Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

chcę odkryć na nowo

tę wytęsknioną czułość

kiedyś tulącą się do naszych nóg 

teraz leżącą

zmęczoną

która lubiła senne uściski

powieki uginające się od barw

usta opuchnięte lecz śmiejące się

 

gdzie jesteś, Czułości

gdzie jesteś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Frohnixe "Czułość - bywa jak pełny wojen krzyk,
                     i jak szemrzący źródeł prąd,
                     i jako wtór pogrzebowy..." - C.K. Norwid.

Wszystkiego dobrego, masz odpowiedz... gdzie jest - wszędzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Frohnixe napisał:

usta opuchnięte lecz śmiejące się

się na końcu mi wadzi, choć pewnie wersja: usta opuchnięte lecz w uśmiechu - spłyci przekaz. 

Pozdrawiam, bb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Frohnixe napisał:

która

Moim skromnym zdaniem, bez tego właśnie wyrazu,

wiersz by zyskał, bo obecnie kruszy się tu stylistyka.

Rozumiem Twoją konkretność i precyzję (od których też w swoich utworach zwykle się uwolnić nie umiem),

ale tu akurat więcej z nich szkody, niż pożytku, wg mnie. Enter by można tu pacnąć i tyle :)

5 godzin temu, Frohnixe napisał:

usta opuchnięte lecz śmiejące się

Przestawiłabym na: opuchnięte lecz śmiejące się usta, jakoś tak naturalniej.

 

Ale to tyle.

Podoba mi się tematyka, na początku trudno wręcz sobie wyobrazić

tę czułość, ale w tym konkretnym przypadku nie jest to wadą, gdyż koreluje

z brakiem, jaki PL odczuwa. Jest ok.

 

Pozdrawiam,

 

D.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Czarek Płatak miło, że zajrzałeś i dziękuję za serduszko :)
    • @Victoria W tym zdaniu widzę jawną sprzeczność, bo albo się kolaboruje, czyli współpracuje, albo jest się opresjonowanym i tej opresji ulega.  Rzuciłem okiem na inne cytaty tej pani, są powiedzmy kontrowersyjne. Pozdrawiam 
    • @Lahaj   Ale bez przesady :)))  Inni mają więcej ;)))
    • @Victoria tak myślę:-) ale chodziło mi o to ze to właśnie Ty masz zapas drożdży ;-)
    • Natura wszelkich zaburzeń polega na doborze kryteriów diagnostycznych, gdzie często wykorzystuje się autorytet naukowy do potwierdzania tez politycznych. Z obiektywnością nauki to bym był bardzo powściągliwy. Tak jak kościół posługiwał się wątpliwie naukowo koncepcją opętania dla ścigania nieprawomyślność, tak idąc logiką naukową w ZSRR diagnozowano schizofrenie bezobjawową, a obecnie diagnozuje się homofoniczność u wszystkich tych, którzy nie chcą bezwiednie przyjmować dogmatów ideologicznych które w bardzo agresywny sposób są lansowane. I nie rozumiem argumentu, że o homoseksualiźmie, bo to sprawa prywatna nie można mieć poglądów a o o kościele już tak. Oba jednak są zjawiskami po pierwsze społecznymi, po drugie siły, które uważają się za reprezentacje środowiska LGBT czynią wiele, aby upublicznić i upolitycznić to co prywatne, więc same prowokują do dyskusji, która w innych warunkach rozpalałaby marginalne spory. I w tym wszystkich chodzi przede wszystkim, aby większość zaczęła afirmować preferencje mniejszości, bo ludzie ci, nie ma co tego ignorować, sami bardzo często mają daleko zaburzoną tożsamość i labilny do niej stosunek, potrzebują więc społeczeństwa, które będzie im kląskało po prostu.  A dzieje się to w atmosferze upadku intelektualnego. Współczesna myśl społeczna i uniwersytet są przepojone postmarksistowkim myśleniem jak średniowiecze scholastyką. Uniwersytet powinien być kuźnią, gdzie kształtują się różne metody opisu świata, a nie podporządkowywania go jednej. Ale na to idą pieniądze, a wraz z nimi kariera naukowa. Gdy ja otrzymywałem uniwersyteckie szlify, mieliśmy różne poglądy, ale traktowaliśmy się z szacunkiem wiedzą doskonale, że jedziemy na jednym wózku. Był to czas akcesu do EU, więc wylał się szeroki strumień grantów, ale ten co płaci to wymaga więc projekty związane z feminizmem, czy gender uzyskiwały wsparcie.Kto poszedł wówczas na ten rodzaj intelektualnej kolaboracji zbiera profity i obecnie odpowiada już za edukacje kolejnego pokolenia. Reszta została wyautowana z tego życia. Cóż tego, że  wielu promotorów gratulowało prac o bardzo wysokim poziomie merytorycznym, jak o dalszym kontynuowaniu poruszonych problemów w właśnie kształtującym się poziomie intelektualnym być nie mogło. Zresztą ciekawe były to czasy, bo był nawet przypadek gdy "chłopcy narodowcy" drawski w obronie "zagorzałych feministek", gdy te były napastowane przez cudzoziemców nazbyt dosłownie traktujących początkowo okazywaną im sympatię z ich strony.   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności