Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Woń jesiennej 

ściółki, niezmiennie

— mnie mami,

wypełnia nozdrza,

i łapie w potrzask 

   falami.

 

Bez woli wdycham,

powoli nasycam 

   rozkładem.

 

W środku nieczysty, 

na mech puszysty 

   się kładę.

 

I w tę godzinę 

wspominam dziecinę,

   którą byłem,

światłem natchniony 

w ten czas miniony

— lekko żyłem.

Edytowane przez Lahaj (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawie napisany i jest coś, co wyróżnia ten wiersz, jakaś oryginalność. I to melodyjne jest, coś niesamowitego!  ;-)

7 minut temu, Lahaj napisał:

nie czysty,

Czytam z wyraźną przerwa, ale co do zapisu - nie jestem pewna. Nie czysty, ale... - to fajne niedopowiedzenie, może ... zamiast , po nie czysty ? (bo niby powinno być nieczysty).
Się (może za wcześnie czytam).

Pozdrawiam :-)

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, Lahaj napisał:

Woń jesiennej 

ściółki, niezmiennie

— mnie mami,

wypełnia nozdrza,

i łapie w potrzask 

   falami.

 

Bez woli wdycham,

powoli nasycam 

   rozkładem.

 

W środku nieczysty, 

na mech puszysty 

   się kładę.

 

I w tę godzinę 

wspominam dziecinę,

   którą byłem,

światłem natchniony 

w ten czas miniony

— lekko żyłem.

 

Twój wiersz bardzo wyraziście przekazuje refleksyjną i też jesienno-zmysłową treść oraz zawarte w niej obrazy. Są trafne i ubrane w zwięzłą, regularną, rytmiczna formę. Podoba mi się :) Co do ostatniej zwrotki małabym jednak propozycję dwóch maych poprawek, bo gubi się w niej ten poprzednio tak konsekwentnie utrzymywany rytm:

 

I w tę godzinę 

wspominam dziecinę,

   którą byłem,               / nią byłem

światłem natchniony 

w ten czas miniony

— lekko żyłem.              / - tak żyłem.

 

Pozdrawiam :)

 

.

Edytowane przez duszka (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...

jest to cover:-) „Piosenki jesiennej” Paula Verlaine’a - towarzysza poetyckich uniesień Artura Rimbauda. Przyszło mi na zwoje gdy poszedłem na grzyby.:) ale zwykle nie te które nazywają Świętym Mikołajem;)

Edytowane przez Lahaj (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności