Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Czy idealnym jest sztorm, kiedy na stateczku wycieczkowym turyści dosiądą fal,

zagubią się w rytmie uderzeń, dadzą się ponieść dźwiękom

- a po skończonym rejsie obsługa stateczku polewa pokład wodą z węża, aby go oczyścić? :-)

 

Myślę, że Twój wiersz byłby idealną reklamą dla takich rejsów.

Proponuję złożyć ofertę paru kapitanom!

Pozdrawiam :-)

Edytowane przez Polman (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Polman napisał:

Czy idealnym jest sztorm, kiedy na stateczku wycieczkowym turyści dosiądą fal,

zagubią się w rytmie uderzeń, dadzą się ponieść dźwiękom, zagubią się w rytmie uderzeń

- a po skończonym rejsie obsługa stateczku polewa pokład wodą z węża, aby go oczyścić? :-)

 

Myślę, że Twój wiersz byłby idealną reklamą dla takich rejsów.

Proponuję złożyć ofertę paru kapitanom!

Pozdrawiam :-)

Dziękuję za komentarz i ofertę  :)  zawsze jest co rozważyć 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Marcin Krzysica napisał:

A po czemu  ?? Może się kryje drugie dno ;) 

 

No tak, drugie dno w poezji to nic nadzwyczajnego :) 

Sztorm to sztorm, wydarzenie musi mieć określone parametry ( nie ma np.lekkiego sztormu) a więc tym sposobem każdy sztorm jest idealny. ? 

 

Ale widzę, że z tytułu usunąłeś, chyba lepiej bo nie ma nachalności w akcentowaniu czegoś, co chciałeś zaakcentować :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, iwonaroma napisał:

 

No tak, drugie dno w poezji to nic nadzwyczajnego :) 

Sztorm to sztorm, wydarzenie musi mieć określone parametry ( nie ma np.lekkiego sztormu) a więc tym sposobem każdy sztorm jest idealny. ? 

 

Ale widzę, że z tytułu usunąłeś, chyba lepiej bo nie ma nachalności w akcentowaniu czegoś, co chciałeś zaakcentować :)

Przekonalas mnie niech Ci będzie 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 17.09.2020 o 20:16, lich_o napisał:

Nie lubię sztormu (jestem jednym z tych turystów) ale rozumiem przenośnię - raczej zamknięty pozdrawiam :)))

Czasem można jak turysta 

Z wolna się przechodzić 

Wola ludzi przecież różna 

Grunt żeby nie szkodzić ;) 

W dniu 17.09.2020 o 19:30, siedem życzeń napisał:

@Marcin Krzysica thx za rozbudzenie wyobrazni💮 na weekend surfing na oceanie💮

Surfuj po falach 

Jeśliś odważna

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ledwie ogarnięte chłodem liście pobarwiły parki lasy pieszcząc zieleń trawy i skłóciły błękit nieba   już kasztany i orzechy jabłka gruszki pospadały nic dziwnego zima idzie przygotować się potrzeba   czy ta jesień jak poprzednia żmudna trudna długa trochę zgniła zima lekka jak to zima trochę brudna   może jesień pląta drogi bo cieplejsza z roku na rok wszystko stonowane we mgle się odbywa   jakiś taniec czary duchy mary i przybija jak ostatni   zapamiętać chciałbym jesień żywo w tańcu z wiatrem z liśćmi niczym środa popielcowa jak tą jedną   co jest prawdą   do połowy pustą do połowy pełną   wody szklanką                  
    • Opowiadał mi o ciszy... ― Opowiadał o pustce ― ze smutnym wzrokiem ― utkwionym w istocie Wszechrzeczy… … o przebywaniu ― gdzieś ― poza ― ― ― granicą neonu…   Przenikał przeze mnie bez trudu ― omiatając moje skronie nikłym powiewem…   … omiatając pieczołowicie ― jakby zadumą ― rozpostartą na nowo…   Opowiadał o ukrytym słońcu ― i obłokach ― w niedostępnym niebie…   … opowiadał bez słów ― prawie ― nie podnosząc oczu…   I nie musiał patrzeć przed siebie ― by wszystko odgadnąć… Był ogromnym zbiorowiskiem poznania ― niczym drgające światło ― w zmarszczonym ~~~~ nurcie ~~~~ rzeki…   Był ― jak nagły prześwit ― w szepczącym drzewie…   …bądź ― jak cień ― tego drzewa, który ― przerastał mnie ― pod wieczór…   Szedłem z ― nim?   … naprzeciw ― niemu?   ― nie wiem…   Ale wiem, że ― rozpościerał się… ― ― rozpraszał się…   … ― ― ―  z n i k a ł…   (Włodzimierz Zastawniak, 2014-06-13)  
    • Ożeż, ile słów, ile energii przelanej na słowa, znaczeń, myśli - koncertowe porównania, krzyczysz walcz, a ja pisz, pisz! Twoje wiersze są jak ogień parzą i ogrzewają, realizm z fantazją, jak mieszanka wybuchowa, ta różnorodność przerasta mnie o głowę. Dlatego tak nieczęsto komentuję. Są po prostu żywiołowe, ale czytam, czytam, czytam! Pozdrawiam :)   
    • miałem początkowo pewien dysonans treści, nasuwało się wszystko cudnie podane jak to ugryźć, nie ze strony technicznej tu (poprawiłem turkus) ale od strony przesłania i pointa z ostatnią strofą - nienaganna idealna, może te dopełniaczówki, ale i ich nie mogę, więc co?, nic pozostaje czytać, wczytywać wyczytując obraz mistrza :))) Z przyjemnością pozdrawiam.:)
    • Neandertaler lubię rzeczy surowe dom — wystarczyłby  funkcjonalny łóżko – ciepłe i bez zazdrości   dużo światła ale  wyostrzonego przez zmysły powietrzem suchym i mroźnym we wnętrzu – paletę wieczornego ognia   lubię rzeczy surowe owoce mięso z konieczności — nie nauczę się nigdy porządnie   gotować — mój synek mówi jestem szczęśliwy bo nie schowałaś śrubokrętu i śmiejemy się tak niewiele potrzeba do szczęścia trochę zajęcia cmentarz – rozgwieżdżone niebo lustro wody – śmierć pamięć napełniona spokojem gdyby    nadeszła polarna noc po prostu  położyłabym się zasnęła i stała się niedźwiedziem  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności