Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
ais

O sąsiadce

Rekomendowane odpowiedzi

 

Pewnej sąsiadce ze Szczecina,

zrzedła zawzięcie wściekła mina.

Gdy mój Reks zrobił sernik,

chociaż to nie cukiernik,

w dodatku zwykła, mała psina.

 

___

30.07. obchodzimy Międzynarodowy Dzień Sernika

 

1104943124_dogcook.jpg.f28b0c305119fa4199a1d7f140f513fd.jpg

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Jan Paweł D. (Krakelura)  Krąży powszechna opinia, że limeryki, to nawet koło poezji nie stały, ale napisać dobry, sensowny, rzeczowy, absurdalny limeryk, jest także sztuką.

    Osobiście odróżniam poezeyjkę od Poezji, a limeryki piszę, by rozruszać móżdżek :)))

    To fajna zabawa!

     

    Dziękuję za odwiedziny @Jan Paweł D. (Krakelura)  i smacznego dnia Sernika!

    :)))

     

     

     

    @Gathas Dziękuję!!! & Smacznego :)))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @ais

     

    Jedna kobieta - Koło - tak zacznę - 

    robiła ciasto naprawdę smaczne. 

    Często... sernik piekła, 

    wszystkim ślinka ciekła. 

    Prawda wygląda pewnie inaczej. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @>Marianna<

     

    Z Kamczatki jeden pustelnik

    ogromnie lubił jeść sernik.

    Nie miał mu kto piec,

    chodził smutny, więc

    zamówił z prerii catering.

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @ais

     

    Kasia - Mazury - piecze serniczek;

    twaróg sernikowy plus jajka itd.

    Zawsze się udaje,

    zależy od jajek...

    Sprawdza się sernik, a nie słodycze.

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @>Marianna<  wszystko, co własnymi łapkami jest lepsze od sklepowych, nafaszerowanych tablicą Mendelejewa, "pysznościami", ale i tak już prawie świecimy w nocy, jak świetliki, więc od czasu do czasu, na jakieś słodkie coś możemy sobie pozwolić :]

    Miłej niedzieli!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @ais

     

    Masz rację.

    Niejednokrotnie kupuję w cukierni ciacho na spróbowanie, i porównanie z ciastem domowym.

    Np w-z, krówkę, różne pychotki oraz ptasie mleczka, rolady... itd, a jednak zawsze ta skromna babeczka cytrynowa, z garstką poziomek z działki, upieczona w domu, wychodzi na plus.

    Albo ciasteczka orzechowe z własnymi orzechami.

    Jeśli chodzi o kupne ciasteczka, to ostatnio trafiłam na pryncypałki.

    Całkiem dobre, jakby pokrojone w drobne słupeczki Prince Polo.

    Świetne do kawy latte.

    Wzajemnie miłej niedzieli.

    Edytowane przez >Marianna< (wyświetl historię edycji)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • (Z cyklu: Albumy muzyczne)   ***   Teksty z cyklu „Albumy muzyczne”, nie są przekładami. Są one jedynie luźno związane z oryginalnymi tekstami utworów, zawartymi na prezentowanych przeze mnie albumach muzycznych. Zarówno sama muzyka jak i treść utworów śpiewanych są dla mnie niejako pretekstem i inspiracją do przedstawienia swoistego konceptu fantastycznego.   ***   … krok za krokiem… ― powolny chód…   Otaczają mnie wokół piaszczyste wzgórza, niczym ― wielbłądzie garby…   Tańczą w grającym wietrze lśniące drobinki kwarcu…uderzają w twarz…   Kłują i ― drapią…   … ― wybijają rytm…   Ogromne słońce… ― rozdęte ― oślepiające… ― osiadający na karku ― na barkach ― jaskrawy żar… … wtłaczający w ziemię ― rozpalony piec…   … idę przed siebie ― idę wciąż… pot zalewa moje oczy… ― szczypiąca sól…   Jest mi coraz trudniej… ― zatyka mi dech… Gdzie ja jestem? ― Nie wiem… ― Wiatr osusza skronie i łzy. Gdzie ja jestem? ― Jestem sam.   Poprawiam na plecach bagaż z dotychczasowym życiem… Zwilżam popękane usta ostatnimi ― kroplami wody…   … krok za krokiem… ― powolny chód…   Majaczą przede mną złote pałace… ― w migoczących strumieniach falującego nieba…   Tańczą w grającym wietrze lśniące drobinki kwarcu… uderzają w twarz…   Kłują i ― drapią…   … ― wybijają rytm…   (Włodzimierz Zastawniak, 2018-08-17)   Caravanserai – jest to czwarty album muzyczny (studyjny) amerykańskiej grupy Santana, wydany w 1972 roku.      
      • ...lecz drę się odważnie w ciemność   całą sobą   się śmieję gdy mnie znajdziesz   Twoje umorusane, zagubione dziecko   .
      • @Dag "lekkie skrzydło narodzin" jeszcze tu wrócę Pozdrawiam  
      • @WarszawiAnka Tylko trzeba było ten Suez wpiąć w mitologię, nie to nie dla mnie zabawa... trudna bądź co bądź, ale jest tutaj duża możliwość improwizacji. Gratuluję efektu końcowego Aniu.   Miłego wieczoru.
      • Śmierć - to powszechna rzecz. Ale nie nazwałabym jej normalną.    Pozdrawiam
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności