Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

1 godzinę temu, Wolnego napisał:

@Marcin Krzysica

Jeśli kogoś uważasz za wiedźmę, rozwód.

Powiem jedno koledze 

Niegdyś wiedźma 

Oznaczała wiedzę  ;) 

 

A ja mam taki defekt 

Że kocham kobiecy intelekt

 

 

 

Dzieki @milczenie owiec @Wiesława @ais za serducha

Edytowane przez Marcin Krzysica (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 8.08.2020 o 17:15, Nata_Kruk napisał:

Nie wierz w to, że wyginęli... "romantycy" ... jest ich sporo wśród nas, pomimo tego, co wokół.

Niewielka forma, ale da się wyczuć, że to romantyk pisał.

Pozdrawiam.

Czasem szara rzeczywistość 

może wydrzeć z człeka wszystko

Zatem nie ma co się dziwić 

że na świecie rządzi Cynizm

 

 

dzieki @annzau za serducho

@>Marianna< dzieki za serducho

Edytowane przez Marcin Krzysica (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Rzuciłem okiem na ten list do Rzymian jednym dosłownie spojrzeniem, więc nie analizowałem szczegółowo. Ogólnie mowa tam o Duchu który mieszka w nas, no ale wiadomo, że chodzi o to działanie Ducha Świętego na nas, czyli w zasadzie nie ma między nami szczególnych rozbieżności w kwestii działania Ducha Świętego. Ogólnie przewaga Ducha nad ciałem, a Bóg poprzez Ducha ożywi ciało, więc to Zmartwychwstanie.   O zasadach moralnych i etycznych napisałem w stosunku do ludzi żyjących bez wiary i w kontekście życia doczesnego, a nie o tym kolejnym, podarowanym nam przez Boga w Wieczności.   Valerio, nie mam potrzeby słuchania twojej interpretacji Wiary, ja opieram się na Kościele Katolickim i jego propozycjach dla mnie. Biblia jest ważna, można ją czytać, ale interpretować swobodnie → absolutnie nikomu bym nie polecał.   Mnie natomiast interesowałaby odpowiedź na pytanie o Święty Sakrament Komunii, skoro odrzucasz Kościół instytucjonalny jak realizujesz Komunię Świętą? Możesz odpowiedzieć? To interesujące.
    • Już wiatr ostatnie liście z gałęzi drzew strącapromyki słońca ciepłem nas nie popieszcząletnie obłoki kłaniają się deszczomten sam obraz malowany bez końcaszare chmury przesłaniają słońca pozłotęprzemija dzień coraz bardziej krótkia na pięciolinii zostały nutkiz nich ptaki zanucą tęsknotęwkrótce zamilkną i hen za ocean odlecążegnając tę porę podarowaną odlotompająki coś tam dla nas uplotąi gwiazdy tak szybko zaświecączy ktoś ten czas cofnie i cokolwiek zmieniw pokoju na ścianie stary zegar cicho tykaszum wiatru brzmi jak muzykaz partytury dla królowej Jesieni  
    • @lich_o Mam nieopatrzne wrażenie, że poezja na portalach już dawno jest sportem... o zgrozo!!! Trzymaj się zdrowo. @WarszawiAnka Tak jak i ze mną Anno, przegrywam zwłaszcza z kobietami. Miłego wieczoru.
    • @[email protected] : Dziękuję. :)       Pion za pionem tracę, koń gdzieś na bok zbacza; gdy królowa ginie, rywal mnie osacza...   Bardzo lubię grać w szachy, ale, niestety, łatwo ze mną wygrać... :(   Pozdrawiam    
    • Za oknami takie piękne słońce i pachnąca trawa, a ja muszę siedzieć w domu. Za karę. Mamcia i Papcio zajęci swoimi sprawami nie zwracają na mnie uwagi.   Mam tego dość. Brat ma lepiej, bo Papcio częściej z nim rozmawia, ze mną od czasu do czasu i bardziej Mamcia. Och tak bardzo chciałabym pójść nad jezioro, położyć się w cieniu drzewa i nasłuchiwać śpiewu liści i szemrzących robaków. Albo popluskać się. Och. Jak tylko nadarzy się okazja daję nogi za próg.   – Gustawie okropnie tu gorąco otwórz okno, albo uchyl. – Mówiłaś, Ludmiło, że jest gorąco oraz żeby zamknąć i pozasłaniać okna! – Gustawie nie zauważyłeś, że jest po osiemnastej? Upał zelżał.   Teraz albo nigdy. Teraz albo nigdy. Teraz albo nigdy. Udało się! Świecie już biegnę! Ostrożnie, żeby nikt mnie nie zauważył. Muszę przejść niepostrzeżenie wokół domu pani Sońskiej, ta baba zawsze donosi o moich niewinnych eskapadach. A ja muszę poczuć wiatr i niezależność.   Chodzę z Papciem albo Mamcią, ale są chwile, kiedy chciałabym sama. Jestem już duża i poradzę sobie ze wszystkim. Jest moje jeziorko! Kocham tu być! Pluskać się z innymi uciekinierami.   (Po kilku godzinach)   – Gustawie, co tu tak cuchnie? Wdepnąłeś w kupę i chodzisz po całym domu? Sprawdź swoje pantofle, bardzo cię proszę. – Moje pantofle są czyste, Ludmiło, przed chwilą sprawdziłem. Nie wiem skąd ten odór. Chodźmy do salonu. – Gustawie, to Funia! Znowu uciekła wytarzać się w tym ohydnym bajorze za fabryką wedlin.   Czy ja już mówiłam, że Mamcia i Papcio w ogóle nie rozumieją mnie ani moich potrzeb? Absolutnie, jakby byli z kosmosu. A przecież staram się do nich mówić wolno i wyraźnie h-a-u – h-a-u.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności