Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Lubię się śmiać


Rekomendowane odpowiedzi

Ładnie, lirycznie, wykorzystałaś znany zwrot przelane łzy, przelewam się wg. znaczeń

1. przemieszczam się - z miejsca na miejsce

2. ulegam - daję się przelać do innego naczynia

3. wylewam - poza brzegi

4. zostałam - nadmiernie wypełniona

 

czy na pewno we wszystkich czterech znaczeniach? bo jeśli do innego naczynia to martwię się, jeśli poza brzegi tym bardziej bo chodzi o granicę, ostatnie najładniejsze i pasuje (ale wtedy nie słowo pełna, ale wypełniona)

pierwszego nie biorę pod uwagę. no co tylko nie bij mnie znów, chodzi o doskonałość idealne znaczenie..

Pozdrawiam.

Edytowane przez Gość (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

Witam - zaciekawił i to bardzo  - ładny ten płacz coś otwiera...

                                                                                             Spokojnej nocy życzę.

 

Tak, otwiera :) Cieszę się, że to potwierdziłeś, bo w ostatnim Twoim wierszu "wyganiałeś łzy" i ten mój wiersz powstał właśnie z uśwaidomienia sobie że ja przeżywam płacz chyba inaczej... Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam :)

.

 

12 godzin temu, Lahaj napisał:

@duszka a to przekorna duszyczka 

 

Tak, przekorą wobec trudnych chwil i sytuacji często pomagam sobie w zyciu :) Dziekuję CI za czytanie i tę celna uwagę :) Pozdrawiam.

.

11 godzin temu, lich_o napisał:

Ładnie, lirycznie, wykorzystałaś znany zwrot przelane łzy, przelewam się wg. znaczeń

1. przemieszczam się - z miejsca na miejsce

2. ulegam - daję się przelać do innego naczynia

3. wylewam - poza brzegi

4. zostałam - nadmiernie wypełniona

 

czy na pewno we wszystkich czterech znaczeniach? bo jeśli do innego naczynia to martwię się, jeśli poza brzegi tym bardziej bo chodzi o granicę, ostatnie najładniejsze i pasuje (ale wtedy nie słowo pełna, ale wypełniona)

pierwszego nie biorę pod uwagę. no co tylko nie bij mnie znów, chodzi o doskonałość idealne znaczenie..

Pozdrawiam.

 

Nie nie będe biła, i tego też wtedy nie chciałam :) A teraz to nawet się cieszę z tej ciekawej życzliwej analizy i dziekuję Ci za poświęcony jej czas :) Chętnie odniosę się do niej dzisiaj, ale później, bo zaraz mam wizytę u lekarza. Pozdrawiam!

.

11 godzin temu, Luule napisał:

Piękny. w każdym calu. Bardzo ładna myśl duszko:)

 

Bardzo się cieszę, że tak go odbierasz, Luule! Dziękuję i pozdrawiam :)

.

3 godziny temu, siedem życzeń napisał:

@duszka to dzika rzeka, wodospad emocji, niech pada deszcz łez, przelewa między zakochanymi ludźmi 

to co biedne ciało już pomieścić nie może...Pzdr💮

 

Och, jak sie dobrze wczułaś we mnie i w przekaz tego wiersza.., aż mam wrażenie, że ten stan dobrze znasz :) Dziękuję Ci za ten wrazliwy, ciepły odbiór :) Pozdrawiam.

.

@Allicja @Kot @Joachim Burbank @Radosław @PuszKin Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pozytywne przyjęcie wiersza! :) :) :) :) :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, lich_o napisał:

Ładnie, lirycznie, wykorzystałaś znany zwrot przelane łzy, przelewam się wg. znaczeń

1. przemieszczam się - z miejsca na miejsce

2. ulegam - daję się przelać do innego naczynia

3. wylewam - poza brzegi

4. zostałam - nadmiernie wypełniona

 

czy na pewno we wszystkich czterech znaczeniach? bo jeśli do innego naczynia to martwię się, jeśli poza brzegi tym bardziej bo chodzi o granicę, ostatnie najładniejsze i pasuje (ale wtedy nie słowo pełna, ale wypełniona)

pierwszego nie biorę pod uwagę. no co tylko nie bij mnie znów, chodzi o doskonałość idealne znaczenie..

Pozdrawiam.

 

Czytając Twoje rozważania skłaniam się jednak do tego, że wszystkie znaczenia są możliwe... Albo jako mieszanka każdego z nich po trochu, albo z dominacją jednego z nich.

 

W ogóle zauważam, że prawda, czy rzeczywistość pokazuje mi się jako coraz bardziej niejednorodna i niejednoznaczna.., jako dynamiczna, złożona, żywa. To chyba jest jej natura. Wtłoczenie jej do jakiegoś w naszym pojęciu "idealnego" czy "doskonałego" pojecia musiałby ja więc przynajmniej po części sfałszować i pozbawić życia. Nie chcę tego robić, wole żyć w niepewności, niż to. :) Ale pomimo tego zbliżam się do niej.., chyba własnie przez to, ze otwieram się na tę jej naturę.

 

Jeszcze raz Ci dziekuję za Twoje inspirujące mnie do rozważań uwagi :) Pozdrawiam.

 

@Sylwester_Lasota Dziekuję Ci za głos i pozdrawiam :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, duszka napisał:

 

Czytając Twoje rozważania skłaniam się jednak do tego, że wszystkie znaczenia są możliwe... Albo jako mieszanka każdego z nich po trochu, albo z dominacją jednego z nich.

 

W ogóle zauważam, że prawda, czy rzeczywistość pokazuje mi się jako coraz bardziej niejednorodna i niejednoznaczna.., jako dynamiczna, złożona, żywa. To chyba jest jej natura. Wtłoczenie jej do jakiegoś w naszym pojęciu "idealnego" czy "doskonałego" pojecia musiałby ja więc przynajmniej po części sfałszować i pozbawić życia. Nie chcę tego robić, wole żyć w niepewności, niż to. :) Ale pomimo tego zbliżam się do niej.., chyba własnie przez to, ze otwieram się na tę jej naturę.

 

Jeszcze raz Ci dziekuję za Twoje inspirujące mnie do rozważań uwagi :) Pozdrawiam.

 

@Sylwester_Lasota Dziekuję Ci za głos i pozdrawiam :)

Doceniam, że nie użyłaś słowa jest płynna, bo tak rozumiem Twoje postrzeganie rzeczywistości. Teza na filozoficzne rozważania, trochę nietegos z jej negatywnym skutkiem, bo czyż Najwyższy nie jest doskonałością, a poetycka doskonałość nie byłaby powodem zbliżenia się i poznania Jego?. Tylko, ja myślałem raczej niższą kategorią, dążąc do doskonałości zbliżamy się właśnie...poznajemy tajemnicę nigdy jej nie osiągając, owo dążenie, droga, która sama w sobie jest celem.

Niepewność wynikająca z tego, że osiągniesz doskonałość jest mylna, możesz śmiało kroczyć nią, przy takim założeniu.

Bo pysznym byłoby myśleć przeciwnie. Też tak myślałem i myślę, że wcale to nie jest złe - otwartość, pod warunkiem niedopuszczania zła, będąc gotowym na przykrości.

Pozdrawiam.

Edytowane przez Gość (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, lich_o napisał:

Doceniam, że nie użyłaś słowa jest płynna, bo tak rozumiem Twoje postrzeganie rzeczywistości. Teza na filozoficzne rozważania, trochę nietegos z jej negatywnym skutkiem, bo czyż Najwyższy nie jest doskonałością, a poetycka doskonałość nie byłaby powodem zbliżenia się i poznania Jego?. Tylko, ja myślałem raczej niższą kategorią, dążąc do doskonałości zbliżamy się właśnie...poznajemy tajemnicę nigdy jej nie osiągając, owo dążenie, droga, która sama w sobie jest celem.

Niepewność wynikająca z tego, że osiągniesz doskonałość jest mylna, możesz śmiało kroczyć nią, przy takim założeniu.

Bo pysznym byłoby myśleć przeciwnie. Też tak myślałem i myślę, że wcale to nie jest złe - otwartość, pod warunkiem niedopuszczania zła, będąc gotowym na przykrości.

Pozdrawiam.

 

W takim sensie, jak go przedstwiasz, na pewno staram się szukać tej jednej prawdy, podążać za tą tajemnicą, którą wyraża, i w tym tez sensie dązyc do doskonałości... Ale ropoznaje jednoczesnie, że jako człowiek, tu na ziemi, mam do czynienia z jej rozszczepiającą się na kolory i ich niezliczone odcienie formą. Pochodza one podobnie jak tęcza z jednego, jednorodnego światła (bieli), ale jednocześnie nią nie są, ale tylko jej "skladnikami". A więc jej nie zaprzeczają. Poznając coraz więcej z nich moge się zbliżać do tej jedności i całości, z której pochodzą. I robię to.

 

Tak to mniej więcej ze mną jest :) Dziękuję, że i Ty mi trochę odsłoniłeś swoich odcieni. :) Pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jej, urocze i ciepłe.

O dziwo zakończenie mnie nie zasmuciło (może to ma związek z tym,

że po wypłakaniu się jest człowiekowi lepiej :))

Acz początek mnie nastawił na wesołość i przez chwilę mi mina zrzedła,

bym ponownie odczuła przyjemność wynikłą z lirycznego nastroju.

Miło mi było, choć wzruszająco :)

 

Pozdrawiam,

 

D.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Deonix_ napisał:

Jej, urocze i ciepłe.

O dziwo zakończenie mnie nie zasmuciło (może to ma związek z tym,

że po wypłakaniu się jest człowiekowi lepiej :))

Acz początek mnie nastawił na wesołość i przez chwilę mi mina zrzedła,

bym ponownie odczuła przyjemność wynikłą z lirycznego nastroju.

Miło mi było, choć wzruszająco :)

 

Pozdrawiam,

 

D.

 

Jak zwykle niezwykle wrażliwie i w zróżnicowany sposób zareagowałaś na wiersz i tą reakcję bardzo otwarcie przekazałaś :) Bardzo to lubię i cenię, bo dowiaduję się dzięki temu czegoś więcej o nim, a poza tym ciesze się, że podziałał na uczucia. Dziękuję Ci i serdecznie pozdrawiam. :)

.

@Czarek Płatak Miło Cie znowu widzieć :) Dziekuję i pozdrawiam!

.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Marcin Krzysica napisał:

Komentarz sama sobie napisz
bo ileż można kadzić ;)

 

 

Ja od siebie samej mogę tylko powiedzieć, że po napisaniu go poczułam szczęście :) Nie umiem tego wytłumaczyć. Dziękuję Ci, że mnie naprowadziłeś do sformułowania tego i za pozytywne przyjęcie mojego wiersza, bo takie czuję :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar @Waldemar_Talar_Talar To cri de coeur poetki. Płaczące serce.   Dramat ze wśi  Lutek: Dla mężczyzn śmiech, Ale dla kobiet smutek.     
    • @Tomasz Kucina @Nel X    gdy przychodzi zło, i mówi prawdę  Zawsze tym będziesz - czymeś jest. Wsadzaj peruki z tysiącznymi kudły, Nogi podwyższaj łokciowymi szczudły, Wciąż pozostaniesz, czymeś jest. Poziomo na 6 liter. staropolskie, dawniej mały, lichy, nic nie wart. współcześnie-przysiad, kicanie, kicaj haha :) całusy              
    • O Herberta nawet we mnie zobaczyłeś i jego „Pana Cogito”. Jest to urocze, no ale na pewno nie zasłużyłem. Niektórzy widzą we mnie Tuwima (bo takie porównania miałem i na tym portalu – można odnaleźć w komentarzach), a inni już nawet Herberta? Hmmm. A ja po ludzku zaczynam się wstydzić, bo nie należą mi się takie porównania. Z Tuwimem mam mniejszy problem, bo on nie leży w mojej mentalnej naturze. Szanuję lubię oczywiście poetę, → ale Herbert jest rzeczywiście --> moim największym mentorem – ideałem poety. Więc nie wypada.   Ten akurat mój wiersz → z Herbertem nie ma nic wspólnego, jest to dość rytmiczny i dokładnie zrymowany tekst. Wiersze Herberta z cyklu „Pan Cogito” - to poezja intelektu, pisana głównie białym wierszem, Herbert był mistrzem niezrymowanych układów. „Pan Cogito” jest napisany w takim uporządkowaniu. To poezja antyczna, ze wskazaniem celowym na myśl, retorykę. Rym u Herberta zaburzałby przekaz, „zjadał” antyczny i batalistyczny oraz panegiryczny i heroiczny przekaz. Więc mistrz tego unikał, choć są wiersze z rymem Herberta. „Pan Cogito” raczej stroni od takich zastosowań. Więc ten akurat mój tekst nie ma nic wspólnego z Herbertem. Natomiast ja uwielbiam Herberta, odnosiłem się też we własnych tekstach do maestro, → ale → i tu uwaga → jeżeli to robię, to BEZPOŚREDNIO, i o tym informuję.   Zobacz może mój wiersz tu na portalu pod tytułem: „Wycofani klasycy” to bezpośrednie odwołanie do Herberta i ku niemu szacunek. Tu masz link ==> jeżeli miałbyś ochotę na zobaczenie mojej młodzieńczej pierwotnej fascynacji Herbertem to zajrzyj na portalu do utworu pt: „Z rozmyślań o EBE”, tutaj link ==> https://poezja.org/utwor/164461-z-rozmy%C5%9Bla%C5%84-o-ebe/ i w tym akurat utworze odkryjesz bardziej futurystyczną – formę mojej miłości do Herberta i opis fascynacji dla samej charakterystyki jego poezji. Ten akurat ciąg 30 wierszy tworzy kompozycje w zachwycie nad poetą, ale to treść młodzieńcza choć mega intelektualna i jest trochę w niej mankamentów, na pewno przydałby się tam jakiś → korektor. No ale do „Rozmyślań o EBE” bardzo zachęcam. Dzięki za komentarz. Również pozdrawiam serdecznie. Niezmiernie miło przeczytać taki komentarz, bo to tak jakby ktoś napisał, że moje wiersze żyją. --> Wędrówka, zaprawiony piechur i pewnie fascynat gór. Dziękuję ślicznie. Bardzo szczególnie również pozdrawiam. 
    • 1:2 zaczopował się . To typowe. i połknął na to, molekół.
    • @Tomasz Kucina To wiersz, który przypomni się (może i w przyszłym roku) podczas górskich podróży. Bardzo dziękuję i niezmiernie mi miło za taką poezję! Dobrej nocy, pozdrawiam ;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności