Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

burza polsko-niemiecka


Rekomendowane odpowiedzi

upał od wschodu osiada
palącymi językami
na gorejących mieszkańcach
bez nadziei na deszcz
mozaikowe gorseciki opadają
z suchych skór kamiennic
dreszcze tłuką je na omamy
o rozgrzany bruk co od lat cierpi
w milczeniu
 
po smukłych latarniach spływa pot
rdzawymi łzami na wysokość bioder
teflonowe okna przypalają rzeczywistość
miasta powleczonego asfaltem
z zakrętasami i prostowijasami co jak
 
rwąca rzeka płynie bez ujścia emocji
stając się opresyjnym elementem
niszczącym starówkę jak niegdyś alianci
dzielni lotnicy z bombami udającymi się
w ryzykowną podróż pod rozkaz
zostawiając swoje kobiety
 
strach nadchodzi jak burza
na ciężkiej podeszwie zbiera klejące nieczystości
powłócząc grubymi udami
w oddali widać
podkurwione szarosrebrne chmury
domagające się wyładowania
wypaczone tory tramwajowe i myśli
czekają na żywioł który nigdy nie nadjedzie
 
omijając frontem starego zaklęcia
specyficzny układ geomagnetyczny
gdzie wszechobecna woda
ma największą moc
 
jednak splot krwionośny tego miasta
nie wytrzymuje napięcia i duszności
swój dzień kończy histerycznym deszczem
pełnym wyrzutów sumienia
wypluwa przez studzienki miejskie
to co nabrzmiało pod jego skórą
i na alei fontann tryska radością
w zaprzyjaźnione twarze
 
wierząc w pokorną ziemię
która przyjmie wszystkich i wszystko
 
Szczecin - sierpien 2020
 
 
 
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@siedem życzeń

Podoba mi się początek, szczególnie "dreszcze tłuką je na omamy", i pot co spływa aż do bioder. "Stając się opresyjnym elementem" – to zdanie zabrzmiało mi trochę obco. Podkurwione chmury, wypaczone tory tramwajowe, jakby od upału, nastrój maligny. Wszystko kończy się jednak dobrze, i to też na plus, czytającemu udziela się ulga...

"Omijając frontem starego zaklęcia" – przefajne :)

Pozdrawiam!

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Rozumiem przekaz, jest dobrze zobrazowany, dobitny, uświadamiający i apelujacy, co mi pasuje do ważności tematu. Może tylko dwie drobne propozycje poprawek stylistycznych:   - w drugiej zwrotce drugim wersie:  "tego, co uczniłeś" - w trzeciej zwrotce trzecim wersie: "ludzie tegoż globu" (bo w następnym jest liczba mnoga)   Pozdrawiam :)   .
    • Witam -  miło się czytał -                                              Pozd.
    • To teraz anegdota prawdziwa - kiedyś dwukrotnie napytałem sobie biedy - raz w pracy w jednym z najbardziej bananowych klubów tenisowych w Warszawie (skończyło się upomnieniem od menadżera i rezygnacją z moich usług jako barman) - gdyż odmówiłem podczas wieczornego eventu wyserwowania drinka wódka+redbull Pani w stanie mocno wskazującym-błogosławionym (7 co najmniej - a nawet 9 miesiąc) Drugi raz podczas wesela jako gość, analogiczna sytuacja, z tym, że w ruch poszła duża lampka czerwonego wina, którą według ów Pani rekomendował sam lekarz prowadzący na nic się zdały tłumaczenia, że ta dawka alkoholu etylowego, w tym winie jest trucizną już dla niej, a na pewno dużo bardziej groźną tak do 10x dla płodu to jest dziecka. Stwierdzam na tej podstawie - jest o co walczyć i z czym.     Pozdrawiam Pan Ropuch  
    • Podoba mi sie to nastrojowe obrazowanie połączone z własną, głębszą refleksją... Pasuje do jesieni, która do niej pobudza. :)   Po dwóch pierwszych zwrotkach zmieniasz nieco ich formę, co jest ciekawe, ale zauważyłam, że trochę Ci się "wymknęła". Co myślisz o tych drobnych zmianach wyrównujących ilość sylab?:   ledwie ogarnięte chłodem liście pobarwiły parki lasy pieszcząc zieleń trawy i skłóciły błękit nieba                         / może "zakłóciły'?   już kasztany i orzechy jabłka gruszki pospadały nic dziwnego zima idzie przygotować się potrzeba   czy ta jesień jak poprzednia żmudna trudna długa trochę zgniła / długa trochę zgniła żmudna zima lekka jak to                                / zima lekka jak to zima zima trochę brudna                           / trochę brudna   może jesień pląta drogi bo cieplejsza z roku na rok wszystko stonowane                         /wszystko stonowane we mgle we mgle się odbywa                          / się odbywa   jakiś taniec czary duchy mary i przybija jak ostatni   zapamiętać chciałbym jesień żywo w tańcu z wiatrem                      / żywo w tańcu z wiatrem liśćmi z liśćmi niczym środa popielcowa       / niczym środa popielcowa jak tą jedną   co jest prawdą   do połowy pustą do połowy pełną   wody szklanką       To tylko moja luźna propozycja, jak Ci sie nie spodoba, to też zrozumiem :) Pozdrawiam   .
    • Podobno żadne kijki do nordic-walkingu czy sprzęt alpinistyczy jak choćby czekan trzymane w ręku nie dorastają do pięt odczuciu i natychmiastowemu przypłuwu mocy jaki daje -kałach. Dasz takiego chłopku-roztropku i wzwód członka gotowy. Idąc dalej tym beszczelnym tokiem myślowym po naciśnięciu spustu - orgazm gotowy. Chciałoby się krzyknąć najgłupsza strzelanina świata, ale ci co w niej biorą udział mają jeden argument po swojej stronie - o wiele głupsze by było dać bronii zerdzewieć i jej nie użyć ani razu.   Pozdrawiam Pan Ropuch
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności