Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Wierszyk na pożegnanie z KK


Rekomendowane odpowiedzi

@Kot Ja powiem więcej to nie jest kwestia powrotu do szamnizmu itd. etc. tylko powrotu do korzeni. Antropologia mówi otwarcie, człowiek(homo sapiens sapiens) pochodzi z Afryki. Na tym kontynecie doszło do przeskoku w ewolucji i z niego zaczęła się wędrówka. Tam jest też największe zróznicowanie genetyczne, a przez to występują też i najsilniejsze geny i to w takim skumulowaniu jak nigdzie indziej, co zresztą jest dowodem tej tezy i teorii. Znów upraszczam, bo i skracam przy okazji, ale napiszę ten spin mimo wszystko. Duchowość, spirytualizm to coś co chyba dotyczy w 99% Afryki obecnie i to nie dlatego, że się nie oświecili czy żyli jak żyli tylko dlatego, że pozostali najbliżej korzeni. 

 

Pozdrawiam

Pan Ropuch

Edytowane przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Kot  Potępienie poligenizmu to nie to samo co przyznanie, że Adam żył ponad 900 lat, żył tu a tu i robił to a to (w ten sposób rozumiem Adama historycznego). W teologii najważniejsze jest, że Adam był jeden (co dobrze współgra z teorią ewolucji, choć oczywiście niczego samo z siebie nie dowodzi) i przekazał swoją zepsutą naturę ludzką wszystkim swoim potomkom (z dwoma wyjątkami). 

Co do potępionych- gdybyśmy żyli w rzeczywistości deterministycznej, czyli w takiej, w której ze stanu początkowego układu można wywnioskować wszystkie następujące, Bóg byłby bezsprzecznie odpowiedzialny za istnienie potępionych. To nie ich wybór możliwy dzięki posiadaniu wolnej woli skazywałby ich na piekło, a ,,ustawienia początkowe". Jednakże obecnie przesłanki fizyczne ciążą w stronę wszechświata niezdeterminowanego, w szczególności odkrycia w dziedzinie fizyki kwantowej. Z druiej strony nie jest pewne, czy decyzje przez nas podejmowane rzeczywiście są niezdeterminowane. Na to pytanie trzeba sobie odpowiedzieć samemu- czy wolna wola istnieje, i co w związku z tym wynika.

Pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@dmnkgl

Kościół nigdy nie powie, że Biblia się myli. Właściwie tyle by wystarczyło powiedzieć, i tutaj się chyba zgadzamy.

A potępieni? Bóg jest wszechwiedzący, na gruncie katolicyzmu nie ma mowy o takim niezdeterminowaniu o którym mówisz. Dlatego na przykład, jak sądzę, dzieła Bergsona były na indeksie. Bóg stwarzając duszę już wie, że będzie ona potępiona.

Zresztą sam pomysł wiecznego piekła dla dusz, istniejącego obok nieba gdzie dusze cieszą się obecnością Boga, jest po prostu obrzydliwy, a wierzyć w to jest rzeczą niemoralną. Myślę nawet że to obala katolicyzm najłatwiej, bo sama moralność chrześcijańska sprzeciwia się nauce Kościoła. I nie będę tego dowodził, oczywistości zakotwiczonych w sercu się nie dowodzi, możesz mieć inne zdanie ?

Pozdrawiam!

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Kot  Śmieszna sprawa, bo taką oczywistością było dla św. Augustyna istnienie Boga, na które dowód, jego zdaniem, miał być ,,wyryty w sercu każdego człowieka". Z kolei dla św.Tomasza, do którego mi bliżej, nie było to takie oczywiste.

Czy Kościół kiedykolwiek powie, że Biblia się myli? Nie, ale to nie to samo co zgoda na dosłowne jej czytanie. KK odkrywa tę księgę cały czas na nowo, analizuje ją w oparciu o kontekst kulturowy, historyczny, kontekst nauczania Chrystusa, style literackie etc. Literalizm bibilijny jest wymysłem stricte protestanckim, ale przy tym niezwykle pociągającym dla katolika. Dlaczego? Bo zwalnia z myślenia. Biblia mówi tak, więc tak jest i koniec, nie muszę się więcej zastanawiać, konfrontować z resztą Biblii, nauką, moralnością...

4 godziny temu, Kot napisał:

Bóg jest wszechwiedzący

Nie rozumiem co to ma do rzeczy. To, że Bóg jest wszechwiedzący i wie kto będzie potępiony, a kto nie, nie czyni odpowiedzialnym za istnienie potępionych Boga. Bóg daje wolną wolę- ludzie mogą Go albo odrzucić, albo przyjąć- stan doskonałej harmonii z Bogiem KK nazywa ,,niebem", a oderwania od Niego ,,piekłem". Bóg nie chce uszczęśliwiać nas na siłę i odbierać wolną wolę, ale i nie chce odbierać szansy na wybór nie stwarzając nas. To nie wina Boga, że ktoś Go nie chce.

4 godziny temu, Kot napisał:

pomysł wiecznego piekła dla dusz, istniejącego obok nieba gdzie dusze cieszą się obecnością Boga, jest po prostu obrzydliwy, a wierzyć w to jest rzeczą niemoralną

Powiem, jak pewnie się domyślasz, przeciwnie- brak piekła jest rzeczą dogłębnie niemoralną. Po pierwsze brak piekła oznacza brak możliwości wyboru, a zatem ubezwłasnowolnienie. Po drugie zezwalało by to na szantaż zbawionymi. Już wyjaśniam- 

wyobraźmy sobie kobietę i mężczyznę w dość patologicznym związku. Mężczyzna za życia bez przerwy manipulował kobietą, ,,nie kochasz mnie, więc idziesz z kokeżankami do kawiarni"- więc kobieta nie szła. Gdy cierpiał, choć nie mówił jak go boli, przybierał pozę cierpiętniczą i odchodził od niej. Gdy ona go znajdowała, myślała sobie ,,jak on musi strasznie cierpieć, moje biedactwo, nawet słowem się nie zająknał, a ja teho nawet nie zauważyłam..." i krążyła wokół niego do ustania problemu. Mimo to w ich życiu codziennym było trochę prawdziwego szczęścia. Kiedy oboje umrą i kobieta pójdzie do nieba, czemu ma być cały czas wystawiona na ,,opuszczasz mnie więc mnie nie kochasz" mężczyzny? Z drugiej strony- czy jej radość w niebie bez ukochanego za życia bedzie pełna? Odpowiedź brzmi- tak! To Bóg jest źródłem szczęścia, miłości i radości. Kobieta nie zapomni o mężczyźnie, ale nie ,,zepsuje" to jej nieba.

Po trzecie i ostatnie w KK istnieje coś takiego jak ,,nadzieja powszechnego zbawienia". Jest to nadzieja na to, że gdy przyjdzie ostatecznie wybierać Bóg/brak Boga, nikt nie wybierze drugiej opcji. Czy tak się stanie, czas pokaże, ale to czy piekło bedzie puste czy nie, nie odbiera mu ,,łatki" istnienia.

Naprawdę polecam ,,Podział Ostateczny", (można go z łatwością odnaleźć w bibliotekach online w oryginale), mi ta książka mocno zmieniła perspektywę na piekło.

Pozdrawiam!

Edytowane przez dmnkgl (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@dmnkgl

To wszystko robi wrażenie dowodzenia, że białe które widzę jest czarne. Chociaż gdyby wola była wolna w tym sensie o którym mówisz to kto wie, ale nawet wtedy lepiej jest oczywiście nie stwarzać kogoś kto ma cierpieć przez wieczność, nawet gdyby zbawionych też miało nie być. Jeśli jedynym możliwym do stworzenia światem jest taki koszmar, to ja dziękuję.

Nie chcę żebyśmy się spierali i żeby ktoś miał rację; zdaję sobie sprawę, że większość pozornych niedorzeczności w nauce KK to nieporozumienia. Ale wiersz mój jest skierowany głównie do tych, którzy uważają, że istnieje jaskrawa sprzeczność między KK i rozumem. To jest obiegowa opinia wśród niekatolików i to wykorzystuję. Jednak do racjonalistów mi bardzo, bardzo daleko.

Pozdrawiam!

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Kot  Też nie chcę żebyśmy się spierali, ale nie ulega wątpliwości, że jeden z nas jest bliżej prawdy, a drugi dalej. Tak działa logika. Ponadto to w ogniu dyskusji najlepiej szuka się prawdy i rewiduje błędne przekonania. Gdyby nie ta wymiana zdań pewnie nigdy nie sięgnąłbym po ,,Humanis generi" Piusa XII, a i na ,,Rok 1984" jeszcze raz zrobiłeś mi chętkę ;)

Boli mnie powtarzanie co niektórych plotek i bzdur na temat wiary katolickiej- są przez to utrwalane w społeczeństwie i coraz bardziej pracują na miano ,,obiegowej opinii". Uważam, że powinnością katolika jest takie kwetie prostować. Nie zawsze jest ku temu okazja, zważywszy, że kultura dyskusji ostatnio stopniała,(a za którą tutaj bardzo dziękuję :))

Za racjonalistę też się nie uważam- są takie rzeczy na niebie i na ziemi, o których się nie śniło filozofom. Nie mogę jednak udawać, że rozumu nie mam, to zbyt wspaniałe narzędzie by się go wyrzec.

Pozdrawiam gorąco :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Tak, dokładnie. Dzieci upośledzone, cierpią. #FASoff, to w gruncie rzeczy pożyteczna akcja. Wiem, że wiele sportowców, kluby włączały się w nią. Ogólnie picie alkoholu w ciąży i w ogóle zabawy pod wpływem „w doktora” przynoszą negatywne skutki na całe życie. To zaburzenia behawioralne narodzonych dzieci, liczne wady fizjonomiczne, zaburzenia motoryczne i dysfunkcje układu nerwowego, to wszystko poprzez używanie alkoholu w czasie ciąży, ale to też mężczyźni, którzy po alkoholu zabierają się do „roboty”. Nie znam na szczęście takiej pary z dzieckiem z FAS, ale świadomość skutków nieprzemyślanych działań ma znaczenie. Ten krótki tekst napisany jest z perspektywy faceta, który doświadcza skutków nieodpowiedzialnego działania (rodzi się chore dziecko), pił wódkę a teraz już tylko ziółka na uspokojenie. Tekst oczywiście jest fikcyjny w 100%.
    • Sytuacja w Karabachu trwa od chyba 40 lat. Nie interesuje się polityką zagraniczną specjalnie, ale wiadomości bieżące docierają do mych uszu. Szkoda ogólnie ludzi, tylko taka konkluzja, można by sparafrazować powiedzonko o Damaszku i Diable, na takie: w dalekim Karabachu siedzi diabeł na dachu. Na szczęście nie nasze to sprawy.
    • Jeszcze raz - dziękuję. :) A skoro już o stokroci mowa, to może by jej też wiersz poświęcić...? :)   Pozdrawiam  
    • na cierniowym krzewie pachną paciorki drewnianych owoców bez smaku   stukają o gałązki gdy przezroczysty podmuch wiatru porusza rzeźbione zwątpieniem odliczanie   kryształkami skrzepłej krwi przełyk dławi nadzieją dawno zdeptanych śladów   spowitych szarą mgłą zniekształconą poświatą papierowych krzyży   nawet takie za ciężkie   płoną na wodzie wzmaga złudne pragnienia      
    • Piekny wiersz... Przeczytałam go od razu dwukrotnie, bo jest w nim wiele miejsc, które chciałabym zapamiętać i w sobie nosić, np. "prosty scenariusz zycia, o tym, co rozrzedza ciemność"... Tak, o to "rozrzedanie ciemności" przecież w życiu chodzi :) Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności