Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

odchodzisz piękna niestety czas

za chwilę szary zrobi się świat

bez ciebie słońce już nie ogrzeje

zbledną promienie

 

nadejdą smutne deszczowe dni

długi deficyt upalnych chwil

bez ciebie rano trudno jest wstać

każdy chce spać

 

w parku opadnie ostatni liść

lecz dzięki Bogu jeszcze nie dziś

bez ciebie będą długie miesiące

wrócisz po wiośnie

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Andrzej_Wojnowski napisał:

odchodzisz piękna niestety czas

za chwilę szary zrobi się świat

bez ciebie słońce już nie ogrzeje

zbledną promienie

 

nadejdą smutne deszczowe dni

długi deficyt upalnych chwil

bez ciebie rano trudno jest wstać

każdy chce spać

 

w parku opadnie ostatni liść

lecz dzięki Bogu jeszcze nie dziś

bez ciebie będą długie miesiące

wrócisz po wiośnie

 

Oprócz dwóch oszczędnie sygnalizujących uczucia zwrotów: "niestety" i "dzięki Bogu" raczej rzeczowo przedstawiony temat przemijania lata.., co jest dla mnie ciekawe w odbiorze, bo daje mi odczucie spokoju i opanowania, a ostatni wers - wręcz zdecydowaniej pewności. Pozdrawiam :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ekversisto

W dniu 16.09.2020 o 16:53, ekversisto napisał:

czemu tylko rodzaj żeński ma być piękny?

Bo jest i tej wersji będę się trzymał.

Rodzaj męski - Grzegorz Lato.

Brzydki, głupi i nudny.

 

Dziękuję i pozdrawiam

@duszka

 

Dziękuję za uwagi.

 

Pozdrawiam

@iwonaroma

 

Brak konsekwencji to moje drugie imię.

Dziękuję i pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Andrzej_Wojnowski no ale jeśli chodzi w wierszu o "lato" to ono może być piękne a nie "piękna",

przynajmniej tak zrozumiałem, że mowa o lecie

W dniu 16.09.2020 o 16:00, Andrzej_Wojnowski napisał:

odchodzisz piękna niestety czas

 

58 minut temu, Andrzej_Wojnowski napisał:

@ekversisto

Bo jest i tej wersji będę się trzymał.

Rodzaj męski - Grzegorz Lato.

Brzydki, głupi i nudny.

 

Dziękuję i pozdrawiam

@duszka

 

Dziękuję za uwagi.

 

Pozdrawiam

@iwonaroma

 

Brak konsekwencji to moje drugie imię.

Dziękuję i pozdrawiam

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ledwie ogarnięte chłodem liście pobarwiły parki lasy pieszcząc zieleń trawy i skłóciły błękit nieba   już kasztany i orzechy jabłka gruszki pospadały nic dziwnego zima idzie przygotować się potrzeba   czy ta jesień jak poprzednia żmudna trudna długa trochę zgniła zima lekka jak to zima trochę brudna   może jesień pląta drogi bo cieplejsza z roku na rok wszystko stonowane we mgle się odbywa   jakiś taniec czary duchy mary i przybija jak ostatni   zapamiętać chciałbym jesień żywo w tańcu z wiatrem z liśćmi niczym środa popielcowa jak tą jedną   co jest prawdą   do połowy pustą do połowy pełną   wody szklanką                  
    • Opowiadał mi o ciszy... ― Opowiadał o pustce ― ze smutnym wzrokiem ― utkwionym w istocie Wszechrzeczy… … o przebywaniu ― gdzieś ― poza ― ― ― granicą neonu…   Przenikał przeze mnie bez trudu ― omiatając moje skronie nikłym powiewem…   … omiatając pieczołowicie ― jakby zadumą ― rozpostartą na nowo…   Opowiadał o ukrytym słońcu ― i obłokach ― w niedostępnym niebie…   … opowiadał bez słów ― prawie ― nie podnosząc oczu…   I nie musiał patrzeć przed siebie ― by wszystko odgadnąć… Był ogromnym zbiorowiskiem poznania ― niczym drgające światło ― w zmarszczonym ~~~~ nurcie ~~~~ rzeki…   Był ― jak nagły prześwit ― w szepczącym drzewie…   …bądź ― jak cień ― tego drzewa, który ― przerastał mnie ― pod wieczór…   Szedłem z ― nim?   … naprzeciw ― niemu?   ― nie wiem…   Ale wiem, że ― rozpościerał się… ― ― rozpraszał się…   … ― ― ―  z n i k a ł…   (Włodzimierz Zastawniak, 2014-06-13)  
    • Ożeż, ile słów, ile energii przelanej na słowa, znaczeń, myśli - koncertowe porównania, krzyczysz walcz, a ja pisz, pisz! Twoje wiersze są jak ogień parzą i ogrzewają, realizm z fantazją, jak mieszanka wybuchowa, ta różnorodność przerasta mnie o głowę. Dlatego tak nieczęsto komentuję. Są po prostu żywiołowe, ale czytam, czytam, czytam! Pozdrawiam :)   
    • miałem początkowo pewien dysonans treści, nasuwało się wszystko cudnie podane jak to ugryźć, nie ze strony technicznej tu (poprawiłem turkus) ale od strony przesłania i pointa z ostatnią strofą - nienaganna idealna, może te dopełniaczówki, ale i ich nie mogę, więc co?, nic pozostaje czytać, wczytywać wyczytując obraz mistrza :))) Z przyjemnością pozdrawiam.:)
    • Neandertaler lubię rzeczy surowe dom — wystarczyłby  funkcjonalny łóżko – ciepłe i bez zazdrości   dużo światła ale  wyostrzonego przez zmysły powietrzem suchym i mroźnym we wnętrzu – paletę wieczornego ognia   lubię rzeczy surowe owoce mięso z konieczności — nie nauczę się nigdy porządnie   gotować — mój synek mówi jestem szczęśliwy bo nie schowałaś śrubokrętu i śmiejemy się tak niewiele potrzeba do szczęścia trochę zajęcia cmentarz – rozgwieżdżone niebo lustro wody – śmierć pamięć napełniona spokojem gdyby    nadeszła polarna noc po prostu  położyłabym się zasnęła i stała się niedźwiedziem  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności