Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Chciałabym, byś nosił błękitny sweter i kaszkiet z lamówką czułości i moje serce w butonierce, zegarek - z tarczą miłości.

I palto wspomnień i szalik z marzeń

A teraz ... zrzuć to wszystko! Niepotrzebne! I krępuje!

Mój szlafrok pieszczot …

Przymierzalnia bez zwrotów, bez metek i z falbanką - we właściwym rozmiarze ...

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Tak, dokładnie. Dzieci upośledzone, cierpią. #FASoff, to w gruncie rzeczy pożyteczna akcja. Wiem, że wiele sportowców, kluby włączały się w nią. Ogólnie picie alkoholu w ciąży i w ogóle zabawy pod wpływem „w doktora” przynoszą negatywne skutki na całe życie. To zaburzenia behawioralne narodzonych dzieci, liczne wady fizjonomiczne, zaburzenia motoryczne i dysfunkcje układu nerwowego, to wszystko poprzez używanie alkoholu w czasie ciąży, ale to też mężczyźni, którzy po alkoholu zabierają się do „roboty”. Nie znam na szczęście takiej pary z dzieckiem z FAS, ale świadomość skutków nieprzemyślanych działań ma znaczenie. Ten krótki tekst napisany jest z perspektywy faceta, który doświadcza skutków nieodpowiedzialnego działania (rodzi się chore dziecko), pił wódkę a teraz już tylko ziółka na uspokojenie. Tekst oczywiście jest fikcyjny w 100%.
    • Sytuacja w Karabachu trwa od chyba 40 lat. Nie interesuje się polityką zagraniczną specjalnie, ale wiadomości bieżące docierają do mych uszu. Szkoda ogólnie ludzi, tylko taka konkluzja, można by sparafrazować powiedzonko o Damaszku i Diable, na takie: w dalekim Karabachu siedzi diabeł na dachu. Na szczęście nie nasze to sprawy.
    • Jeszcze raz - dziękuję. :) A skoro już o stokroci mowa, to może by jej też wiersz poświęcić...? :)   Pozdrawiam  
    • na cierniowym krzewie pachną paciorki drewnianych owoców bez smaku   stukają o gałązki gdy przezroczysty podmuch wiatru porusza rzeźbione zwątpieniem odliczanie   kryształkami skrzepłej krwi przełyk dławi nadzieją dawno zdeptanych śladów   spowitych szarą mgłą zniekształconą poświatą papierowych krzyży   nawet takie za ciężkie   płoną na wodzie wzmaga złudne pragnienia      
    • Piekny wiersz... Przeczytałam go od razu dwukrotnie, bo jest w nim wiele miejsc, które chciałabym zapamiętać i w sobie nosić, np. "prosty scenariusz zycia, o tym, co rozrzedza ciemność"... Tak, o to "rozrzedanie ciemności" przecież w życiu chodzi :) Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności