Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Trzy parasolki


Rekomendowane odpowiedzi

Trzy parasolki

(Zespół pieśni i tańca)
 


Znów trzy parasolki, dwie duże i mała,
a mała w torebce została schowana.
Śnieg klei się z deszczem pod szpilki w zaułku
i cieszą się usta, choć serce przy murku.

To złe porównanie. I fason nieświeży
dwóch spódnic w pepitkę śród mysiej odzieży,
gdy tu trzeba głośniej lub zatoniesz w mule
z porannym zespołem, wieczornym fast foodem.

Stłoczony przystanek — żelazna barierka.
Za nami przyjemność, przed nami żonglerka.
Zajebcie się kurwy – i tyle „w temacie
dnia”, ważne, przecież... mieć spokojną pracę.

 

 

 

 

 

 

17.09.2020

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez a...a
zapis daty, dopisano podtytuł (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, miauczenie owies napisał:

Ostatnie dwuwersy w 2 i 3 strofie zgrzytają. Ze szkodą dla wiersza. 

6 godzin temu, a...a napisał:

Zajebcie się kurwy – i tyle „w temacie
dnia

Chciałoby się być lekkoduchem. Nie mieć nic nawet parasolki.

 

 

Tutaj mam na myśli dość znany tekst, aż wstyd może zacytować:

 

6 godzin temu, a...a napisał:

dnia”, ważne, przecież...

 

Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy
Ważnych jest kilka tych chwil, tych, na które czekamy
Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy
Ważnych jest kilka tych chwil, tych, na które czekamy

 

Marek Grechuta. Dni, których nie znamy

 

Dziękuję za uwagi.

 

Pozdrawia serdecznie i dziękuję :-)

 

@miauczenie owies @iwonaroma

 

 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 18.09.2020 o 11:26, miauczenie owies napisał:

nie rytmizuje

 

Jakoś to przeżyję ;-) 

W dniu 17.09.2020 o 08:12, a...a napisał:

a mała w torebce została schowana.

Sama nie mogłaby się schować. To o pogrzebie.

 

Poza tym:

Samogłoskę [ę] ([e] nosowe) na końcu wyrazu wymawiamy zwykle bez nosowości, a niektóre poradniki językowe zalecają co najwyżej nosowość słabą.

https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/wymowa-e-i-a-na-koncu-wyrazu;7124.html

temacie-prace

 

Nie musi się podobać, to nie jest wiersz do podobania.

Pozdrawiam, miłego dnia.

 

 

@ekversisto dzięki, pozdrawiam :-)

 

 

Edytowane przez a...a
pozdrawiam (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@a...a Pierwsza strofa jest najlepsza warsztatowo.

 

W dniu 19.09.2020 o 14:42, a...a napisał:

Nie musi się podobać, to nie jest wiersz do podobania.

A do czego? 

Wcześniej widniał podpis W przeddzień pogrzebu koleżanki z pracy, ale został schowany, jak parasolka do torebki, jak...

Zdarza się, że niektóre publikacje wsiąkają w duszę. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@miauczenie owiesDziękuję.

To była taka osoba, która nigdy się nie skarżyła. Dopadł ją nowotwór, dopomógł covid, który zabija ludzi w szpitalach, bo nie ma odwiedzin, ludzie umierają być może z braku właściwej opieki, z głodu. To są tematy prawdziwe i frustracja prawdziwa i czymś drugorzędnym jest, czy to jest dobre czy niedobre warsztatowo.

Śmiem przypuszczać, że gdyby nie określeni ludzie o rysie zdecydowanie sadystycznym, którzy często tworzą (może już nie - nie wiem, ale kiedyś tworzyli) w Polsce kadrę tzw. zarządzającą, żyłaby.

Pozdrawiam i bez odbioru :-)

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, Justyna Adamczewska napisał:

Nie lubię zamknięcia. Ponura rzeczywistość, ponura przyszłość.

Ja też nie lubię, obsesyjnie - nie lubię.

Bramka za przystankiem zwykle stłoczonym jest obrazem rzeczywistym, to był taki skrót przez podwórze starych kamieniczek. Wtedy stare, nieodnawiane, z metalowymi koszami na śmieci na środku podwórka i dziurawymi chodnikami -chwila przyjemności (rozmowy o niczym) przed pracą. 

Pozdrawiam :-)

Edytowane przez a...a
() (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, a...a napisał:

Ja też nie lubię, obsesyjnie - nie lubię.

Bramka za przystankiem zwykle stłoczonym jest obrazem rzeczywistym, to był taki skrót przez podwórze starych kamieniczek. Wtedy stare, nieodnawiane, z metalowymi koszami na śmieci na środku podwórka i dziurawymi chodnikami -chwila przyjemności (rozmowy o niczym) przed pracą. 

Pozdrawiam :-)

Może wiersz o tych śmieciach? Ciekawe spostrzeżenie. Miłego dnia. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 23.09.2020 o 11:42, Justyna Adamczewska napisał:

Może wiersz o tych śmieciach? Ciekawe spostrzeżenie. Miłego dnia. 

Właściwie to mi przykro, że akurat trafiłaś na ten wiersz. Zapraszam na nowe. Pozdrawiam :-)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ledwie ogarnięte chłodem liście pobarwiły parki lasy pieszcząc zieleń trawy i skłóciły błękit nieba   już kasztany i orzechy jabłka gruszki pospadały nic dziwnego zima idzie przygotować się potrzeba   czy ta jesień jak poprzednia żmudna trudna długa trochę zgniła zima lekka jak to zima trochę brudna   może jesień pląta drogi bo cieplejsza z roku na rok wszystko stonowane we mgle się odbywa   jakiś taniec czary duchy mary i przybija jak ostatni   zapamiętać chciałbym jesień żywo w tańcu z wiatrem z liśćmi niczym środa popielcowa jak tą jedną   co jest prawdą   do połowy pustą do połowy pełną   wody szklanką                  
    • Opowiadał mi o ciszy... ― Opowiadał o pustce ― ze smutnym wzrokiem ― utkwionym w istocie Wszechrzeczy… … o przebywaniu ― gdzieś ― poza ― ― ― granicą neonu…   Przenikał przeze mnie bez trudu ― omiatając moje skronie nikłym powiewem…   … omiatając pieczołowicie ― jakby zadumą ― rozpostartą na nowo…   Opowiadał o ukrytym słońcu ― i obłokach ― w niedostępnym niebie…   … opowiadał bez słów ― prawie ― nie podnosząc oczu…   I nie musiał patrzeć przed siebie ― by wszystko odgadnąć… Był ogromnym zbiorowiskiem poznania ― niczym drgające światło ― w zmarszczonym ~~~~ nurcie ~~~~ rzeki…   Był ― jak nagły prześwit ― w szepczącym drzewie…   …bądź ― jak cień ― tego drzewa, który ― przerastał mnie ― pod wieczór…   Szedłem z ― nim?   … naprzeciw ― niemu?   ― nie wiem…   Ale wiem, że ― rozpościerał się… ― ― rozpraszał się…   … ― ― ―  z n i k a ł…   (Włodzimierz Zastawniak, 2014-06-13)  
    • Ożeż, ile słów, ile energii przelanej na słowa, znaczeń, myśli - koncertowe porównania, krzyczysz walcz, a ja pisz, pisz! Twoje wiersze są jak ogień parzą i ogrzewają, realizm z fantazją, jak mieszanka wybuchowa, ta różnorodność przerasta mnie o głowę. Dlatego tak nieczęsto komentuję. Są po prostu żywiołowe, ale czytam, czytam, czytam! Pozdrawiam :)   
    • miałem początkowo pewien dysonans treści, nasuwało się wszystko cudnie podane jak to ugryźć, nie ze strony technicznej tu (poprawiłem turkus) ale od strony przesłania i pointa z ostatnią strofą - nienaganna idealna, może te dopełniaczówki, ale i ich nie mogę, więc co?, nic pozostaje czytać, wczytywać wyczytując obraz mistrza :))) Z przyjemnością pozdrawiam.:)
    • Neandertaler lubię rzeczy surowe dom — wystarczyłby  funkcjonalny łóżko – ciepłe i bez zazdrości   dużo światła ale  wyostrzonego przez zmysły powietrzem suchym i mroźnym we wnętrzu – paletę wieczornego ognia   lubię rzeczy surowe owoce mięso z konieczności — nie nauczę się nigdy porządnie   gotować — mój synek mówi jestem szczęśliwy bo nie schowałaś śrubokrętu i śmiejemy się tak niewiele potrzeba do szczęścia trochę zajęcia cmentarz – rozgwieżdżone niebo lustro wody – śmierć pamięć napełniona spokojem gdyby    nadeszła polarna noc po prostu  położyłabym się zasnęła i stała się niedźwiedziem  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności