Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Radosław

Spotkanie

Rekomendowane odpowiedzi

Wpadliśmy sobie w ramiona
dotarłem na Twoje piętro

łzy tworzą wartkie strumienie
tak blisko są nasze serca

po latach bez słowa
unikach i chłodzie

miłość rozlała się
w delcie. 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Radosław (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Konstrukcja wiersza przypomina deltę. A sam wiersz odczytuję, jako erotyk...

Ale może to wina święta...

Muszę pomyśleć jeszcze.

poZdrówka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @ais Witaj. Odczytuję go , jako spotkanie po latach, po zerwaniu relacji. "Przed ujściem do morza" - zdążyli się pojednać, miłość zdążyła. Pozdrawiam. Dobrego wieczoru. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Wieslaw_J._Korzeniowski Witaj .Dziękuję za odniesienie się do tego wersu. Reflektowałem nad ujęciem zakończenia. Chciałem wyrazić , że miłość, w tej metaforze, jako rzeka zdążyła pojednać ludzi, prze wpłynięciem do morza, czyli jeszcze w obrębie rzeki. Tu rozumiem rzekę , jako życie a morze coś co jest po. Ujście rzeki jako miejsce - krańcowe rzeki lub "uchodzić" - czasownik , rzeka wpływa do morza.

     

    Alternatywnie rozważałem jeszcze takie zakończenia. 

     

    1. rozlała się

        w delcie 

     

      nie uszła 

      do morza 

     

    2. rozlała 

       się w delcie 

     

        spotkania  

     

    z pozdrowieniem dla Ciebie 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Bardzo fajne sformułowanie 'dotarłem na Twoje piętro' - można rozumieć w różny sposób.

    To zakończenie z morzem wg mnie bardzo dobre.

    Pozdrowienia

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @iwonaroma Witaj. Dziękuję za podniesienie wersu 'dotarłem na Twoje piętro'. Jest on dla mnie kluczowy w  wierszu. Wspomniałaś "można rozumieć go w różny sposób". Szukałem słów , które oddadzą pewien wysiłek  ('kochać'  - to czasownik)  - oraz trudność, podjęte zaangażowanie peela, a także odniosą się do relacji , postawienia się w pozycji osoby na przeciw "na Twoje piętro" -  spojrzeniu na relację oczami innej osoby, uchwycenie całości z pułapu Jej piętra. 

     

    Pozdrowienia 

    Dobrego dnia 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Radosław  Ty, autor, odczytujesz swój wiersza, jako...

    Hmm... to dla mnie nowość, ale ok. Aczkolwiek lepiej byłoby, gdyby autor nie tłumaczył tak szybko swoich wierszy, bo pozbawia czytelników zabawy.

     

    Czytam bez dwóch ostatnich wersów.

    poZdrówka!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @ais To co piszesz na temat komentowania utworów wezmę pod uwagę przy przyszłych publikacjach. 

                 Dziękuję za Twoją refleksję . 

     

                pozdrawiam 

                i dobrego popołudnia życzę. 

                 

                 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @ais Myślę nad Twoją propozycją w odniesieniu do dwóch ostatnich wersów. Ma to dla mnie  głęboki sens, w tym znaczeniu, że delta rzeki znajduje się tuż przed ujęciem do morza. słowo "delta' rozumie się samo przez się - przed ujściem do morza. Dzięki za inspirację.  

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 6.07.2020 o 01:23, Radosław napisał:

    @Wieslaw_J._Korzeniowski Witaj .Dziękuję za odniesienie się do tego wersu. Reflektowałem nad ujęciem zakończenia. Chciałem wyrazić , że miłość, w tej metaforze, jako rzeka zdążyła pojednać ludzi, prze wpłynięciem do morza, czyli jeszcze w obrębie rzeki. Tu rozumiem rzekę , jako życie a morze coś co jest po. Ujście rzeki jako miejsce - krańcowe rzeki lub "uchodzić" - czasownik , rzeka wpływa do morza.

     

    Alternatywnie rozważałem jeszcze takie zakończenia. 

     

    1. rozlała się

        w delcie 

     

      nie uszła 

      do morza 

     

    2. rozlała 

       się w delcie 

     

        spotkania  

     

    z pozdrowieniem dla Ciebie 

    @Radosław

    Witam! 

     

    Wpadliśmy sobie w ramiona
    dotarłem na Twoje piętro

    łzy tworzą wartkie strumienie
    tak blisko są nasze serca

    po latach bez słowa
    unikach i chłodzie

    miłość rozlała się
    w nas

     

    Po prostu w moim postrzeganiu Twojego wiersza nie widzę tam odnośnika do rzeki (delta), chociaż są tam strumienie łez, jednakże wiersz jest o dwóch osobach, także "w nas" brzmi lepiej, ale to Twoje dzieło i odczucia. Pozdrawiam!

     

    W dniu 6.07.2020 o 01:23, Radosław napisał:

    rozlała 

       się w delcie 

     

    Edytowane przez Wieslaw_J._Korzeniowski (wyświetl historię edycji)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Teraz, Radosław napisał:

    @Wieslaw_J._Korzeniowski Witaj. Nic nie stoi na przeszkodzie abyś wpłynął na moje myślenie o tym szkicu :). Cenię takie wkłady. Dziękuję i z pozdrowieniem pozostaję. 

     

    @Radosław

    Osobiście lubię, gdy ktoś mi coś doradzi, poradzi, czasem w dziesiątkę, czasem przesadzi...tak mi się zrymowało.

    Odpozdrawiam :-)))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • @huzarc ubrać w ubranie to nie wyzwanie ;-)
      • W sensie wielorakim. ;) pozdrawiam
      • W tym sensie żeby zwrócić jej godność.
      • @Sekret Podoba mi się sposób w jaki piszesz. Wydajesz się bardzo oczytaną osobą i wplatasz w swe teksty różne nawiązania. Wiersz nie jest oczywisty. Trzeba się wgryźć i pogłówkować. Ja na przykład często nie mam takiej wiedzy jak ty, więc musiałem po drodze poszukać. Może przez to skomplikowanie nie masz za wielu serduszek, ale dla mnie taki metaforyczny tekst to zaleta. Jak jestem padnięty po pracy, lubię przeczytać coś prostego. Ale jak mam trochę więcej sił i jakiś tekst mnie zatrzyma, każe posiedzieć nad nim jak nad rebusem bądź grą komputerową, to daje mi o wiele więcej satysfakcji niż wiersz, który przeczytam i po sekundzie ruszę do następnego.   Tym razem PLka wyrusza w podróż w głąb swojej psychiki w kompletnych ciemnościach. Być może używa do tego wspomagania meskaliny (o czym później) a być może to tylko metafora opowiadająca o tym jak bardzo złożona i nieodgadniona jest nasza podświadomość.   Schodzenie do piwnicy czytam jak zejście w głąb siebie. Do samych podstaw osobowości, tam gdzie wszystko się zaczęło, tam gdzie są traumy z dzieciństwa, tam gdzie boimy się zejść. Whisky z kranówą jest dla mnie metaforą obecnego życia PLki. W dalszej części wiersza pisze, że schodzi po wodę, symbol odrodzenia. Celem tej podróży jest polepszenie smaku swojej rzeczywistości.   To prawdopodobnie jest nawiązanie do eseju Heaven and Hell Aldousa Huxleya, w którym opisał on że doświadczenia stricte duchowe są dostępne ludziom po zażyciu substancji chemicznych, takich jak LSD czy meskalina. Może to być albo dosłowne - PLka odbywa tę podróż pod wpływem. Albo metaforyczne noc i przemyślenia PLki są dla niej tak niezwykłe i fantastyczne, że nawiązuje do halucynacji z takich eksperymentów.   Maltańczyki to według mnie nawiązanie do krzyża maltańskiego, który w symbolice alchemicznej jest symbolem ognia. Czyli przeciwieństwa wody po którą udaje się PLka. Może to być przeciwnik, strażnik stojący na drodze do tego skarbu. Ponieważ został opisany jako nieokrzesane śmieszne pieski, widać, że akurat ten demon nie jest najstraszniejszym z zamieszkujących ciemność bytów.   Tutaj w końcu widzimy cel podróży. Sformułowanie warto mieć w życiu po wody, to nie jest literówka. Woda jako symbol odrodzenia, coś co może oczyścić PLkę, sugeruje, że celem tej analizy osobowości jest własna przemiana. PLka wierzy, że życie po przemianie, po wody, będzie bardziej satysfakcjonujące. Że te przemiany, ten rozwój, to coś co warto w życiu pielęgnować.   Jakiś dźwięk zakłócił medytację PLki. Być może zakłócił jej trans meskalinowy, albo po prostu wyrwał z kontemplacji wywołując gonitwę myśli.   Czyżby Demony ognia zaatakowały? Mówiąc to tylko piwnica? Nie żadna podświadomość, rzeczywistość duchowa. Zwykła piwnica. Powściągnij wyobraźnie! Przestań szukać prawd o życiu w cieniu swojej psyche!   Podróż się skończyła. Jim Morrison, The Doors i nawiązanie do kolejnej książki Aldousa Huxleya Doors of perception. Kolejny trop sugerujący że podróż mogła być ze wspomaganiem. A może to po prostu rozmyślanie w nocy o cieniach swojej psyche, do takich wizji porównane? A może wszystko było zwykłą podróżą do piwnicy, wywołującą za pomocą wyobraźni takie wizje? Kto wie :).
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności