Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Johnny Rotten odpisuje na potargany i posklejany list Sida do Nancy


Rekomendowane odpowiedzi


Nóż, który otwiera twój list do nancy, ten myśliwski nóż,
podarunek od tej żydowskiej dziwki, musiał wystrzelić.
Zadźgałeś sukę, która zarżnęła naszą przyjaźń. Śmierć
na łyk piwa, poprzedzony toastem – chuj z tobą nancy.
Nie chciałem pisać o kurwiszczach Sid, tylko o nas,
ale to wciąż ten sam prosty riff prostytucji. Sprzedaliśmy
się. Kupiliśmy kłamstwo, jak kupuje się spodnie. Osiem par
macek wcisnęło nas w dobrze skrojony garnitur nihilizmu.
Reklamowy zbawiciel antychryst oferował narkotyk destrukcji
by sprzedać jeszcze więcej t-shitów z pedałami, swastykami i sloganami
zapraszając nastolatków z ulic końca świata imperium
na złotą plażę niezależności, zależnej od ociekającej tłuszczem forsy
i uzależnionej od irańskiej heroiny. Wciąż cię widzę Sid,
półnagiego we wściekłym pogo w 100 Club na Oxford Street -
tańcząca anarchia. Wciąż cię widzę, spierdalającego do nory kibla
przed spojrzeniem niedźwiedziowatego Teddy Boys.
Dociera do mnie to, że od tamtej pory sram na ciebie. Byłeś
za wrażliwy by być mężczyzną i za autentyczny by być
pistolsem. Może dlatego stałeś się przedmiotem
moich tekstów, alter ego Johnnego Rottena. Wymyśliłem cię,
jak wymyślił nas przyjaciel, skąpy żyd, z którym sądzę się
o prawo do mojej własnej twórczości. Jestem przedmiotem
sporu, konfabulacji kreatora z mistyfikacją kompozytora.
Porzuciłem nawet ten zgniły pseudonim i w Londynie znów jestem
Lyndonem. Ty wybrałeś Nowy Jork i starego Sida, tuinal i metadon,
otępienie i seks zamiast detoksu od tej schizofrenicznej blond groupie.
Wszystkie drogi prowadzą do zniszczenia: Bądź mężczyzną zabij
kogoś, bądź mężczyzną zabij siebie. Bądź kimkolwiek zabij
kogokolwiek, bądź mężczyzną zabij siebie. Byłeś taki szczery
i dosłowny, że wciąż można się w tobie zakochać. Jednak prawdy
o pokoju numer 100 nikt już nie pozna. Nie wierzę w przypadek,
ani w udział osób trzecich. Nie wierzę w pakt śmierci
nieszczęśliwych kochanków. Nowojorska policja jest najlepsza
z najlepszych i nie zmyli jej przekręcanie faktów, zaprzeczanie
zeznaniom, zmiana wersji zdarzeń, które uczyniły z ciebie sitodruk
na koszulce w sklepie Vivienne.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale ten tekst niesamowicie płynie, dawno nie byłem tak pobudzony od czytania.

Jeden fragment nieco wybija z rytmu, może całość by zyskała na jego odjęciu?
 

Cytat

Może dlatego stałeś się przedmiotem
moich tekstów, alter ego Johnnego Rottena. Wymyśliłem cię,
jak wymyślił nas przyjaciel, skąpy żyd, z którym sądzę się
o prawo do mojej własnej twórczości. Jestem przedmiotem
sporu, konfabulacji kreatora z mistyfikacją kompozytora.
Porzuciłem nawet ten zgniły pseudonim i w Londynie znów jestem
Lyndonem.

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W pierwszym zdaniu powtórzyły się zaimki (ten, tej)
 

Cytat

Nóż, który otwiera twój list do nancy, ten myśliwski nóż,
podarunek od tej żydowskiej dziwki


Proponuję zmianę na:
 

Cytat

Nóż, który otwiera twój list do nancy, myśliwski nóż,
podarunek od tej żydowskiej dziwki

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PuszKin, wybacz jestem maruda, nie lubię umyślnych psuć, co nie znaczy, że nie podobają się ba nawet podziwiam - te potargane leginsy na zgrabnych nóżkach :))), tekst kulawy zawsze będzie słabszym i tyle w temacie :)

Dziękuję i pozdrawiam :)))

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tomasz Kucina @Nel X    gdy przychodzi zło, i mówi prawdę  Zawsze tym będziesz - czymeś jest. Wsadzaj peruki z tysiącznymi kudły, Nogi podwyższaj łokciowymi szczudły, Wciąż pozostaniesz, czymeś jest. Poziomo na 6 liter. staropolskie, dawniej mały, lichy, nic nie wart. współcześnie-przysiad, kicanie, kicaj haha :) całusy              
    • O Herberta nawet we mnie zobaczyłeś i jego „Pana Cogito”. Jest to urocze, no ale na pewno nie zasłużyłem. Niektórzy widzą we mnie Tuwima (bo takie porównania miałem i na tym portalu – można odnaleźć w komentarzach), a inni już nawet Herberta? Hmmm. A ja po ludzku zaczynam się wstydzić, bo nie należą mi się takie porównania. Z Tuwimem mam mniejszy problem, bo on nie leży w mojej mentalnej naturze. Szanuję lubię oczywiście poetę, → ale Herbert jest rzeczywiście --> moim największym mentorem – ideałem poety. Więc nie wypada.   Ten akurat mój wiersz → z Herbertem nie ma nic wspólnego, jest to dość rytmiczny i dokładnie zrymowany tekst. Wiersze Herberta z cyklu „Pan Cogito” - to poezja intelektu, pisana głównie białym wierszem, Herbert był mistrzem niezrymowanych układów. „Pan Cogito” jest napisany w takim uporządkowaniu. To poezja antyczna, ze wskazaniem celowym na myśl, retorykę. Rym u Herberta zaburzałby przekaz, „zjadał” antyczny i batalistyczny oraz panegiryczny i heroiczny przekaz. Więc mistrz tego unikał, choć są wiersze z rymem Herberta. „Pan Cogito” raczej stroni od takich zastosowań. Więc ten akurat mój tekst nie ma nic wspólnego z Herbertem. Natomiast ja uwielbiam Herberta, odnosiłem się też we własnych tekstach do maestro, → ale → i tu uwaga → jeżeli to robię, to BEZPOŚREDNIO, i o tym informuję.   Zobacz może mój wiersz tu na portalu pod tytułem: „Wycofani klasycy” to bezpośrednie odwołanie do Herberta i ku niemu szacunek. Tu masz link ==> jeżeli miałbyś ochotę na zobaczenie mojej młodzieńczej pierwotnej fascynacji Herbertem to zajrzyj na portalu do utworu pt: „Z rozmyślań o EBE”, tutaj link ==> https://poezja.org/utwor/164461-z-rozmy%C5%9Bla%C5%84-o-ebe/ i w tym akurat utworze odkryjesz bardziej futurystyczną – formę mojej miłości do Herberta i opis fascynacji dla samej charakterystyki jego poezji. Ten akurat ciąg 30 wierszy tworzy kompozycje w zachwycie nad poetą, ale to treść młodzieńcza choć mega intelektualna i jest trochę w niej mankamentów, na pewno przydałby się tam jakiś → korektor. No ale do „Rozmyślań o EBE” bardzo zachęcam. Dzięki za komentarz. Również pozdrawiam serdecznie. Niezmiernie miło przeczytać taki komentarz, bo to tak jakby ktoś napisał, że moje wiersze żyją. --> Wędrówka, zaprawiony piechur i pewnie fascynat gór. Dziękuję ślicznie. Bardzo szczególnie również pozdrawiam. 
    • 1:2 zaczopował się . To typowe. i połknął na to, molekół.
    • @Tomasz Kucina To wiersz, który przypomni się (może i w przyszłym roku) podczas górskich podróży. Bardzo dziękuję i niezmiernie mi miło za taką poezję! Dobrej nocy, pozdrawiam ;)
    • Chciałbym jakoś móc jej odpłacić. Pozostaje obłaskawianie wierszem.    Z uśmiechem pozdrawiam   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności