Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

jesieni moja jesieni


Rekomendowane odpowiedzi

Witam  -  uroczo jest -  zwłaszcza kasztanowe koniki i czapki 

żołędziowe zawróciły mój miniony dawny  ale  fajny czas.

                    Miłego ci życzę.                                                                             

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

Witam  -  uroczo jest -  zwłaszcza kasztanowe koniki i czapki 

żołędziowe zawróciły mój miniony dawny  ale  fajny czas.

                    Miłego ci życzę.                                                                             

Dziękuję. Kasztanowe koniki nie znają ograniczeń wiekowych, każdemu wolno mieć na nie swój projekt i go realizować.

 

Również miłego dnia, czy już może pomału wieczoru :)

2 godziny temu, [email protected] napisał:

@Natuskaa Wkroczyła w spokoju bez krzyku,
                       teraz liśćmi złotem naszpikuj.
 

Wszystkiego dobrego, rozstanie było powściągliwe.

Jesień potrafi wkroczyć w najpiękniejszych barwach przyrody i za to ją między innymi cenię.

Co do drugiej części komentarza - nie łapię.

 

Dzięki za obecność pozdrawiam :)

2 godziny temu, Justyna Adamczewska napisał:

@Natuskaa Pięknie o jesieni. 

 

To dzieciństwo:

 

Wzruszyłam się. 

Jeśli drgnęła jakaś czuła struna, to bardzo mnie to cieszy.

 

Dziękuję i pozdrawiam :)

2 godziny temu, Gabrys napisał:

podobają mi się te kasztanowe koniki 

 

pozdrawiam

Mi też, tylko nigdy nie chcą stać prosto, zawsze się kolebią...

 

Dzięki i pozdrawiam :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Radosław napisał:

Ten wiersz boli i urzeka zarazem. Pozdrawiam. 

"Stara zjawa"? No tak, jest upierdliwa, jak nic na świecie, ale na szczęście nie przychodzi często, choć z drugiej strony na tyle często żeby psuć... trzeba ją odstawić, bo przyszła jesień, a jesień jest magiczna ze swoimi kolorami i kaprysami, a do tego nieprzewidywalna.

 

Dziękuję i pozdrawiam :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, [email protected] napisał:

@Natuskaa Natuszko... a teraz? Może być?
 

Miłego wieczoru.

Jesteś niemożliwy :) Jednego dnia piszesz, że jestem chuda, bo nie jem mięsa, drugiego dnia pogrubiasz mi nick (choć nie wiem czy bold nie byłby lepszy), bo coś z rozstaniem. Lato nas opuściło, ale od jabłek, buraków i kapusty za bardzo nie przytyję :)

 

Udanego dnia życzę.

20 godzin temu, lich_o napisał:

Byłem, Czytałem, Zatrzymał - szczególnie dla mnie słowoklucz skleć :) spodobało się

Pozdrawiam.

 

Ech, faktycznie jest to słowo... koniki się pomarszczą, pokurczą...

 

Dzięki za wizytę. Pozdrawiam :)

18 godzin temu, M.A.R.G.O.T napisał:

@Natuskaa podoba mi się. Ach te ludziki z kasztanów. Ciekawe porównanie. Pozdrawiam. 

Ludziki są trudniejsze, w ogóle nie chcą utrzymać się w pionie...

 

Dziękuję i pozdrawiam:)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

intrygując te karteczki, czekam na ciąg dalszy :)) cały wiersz intryguje nie tylko treścią ale i układem - pomimo, że jest biały ma melodię wewnętrznych rymów. wracam bo oprócz nostalgii odczuwam w nim głębokie uczucie do jesieni...

ponoć liczy się pierwsze wrażenie, a to prowadziło moją wyobraźnię przez surrealizm ale bardzo delikatny, taki lekki z wykrzywieniem...., wracam bo niedawno rysowałem kopie zegarów Salwadora i Pabla ogród próbując się wczuć w kreskę, kredki to nie farby, wydawało się proste, ale gdy przyszło co do czego to było niczym wypełnianie mandali...

Pozdrawiam :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, lich_o napisał:

intrygując te karteczki, czekam na ciąg dalszy :)) cały wiersz intryguje nie tylko treścią ale i układem - pomimo, że jest biały ma melodię wewnętrznych rymów. wracam bo oprócz nostalgii odczuwam w nim głębokie uczucie do jesieni...

ponoć liczy się pierwsze wrażenie, a to prowadziło moją wyobraźnię przez surrealizm ale bardzo delikatny, taki lekki z wykrzywieniem...., wracam bo niedawno rysowałem kopie zegarów Salwadora i Pabla ogród próbując się wczuć w kreskę, kredki to nie farby, wydawało się proste, ale gdy przyszło co do czego to było niczym wypełnianie mandali...

Pozdrawiam :)

Karteczki wiszą :) Wyobrażasz sobie taką lodówkę, jest urocza... wciąż otwarty zielnik.

Tak, bardzo lubię jesień.

 

Twój komentarz namówił mnie, żebym zajrzała do surrealizmu w słowie: niepohamowana wyobraźnia uwolniona od zasad logiki, pismo automatyczne, sny...  tyle, że oni szukali, wymuszali na sobie takie działania, ja jeśli to robię (bo mi samej trudno siebie ocenić) to robię to  mniej świadomie. Niemniej jednak to skojarzenie dało do myślenia.

 

Piszesz, że to jak "wypełnianie mandali"... w mojej głowie siedzi od dwóch dni jedna taka biało-różowa, ale nie wiem czy to na pewno madala, czy aby nie jest to obraz z  kalejdoskopu.

Hmm... to może spróbuj farbami?

 

Dzięki za powrót i podzielenie się myślą :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności