Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 42
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Weź teraz oddech i wyciągnij ręce- Pewne, spokojne, posłuszne ci w pełni. Co im rozkażesz to ich ruch wypełni. Spójrz na te dłonie. Czy trzeba ci więcej?   Następny oddech. Sł

@dmnkgl Zabrzmiał tak jak miał zabrzmieć. Ameryki nie odkryłeś. Choć powiedzieć o tym utworzę, zgrabnie i ładnie napisane, to mało. W istocie, liczy się tylko ta chwila co nie znaczy że nie mamy na co

@Marek.zak1 O oddechu już się wypowiadałem, ale o sonetach nie ;) Układ rymów abba nazywa się rymami okalającymi i słusznie może się kojarzyć z sonetami, gdyż jest w nich szczególnie popularny. Nie zg

@Marek.zak1 O oddechu już się wypowiadałem, ale o sonetach nie ;) Układ rymów abba nazywa się rymami okalającymi i słusznie może się kojarzyć z sonetami, gdyż jest w nich szczególnie popularny. Nie zgodzę się jednak z nazywaniem powyższego tekstu sonetem bo po pierwsze liczba wersów się nie zgadza (powinno być 14), a po drugie nie ma wyraźnego rozdziału pomiędzy jego pierwszą a drugą częścią (a właśnie tak się staram pisać swoje sonety).

Pozdrawiam serdecznie

@lich_o  Ostatni oczywiście :) Tak jak rymy 1-4, 2-3.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, dmnkgl napisał:

Ostatni oczywiście :) Tak jak rymy 1-4, 2-3.

Brak pauzy pomiędzy spółgłoskami? artykulacja wymaga zamknięcia powietrza - może mi się zdaje...

Z oddechu/ w oddech. Z/ przeszłości/ uciekasz,

 

Po prostu jestem zaskoczony, dzięki :)))

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@lich_o  Może to mi się zdaje ;) Na pewno znaczniejsza nierówność jest z tym ,,Ty", ale to akurat zabieg celowy. Pozdrawiam

 

@Marek.zak1 Wiem :) Nie napisałem, że twierdzisz, że to sonet, tylko wyprowadziłem nową myśl (choć rzeczywiście mogło to zasugerować) :) Pozdrawiam

 

 

@Sylwester_Lasota Twoje prawo oczywiście :) W każdym razie dziękuję za wpis :) Pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, dmnkgl napisał:

@lich_o  To nie jest wiersz dekadencki, a (w założeniu) dający nadzieję ;) Co zaś do Wiosennego Walca, to wyjaśnienie jest w opisie zamieszczonego filmu (jak sam się dowiedziałem srogo się zdziwiłem, brzmienie jest całkiem chopinowskie).

@WarszawiAnka  Musiałem być jakiś śnięty, że tak to zostawiłem :(

Brawa za czujność ( @lich_o @Kot Panom też :))

Dlaczego chwila obecna nam nie wystarcza? Na coś czekamy? Za czymś tęsknimy? To oczywiście normalne, ale tylko w umiarkowanym stopniu. Nie ma chyba częstszych przyczyn nerwicy niż zamartwianie się problemami, których się spodziewamy, albo dręczących nas ,,widm przeszłości". Albo bardziej prozaicznie- cały tydzień chodzi człowiek do pracy i wypatruje piątku, ale kiedy już wychodzi w piątek po południu to nie zwraca uwagi na to, że ma wolne, bo myślami jest już przy poniedziałku. W ten sposób całe życie jest w pracy. Dlatego właśnie jestem zwolennikiem teraźniejszości ;)

 

Dziękuję, że korzystasz z moich sugestii. :)

Nie mam wprawdzie umysłu ścisłego, ale skrupulatnie liczę sylaby, bo lubię równy rym. :)

 

O przeszłości, teraźniejszości i przyszłości można by dyskutować do samego rana. :)

Zgadzam się z Tobą, że chwila obecna jest bardzo ważna, bo to teraz podejmujemy być może kluczowe decyzje i to ona decyduje o chwili następnej, jutrze i pojutrze... Ale właśnie dlatego będąc w teraźniejszości trzeba mieć na uwadze przyszłość. Bardzo wiele od nas zależy i możemy nasze jutro ukształtować pozytywnie, albo negatywnie.

A co do piątku... osobiście nie jestem wtedy myślami przy poniedziałku! :)))

Chociaż to, ile myśli poświęcamy pracy, zależy również od jej charakteru.

 

Pozdrawiam :)

 

P.S. Niemniej jednak, jutro przeczytam sobie Twój wiersz jeszcze raz. :)

 

 

 

Edytowane przez WarszawiAnka (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@WarszawiAnka

15 minut temu, WarszawiAnka napisał:

Ale właśnie dlatego będąc w teraźniejszości trzeba mieć na uwadze przyszłość.

Bezsprzecznie, ale jak sama mówisz nie uda nam się dobrze zadbać o jutro, jeśli nie będziemy zakorzenieni w teraźniejszości.

Godzinę temu, WarszawiAnka napisał:

A co do piątku... osobiście nie jestem wtedy myślami przy poniedziałku! :)))

I bardzo dobrze :) Niech poniedziałek sam się o siebie troszczy :)

Pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podoba mi się Twój wiersz, chociaż raczej nie czytam takich z rymami dokładnymi.

Co do załączonego utworu - on jest kwintesencją nostalgii, jeśli mi tak wolno, a w wierszu PL próbuje udowodnić, że warto być skoncentrowanym na tym, co się obecnie przeżywa ;-)

Pozdrawiam :-)

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, dmnkgl napisał:

ale gdy pod koniec trzeciej minuty utworu powtarza się główny motyw

No właśnie, czyli najpierw "musimy" gdzieś, do czegoś powrócić ;-) I zdaje się znacznie dalej niż wyznaczają to liniowo tylko trzy minuty.

Myślę sobie, że "teraz" dla każdego jest czymś bardzo indywidualnym :-) I wcale niełatwo się w nim znaleźć.

Pozdrawiam raz jeszcze :-)

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@a...a  Wrócić... do teraźniejszości ;) (Albo też propozycja utworu nawiązujaca do drugiej strofy jest nietrafiona).

15 minut temu, a...a napisał:

Myślę sobie, że "teraz" dla każdego jest czymś bardzo indywidualnym :-)

Bardzo mocna teza. Z pewnością nasze postrzegania świata w jakimś stopniu się różni. Nie sądzę jednak, żeby doświadczanie swojego ciała (mam tu na myśli świadomość tego, że się oddycha, ma się ręce, nogi itd.) odbiegały w znaczącym stopniu od siebie nawet pomiędzy dwójką zupełnie różnych ludzi. Doświadczenia te są z kolei przypisane do ,,teraz", przez co odbieranie ,,teraz" jest u każdego podobne. Różnice pojawiają się pewnie kiedy przychodzi do oceny postrzeganych rzeczy, albo indywidualnego rzędu skojarzeń, ale w mojej ocenie nie jest to aż tak istotnedla całego zagadnienia. Najpierw działa zmysł, potem umysł.

Pozdrawiam :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@dmnkgl Panie Dominiku - czapki z głów! Nie jestem tym co pisze technicznie (od tych jambów, trochejów, iloczasów, stóp, średniówek, akcentów i daktyli - kręci mi się w głowie) ale gołym okiem widać nagromadzenie słów z samgłoską dominującą "e" (około 40 wyrazów ;)) To się dobrze czyta i da się poczuć w tym precyzyjne cięcia - kunszt. Tam gdzie kunszt nie trudno o podziw. 

 

 

Pozdrawiam

Pan Ropuch

Edytowane przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Pan Ropuch

6 minut temu, Pan Ropuch napisał:

gołym okiem widać nagromadzenie słów z samgłoską dominującą "e" (około 40 wyrazów ;))

Schlebia mi, że uważasz to za celowe działanie, ale muszę wyprowadzić z błędu- tak wyszło mi samo ;) Celowa jest tylko epifora w trzech pierwszych strofach.

Nie mam się przy tym za eksperta od poezji (swoją wiedzę opieram na lekcjach polskiego z liceum). Lubię po prostu jak wiersz jest zrytmizowany i śpiewny (jeśli spojrzysz na edycję to zobaczysz, że pierwsza wersja miała swoje niedoróbki). 

Wkażdym razie dziękuję za uwagę :)

Pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@dmnkgl Zabrzmiał tak jak miał zabrzmieć. Ameryki nie odkryłeś. Choć powiedzieć o tym utworzę, zgrabnie i ładnie napisane, to mało. W istocie, liczy się tylko ta chwila co nie znaczy że nie mamy na co czekać, planować, myśleć o jutrze.

Podobno człowiek dopiero po pięćdziesiątce zauważa ulotność, gdy postępująca starość odbija się w codzienności.

U mnie jesteś na plus, cokolwiek miałoby to oznaczać.

A zatem nie pękaj... xd.

Czołem

 

  

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@fregamo  Gdzieżbym pękał milordzie ;) Oczywiście, że Ameryki nie odkryłem, ale mądrość życiowa ma to do siebie, że trzeba ją przekazywać dalej. (Z resztą boję się nawet myśleć co by się stało, gdyby jakaś moja własna ,,mądrość" weszła w życie).

10 godzin temu, fregamo napisał:

W istocie, liczy się tylko ta chwila co nie znaczy że nie mamy na co czekać, planować, myśleć o jutrze.

Nic tutaj dodać nie mogę.

10 godzin temu, fregamo napisał:

Podobno człowiek dopiero po pięćdziesiątce zauważa ulotność, gdy postępująca starość odbija się w codzienności.

Ilu ludzi tyle przypadków, ale myślę, że żeby to sobie uświadomić wystarczy tylko stanąć pod jakąś ścianą (choroba, śmierć bliskich itd.).

Pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności