Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Obserwując swoje zachowania  dostrzegam, że jakakolwiek większa pewność siebie bierze się nie z wieku czy przeżytych doświadczeń, ale z ... NIETAKOŚCI. Nie tacy ludzie, nie takie miejsca, nie taka marchewka w zupie ...
Raz, drugi, dziesiąty i zaczynasz mieć mentalność starca, przestajesz się starać czy zwracać na cokolwiek uwagę (poza sobą, oczywiście).

I nie wynika to z wygórowanych oczekiwań czy pychy. Wynika to ze zmęczenia, że znowu 'nie to' i 'nie tu' i 'nie tak.'

 

Niepewność siebie, niewinność, nieśmiałość tak naprawdę zawsze zawiera element czystej nadziei. A nadzieja to niewyczerpana studnia świeżości. Woda, która daje dłuższe życie stulatkom - jeśli po całym życiu spędzonym w celibacie mają nadzieję na soczystą rozwiązłość, czy kloszardom, gdy po dziesięcioleciach spania na ulicach wierzą, że na końcu jednej stanie ich pałac. Jeśli tylko są w stanie wyciągnąć na linie chociażby naparstek tej życiodajnej wody - sto lat! Niech dają życie tym, którzy mają w głowach tylko fatamorgany.

Umiej - potraf! Dostrzec ten sam  sens, który widzą zakochani  w powrotach o drugiej w nocy -  skądś, czy złowróżbnej karty Tarota jako ilustracji w tomie poezji chrześcijańskiej.

 

W sobotę miałam zostać przejechana przez samochód pod supermarketem. Rozumiem, że miała być to lekcja, której celem było zmiażdżenie moich nóg dzięki czemu dojdę pokory, którą przecież mam: nawet nie liczę na TAKOŚĆ.

 
 
 
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @duszka a to przekorna duszyczka 
    • @ais :) dzięki   @lich_o ;)
    • Ja też grywam w szachy (bardzo) amatorsko. :) Dlatego mam problemy ze strategią. :) A co do poezji i sportu... myślę, że w znaczeniu pozytywnym pisanie poezji może być ćwiczeniem literackim (np. dwu- albo czterowiersze, takie wprawki), a w sensie negatywnym sportem jest pisanie poezji pod pobliczkę, dla zysku. Chociaz przecież zasadniczo sport ma dodatnie znaczenie...   Pozdrawiam    
    • Witam - i aby do wiosny wtedy wszystko wróci do normy... Lekki wiersz -  przyjemnie się czyta.                                                                 Pozd.                                                                                                                                                                                                                                       
    • Czytasz. Rozumiem. Z tego co wywnioskowałem po kolejnych twoich komentarzach w sprawach Wiary. Wywnioskowałem, że nie należysz do żadnej sekty, Świadkiem Jehowy nie jesteś – o czym poinformowałaś – tu gdzieś - też. Do Kościoła nie chodzisz, odrzuciłaś sakrament Komunii Świętej, którego nazywasz opłatkiem. Więc i spowiedź świętą też. Ja regularnie nie korzystam z sakramentów, ale tylko i wyłącznie z faktu swojej grzeszności, z czego zdaję sobie sprawę i nikogo nie namawiam do rezygnacji z sakramentów, często przed tym przestrzegam. Ty jakby jesteś świadoma swej wewnętrznej apostazji? Dziwne to wszystko. Próbujesz interpretować Biblie we własnym subiektywnym zakresie, pisałaś też o powtórnym chrzcie w morzu.   Valerio, nie mogę przyjąć absolutnie faktu, że Komunia Święta jest zbędna, to bluźnierstwo dla statystycznego katolika. Tu nie chodzi o kwestię „opłatka”, opłatek jest tylko symbolem. To Sakrament Święty, ciało Chrystusa. Sam Jezus w Wieczerniku łamał i rozdawał chleb i mówił, że to Jego Ciało, i mówił uczniom aby Je spożywali i Wino też, które symbolizuje Chrystusową Świętą Krew, która za chwilę miała być przelana za nasze ludzkie grzechy, i to się dokonało. Sam Chrystus zaproponował to Apostołom. To spożywanie Chleba i Wina. Więc uczestnictwo permanentne w Sakramentach Świętych. Jak można to kwestionować? To GRZECH CIĘŻKI, proszę cię zawróć z tej drogi, bo błądzisz, albo przynajmniej mnie na swoją drogę absurdu - nie sprowadzaj, i innych którzy to czytają. Piszę w regule elementarnego rozsądku.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności