego?
pytam starego psa
ale on nie ma czasu mówić
kładzie mi łeb na kolanach i milczy
a ja wciąż nie wiem
dlaczego?


dlaczego
tak mi trudno?

zbyt wiele było między nami
bym mogła zapomnieć
zbyt mało się zdarzyło
abym pamiętała wszystko

dlaczego
nie znikniesz?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Dziecko zawsze jest niewinne, tu raczej wina taty i jaki cel jest tej zabawy?

       

      „Pamiętaj synku – uczyła mama strusia – żebyś nie chował głowy w piasek. To nie jest żadne rozwiązanie. Ja wiem, że my, strusie, mamy do tego naturalną skłonność i nie raz w życiu jej ulegamy. Szczególnie gdy jesteśmy w trudnej sytuacji, której nie chcemy stawić czoła. Nie namawiam cię, żebyś był bohaterem. My, strusie, jesteśmy słabo wyposażone do walki wręcz, a wrogów mamy wielu. Więc pokusa, żeby schować głowę w piasek i udawać, że nic się nie dzieje, jest silna. Lecz gdy jej ulegniesz, głowę zachowasz wprawdzie bezpieczną, ale tylna część twego ciała pozostanie bezbronna i wróg zrobi z nią, co zechce. Dlatego opieraj się owej pokusie i gdy poczujesz, że sytuacja staje się niewyraźna – uciekaj. Do ucieczki, my strusie, jesteśmy dobrze wyposażone. Masz długie, silne nogi i nikt cię nie dogoni.
      Podziękował struś mamie i poszedł w świat. Pożył trochę i poczuł, że sytuacja staje się niewyraźna. Pamiętając o przestrogach mamy, już podniósł jedną nogę, żeby rzucić się do ucieczki, ale głowa jakoś tak sama schowała mu się w piasek i sytuacja znikła mu z oczu. Zupełnie jakby jej nie było. Trzyma głowę w piasku i czuje, że… pardą, ale jak to nazwać inaczej… głaszczą go po dupie.
      – Mama przesadzała z tymi wrogami. Nic złego się nie dzieje, przeciwnie – jest całkiem przyjemnie.
      No i tak trzymał tę głowę w piasku i trzymał, głaskali go po dupie i głaskali, aż mu zabrakło powietrza i się udusił.”

      Sławomir Mrożek, Uwagi Osobiste.

  • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności