Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

moje zwierzę ryczy


Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, iwonaroma napisał:

wydziela pot

oraz ekstrementy

 

staram się

nad tym panować

płaczę i śmieję na przemian

 

uff... chłodny umysł

byle nie zamrozić

 

całego człowieka

jednak przeobrazić

 

 

 

 

 

Wzruszł mnie... Bo pokazuje tę typowa dla nas rozpaczliwa walkę o scalenie naszej istoty, do wprowadzenia wszystkich jej "części" w stan równowagi, czy  "pokojowego współistnienia". Tę walkę toczy miłość i odczuwam ją w Twoim wierszu :) Pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie duszka ma rację co do interpretacji, ale moja pierwsza myśl była taka, że to jakaś szalona wizja stworzenia człowieka :-) przez te różne wydzieliny podobna do porodu, ale chodziło mi o biblijne stworzenie pierwszego człowieka.

I nie wiadomo, wyszło czy nie ? ;-)

Ależ Cię poniosło ;-))

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, duszka napisał:

 

Wzruszł mnie... Bo pokazuje tę typowa dla nas rozpaczliwa walkę o scalenie naszej istoty, do wprowadzenia wszystkich jej "części" w stan równowagi, czy  "pokojowego współistnienia". Tę walkę toczy miłość i odczuwam ją w Twoim wierszu :) Pozdrawiam.

 

 

Pięknie to opisałaś :) Dziękuję

 

 

 

8 godzin temu, a...a napisał:

Pewnie duszka ma rację co do interpretacji, ale moja pierwsza myśl była taka, że to jakaś szalona wizja stworzenia człowieka :-) przez te różne wydzieliny podobna do porodu, ale chodziło mi o biblijne stworzenie pierwszego człowieka.

I nie wiadomo, wyszło czy nie ? ;-)

Ależ Cię poniosło ;-))

 

Super interpretacja :) 

No właśnie... czy ten produkt jest właściwy? ;)

Dzięki, czasem coś nosi, nie wiadomo gdzie i dlaczego ;)

 

 

4 minuty temu, Sylwester_Lasota napisał:

Po przeczytaniu tytułu pomyślałem: ryczą krowy... i lwy. :)))

Ten tytuł jest zdecydowanie najlepszym elementem Twojego tekstu i już za niego masz plusa :). Co do reszty, to trochę za mało tam tego ryczącego zwierzęcia, moim zdaniem, ale i tak zgryźliwa ;).

Pozdrawiam

 

 

Ha ha :) krowy i lwy :) Bardzo słusznie :)

Pozdrawiam dzisiaj niezgryźliwa ;)

I dzięki

 

 

 

@ais :) dziękuję 

 

 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciężko bywa pod skórą. Widać  to w wierszu. Obraz jest wyrazisty i zarazem powściągliwy. Można odnieść  to do różnych etapów życia (pojemny). Zamrozić - to pewien sposób na przetrwanie, ale czy życie? Pozdrawiam , dobrego czasu dla Ciebie. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Radosław napisał:

Ciężko bywa pod skórą. Widać  to w wierszu. Obraz jest wyrazisty i zarazem powściągliwy. Można odnieść  to do różnych etapów życia (pojemny). Zamrozić - to pewien sposób na przetrwanie, ale czy życie? Pozdrawiam , dobrego czasu dla Ciebie. 

 

Tak, lepiej nie zamrozić. 

Dzięki i również dobrego :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Czarek Płatak napisał:

Walt Disney dał się zamrozić i czeka lepszych czasów. Może to jednak nie taka zła opcja. 

Pozdrawiam 

 

;) no nie wiem nie wiem ;) ci zamrożeni muszą się odmrozić i co potem? może to wykorzystają a może zaprzepaszczą... no to już zależy od nich. Nie ma co za bardzo polegać na warunkach zewnętrznych bo wprawdzie mogą sprzyjać ale też mogą przeszkadzać. 

Zdrówka i dzięki

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • o każdej porze dnia wiatr rodzi się w drzewach jak kobieta brzemienna w bólach narodzin omdlewa przeplata radość z cierpieniem tęsknotę z oczekiwaniem krzykiem mistrza Edwarda nowe istnienie daje   drobnolistnym osikom klonom rozsianym po lesie  rozmarzonym akacjom z deszczem nadzieję niesie wiarę na czas spokojny który roznieca urodzaj  otula korony dębów lub burzę przynosi o wschodzie   wiatr rodzi się w drzewach niepojętym kochaniem jak kobieta w ekstazie pocałunki rozdaje wszystkie emocje kołysze tworząc akordy bezpieczne albo uderza w klawisze  Mozartem wypełnia przestrzeń   a później głośnym wołaniem unosi się w górę w błękit dotyka nieboskłonu by go rozerwać na strzępy spadając żegna słońce rozkoszą wpada w ocean  w objęciach czułych gorących oczekuje spełnienia    bo wiatr rodzi się w drzewach a kobieta w kochaniu miłość z siebie wylewa        
    • Przeczytałam z wnikliwym zainteresowaniem. Tylko nie wiem, co to jest „tchawa”. Czy mógłbyś mi przybliżyć ten termin?
    • Super sonet, niejednoznaczny, a puenta niejednoznaczna bardziej jeszcze. Pozdrawiam
    • Zgadzam się z Tobą☺ To wydaje się być takie proste ☺☺☺ Pozdrawiam 🐭🐭🐭
    • Wiek kłótni i animozji ;) Trzeba zachowywać w tym wszystkim równowagę... Co do Cejrowskiego to pisze wspaniale książki podróżnicze i na tym powinien poprzestać. Jego poglądy spoleczno-polityczne są zbyt ekstremalne moim zdaniem, by mogły być jakimś odnośnikiem dla większości. Co do dziczy to miałam na uwadze tę w sejmie :), ulica ma inne prawa. A determinacja kobiet ma swoje źródło w wiekach ucisku i przedmiotowego traktowania :( Z kobietą się nie zadziera ;) Również pozdrawiam :)         Jacku, zasugerowaleś się komentarzami. Bardziej niebezpieczna jest wg mnie dzika dzicz w sejmie, bo tam stanowią o naszym życiu społecznym (na szczęście nie indywidualnym:)). Ulica to ulica. Kto chce wychodzi, kto nie chce nie wychodzi.   Również pozdrawiam       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności