Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

 Wiersz jak jeden z wielu, napisany z przypływy weny i jako owoc myśli, które zapewne miałem w tamtym dniu.

 

 

20 Lipca 2020


“ Dobrze ”


To dobrze, gdy jedna dłoń trzyma drugą, lecz dobrze jak trzyma ją tak, aby nie
chciała ona znów być wolna.


To dobrze, gdy ludzie na siebie patrzą z nadzieją, ale również z wiedzą, co
wzrok przed tobą potrzebuje.


To dobrze, jeśli takowe dwie pary oczu nie chcą masy niejasności, przykrości i
kłótni o nic.


To dobrze, jeśli błyszczą one nadzieją naiwną i własne zagubienie mogą zakryć
lub wyrzucić na śmietnik.


Dobrze, gdy śmiech jest wspólny, a nie jednostronny.
Dobrze, gdy cisza jest wyważona oraz mieni się intuicją.
Dobrze jest jak niebem, nie jest zmienna plama nad głową.
Dobrze jest jak spokój rodzi się z obecności.


Dobrze?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam takie wrażenie nieporadności w wyrażeniu myśli , nieporadności językowej. Prawie każdy wers do poprawki i nie chodzi o naiwność wiersza, jego wybrzmienie,  ale właśnie o nieporadność językową. Np, wers-  To dobrze, gdy ludzie na siebie patrzą z nadzieją, ale również z wiedzą, co
wzrok przed tobą potrzebuje. -  to brzmi tak jakoś jak formułka - dobrze , że ludzie patrzą na siebie z  nadzieją i znają tej drugiej pragnienia, albo w  pierwszym wersie ,  tak by nie chciała być wolną np. Tak mi się wydaje , ale może to tylko moje odczucia

pozdrawiam Kredens

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Cezary Posłuszny fajnie że piszesz Cezary, styl i tematyka są do wypracowania, ale masz talent i rozwijaj go. Wiesz, uważam że każdy powinien być osobnym jablkiem, nie jego połówką , bo to rodzi uzależnienia.

17 godzin temu, Cezary Posłuszny napisał:


To dobrze, gdy jedna dłoń trzyma drugą, lecz dobrze jak trzyma ją tak, aby nie
chciała ona znów być wolna.

Pisz jak najwięcej, będę tu wpadać.

Pzdr💮

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ledwie ogarnięte chłodem liście pobarwiły parki lasy pieszcząc zieleń trawy i skłóciły błękit nieba   już kasztany i orzechy jabłka gruszki pospadały nic dziwnego zima idzie przygotować się potrzeba   czy ta jesień jak poprzednia żmudna trudna długa trochę zgniła zima lekka jak to zima trochę brudna   może jesień pląta drogi bo cieplejsza z roku na rok wszystko stonowane we mgle się odbywa   jakiś taniec czary duchy mary i przybija jak ostatni   zapamiętać chciałbym jesień żywo w tańcu z wiatrem z liśćmi niczym środa popielcowa jak tą jedną   co jest prawdą   do połowy pustą do połowy pełną   wody szklanką                  
    • Opowiadał mi o ciszy... ― Opowiadał o pustce ― ze smutnym wzrokiem ― utkwionym w istocie Wszechrzeczy… … o przebywaniu ― gdzieś ― poza ― ― ― granicą neonu…   Przenikał przeze mnie bez trudu ― omiatając moje skronie nikłym powiewem…   … omiatając pieczołowicie ― jakby zadumą ― rozpostartą na nowo…   Opowiadał o ukrytym słońcu ― i obłokach ― w niedostępnym niebie…   … opowiadał bez słów ― prawie ― nie podnosząc oczu…   I nie musiał patrzeć przed siebie ― by wszystko odgadnąć… Był ogromnym zbiorowiskiem poznania ― niczym drgające światło ― w zmarszczonym ~~~~ nurcie ~~~~ rzeki…   Był ― jak nagły prześwit ― w szepczącym drzewie…   …bądź ― jak cień ― tego drzewa, który ― przerastał mnie ― pod wieczór…   Szedłem z ― nim?   … naprzeciw ― niemu?   ― nie wiem…   Ale wiem, że ― rozpościerał się… ― ― rozpraszał się…   … ― ― ―  z n i k a ł…   (Włodzimierz Zastawniak, 2014-06-13)  
    • Ożeż, ile słów, ile energii przelanej na słowa, znaczeń, myśli - koncertowe porównania, krzyczysz walcz, a ja pisz, pisz! Twoje wiersze są jak ogień parzą i ogrzewają, realizm z fantazją, jak mieszanka wybuchowa, ta różnorodność przerasta mnie o głowę. Dlatego tak nieczęsto komentuję. Są po prostu żywiołowe, ale czytam, czytam, czytam! Pozdrawiam :)   
    • miałem początkowo pewien dysonans treści, nasuwało się wszystko cudnie podane jak to ugryźć, nie ze strony technicznej tu (poprawiłem turkus) ale od strony przesłania i pointa z ostatnią strofą - nienaganna idealna, może te dopełniaczówki, ale i ich nie mogę, więc co?, nic pozostaje czytać, wczytywać wyczytując obraz mistrza :))) Z przyjemnością pozdrawiam.:)
    • Neandertaler lubię rzeczy surowe dom — wystarczyłby  funkcjonalny łóżko – ciepłe i bez zazdrości   dużo światła ale  wyostrzonego przez zmysły powietrzem suchym i mroźnym we wnętrzu – paletę wieczornego ognia   lubię rzeczy surowe owoce mięso z konieczności — nie nauczę się nigdy porządnie   gotować — mój synek mówi jestem szczęśliwy bo nie schowałaś śrubokrętu i śmiejemy się tak niewiele potrzeba do szczęścia trochę zajęcia cmentarz – rozgwieżdżone niebo lustro wody – śmierć pamięć napełniona spokojem gdyby    nadeszła polarna noc po prostu  położyłabym się zasnęła i stała się niedźwiedziem  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności