Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Arsis

Arktyczny zachód słońca

Rekomendowane odpowiedzi

… chmury płyną w oddali, jakby napędzał je jakiś odmęt milczącego żywiołu…

 

Coś się wydarza wewnątrz tych skłębień i ginie zarazem ―

w palącym blasku zeszklonych od mrozu źrenic.

Spadam w pod-śnieżną przepaść, w grobową wnękę… ― Wyszarpuję siłą…

 

Na próżno! ―

gasnę…

Brakuje tchu w zmiażdżonym sercu.

 

Wszechświat mieni się w kryształach lodu ― na moich dłoniach, popękanej twarzy…

 

Słońce

zachodzi…

 

… zastygam

… … na wieczność…

 

(Włodzimierz Zastawniak, 2015-03-07)

 

 

arctic-ocean.jpg.94ccd85e02aa7662f321957eb5e76943.jpg

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Arsis (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności