Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Nasza miłość


Rekomendowane odpowiedzi

Ciepło, subtelnie, łącznie z rysunkiem. 

Nieco wybija mnie z czytania 'a niekiedy zmarznie'. Czy to w związku z tym bieganiem boso po kałużach? Jeśli tak to może lepiej byłoby 'choć niekiedy zmarznie'? Ale w sumie nie wiem...

Pozdrowienia

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Radosław napisał:

@iwonaroma Dziękuję. Rozważałem jeszcze słowo 'ba" , które by miało podkreślić oczywistość, że "niekiedy zmarznie". TO , że zmarznie tyczy się wcześniejszej frazy , że przymknęła oko na wiatry. 

 

:) teraz dla mnie bardziej zrozumiale

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Radosławie.
W pierwszym wersie literówka. Z pewnością ma być przymknęła, a nie prz(e)mknęła;) Wers " choć niekiedy zmarznie" zmieniłabym na "chociaż nieraz marznie" imho  lepiej brzmi, a w następnym wersie zmieniłabym szyk. Pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Radosław napisał:

Witaj, dziękuję za czas ,  za korektę - zdecydowanie lepiej teraz w środku. Pozdrawiam. 

Nie ma za co. Też uważam że lepiej, zdecydowanie. Miłego wieczoru.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Bardzo wszystkim dziękuję za komentarze i serducha. Pozdrawiam. 
    • @Andrew Alexandre Owie  Tańcz teraz, kiedy jesteś jeszcze młody, chłopcze!   @Andrew Alexandre Owie Strielnikow naprawdę skomponował bardzo rosyjską operetkę, z wyjątkiem tej piosenki. Reżyser nakręcił scenę w hollywoodzkim stylu, z absurdalnymi kobiecymi sukienkami i nakryciami głowy. https://www.imdb.com/title/tt0168031/ Sytuacja wygląda jak początek orgii. (Sorry, I'm kidding!)    
    • @Andrew Alexandre Owie Węgry zawsze mnie interesowały, ale język strasznie trudny. Zarówno fonetyka, jak i gramatyka. Od zawsze rozumiałem i kochałem Europę Środkową i Wschodnią, czułem aromat i smak jej wspaniałych krajów i języków.   @Andrew Alexandre Owie Węgry mają również wspaniałe wino.
    • Rozumiem. Cieszę się.   Nieprawda. Może to ja dokonałem nadinterpretacji. Skoro piszesz teraz, że interpretacyjnie blisko ci do moich analiz pod komentarzem, to musi tak być – i wszystko jasne.   Tak. Oczywiście. Twoja wola analizy tekstu jest dla mnie zaszczytem. Nie mam zamiaru moderować twoich wrażeń, jednak skoro wykładasz punkty widzenia treści - staram się odnieść- oczywiście w danym kontekście twojego komentarza. Nie ma tu subiektywizmu – wszystkich traktuję jednakowo --> wszystkich komentujących --> mega poważnie. Tutaj wymiana punktów widzenia przebiega wzorowo w relacji: komentujący-autor; nie miej do siebie pretensji o bardziej wrażeniowe a mniej intelektualne analizy w tekstach lirycznych. W końcu liryka to szósty zmysł.   Super usłyszeć, że moje teksty oddziałują aż tak osobiście. Dla każdego autora to duma. Dziękuję.   Thx.   Twoje skojarzenia są tobie bliskie. Masz do nich prawo. Jednak śmiałe porównania mnie do klasyków krępują mnie → bo panopticum klasyków stoi w pewnej odległości od pisania współczesnego, jest jakby oddzielone granicą estetyczną, i przynajmniej względem mnie to level z wyższego wymiaru. Nieosiągalny!   Postanowiłem jednak odnaleźć ten tekst , skoro zasugerowałeś→ tutaj niżej portalowy link do wiersza poetki:    https://poezja.org/wz/Hillar_Małgorzata/2922/My_z_drugiej_połowy_XX_wieku    Poezja Hillar jest mocno subiektywna, jak jej życie, mocno zawiłe, głównie w kontekście nieszczęśliwego małżeństwa, ten jej wiersz, o którym piszesz a ja wyżej zalinkowałem, wydaje mnie się → ma właśnie bardzo osobistą perspektywę. Nie wiem kiedy powstał, ale wygląda, że odnosi się do stanów akcentujących bardziej własne przeżycia autorki. Chociaż w pierwszym wersie poetka pisze „My”, to zauważ dalsza treść jest opisem stanu jakby własnych perspektyw życiowych. Hillar pisze: „cierpimy”, „wzruszamy ramionami”, jesteśmy „silni”, „cyniczni”, lecz tak naprawdę sugeruje czytelnikowi – że tylko udajemy, autorka wyeksponowała tutaj liczbę mnogą i pierwszą osobę, ale --> to właściwie poetka pisze – ŻE TO ONA, że to całe opisane nieszczęście --> dotyczy jej samej – wskazuje na to końcowa fraza wiersza → gdzie opisuje – że „gryziemy z bólu ręce”, „umieramy z miłości” → to ewidentnie wskazuje na bardzo osobisty kontekst wiersza. Nie sadzę, żeby kobieta żyjąca w dwudziestoleciu i później --> próbowała dokonywać oceny całego społeczeństwa w kontekście przeżyć natury lekko nawet i obyczajowej? Dlaczego? Dopytasz Radosławie, a no dlatego, ponieważ --> to były inne czasy → wrcz pruderyjne i → o sferach życia osobistego zwłaszcza paniom opowiadać nie wypadało. Dziś na szczęście jest już inaczej. Nie sądzę, by Małgorzatę Hillar interesowało co Polacy statystycznie robią w swoich łóżkach, zresztą czasy dwudziestolecia i późniejsze obfitowały w znakomity przyrost demograficzny, więc taki przekaz – o rzekomym gryzieniu rąk w sypialni – chyba byłby kompletnie nietrafiony ;) Natomiast jeżeli spojrzymy na tekst we wrażeniu subiektywnym życia autorki –-> to wszystko się zgadza. Hillar po rozwodzie była wycofana i nieszczęśliwa, o czym można doczytać w jej życiorysie.   Mój tekst nie jest osobisty – ale autentycznie dotyka opisu jakości współczesnego człowieka. Opis w wierszu Hillar nie jest też – proponujący cokolwiek. Zwróć uwagę, autorka w zasadzie to nic nie proponuje czytelnikowi, opowiada o stanie jakby własnych (tu skrycie --> quasi społecznych) przywar ludzkich – to opis postaw ludzkich → cynicznych, zimnych i obłudnych → lecz bez nakreślenia autorskiej sugestii – w kwestii jak to naprawić jak zmienić.   Mój tekst jest propozycją na zmiany kompleksowe → one mają konkretny bardzo dokładny wzór zastosowania czy wręcz porady: To → „litość nad światem, zwierzęciem i kwiatem”, „niegaszenie sumień”, „pozostanie dostojną istotą”, „cenienie norm pamięci”, i nie traktowanie wszystkiego co nas otacza „regułą ZYSKU” - takie propozycje znajdziesz w moim wierszu. Mój tekst nie jest jak wiersz Hillar → zimnym dekadenckim protokołem opisu życia, w moim wierszu jest nadzieja i konkretne postulaty. To zupełnie inna merytoryczność oddziaływania. Jeżeli dokonujesz takiego szybkiego porównania tych dwóch tekstów, to wyraźnie odbieram to jako formę rozumienia mojego wiersza jako tekst kontestacyjny, dekadencki, czy nawet z normą katastrofizmu epokowego – bo tak ja czytam wiersz Małgorzaty Hillar. Chyba nie, mój tekst niesie nadzieje na powszechną tolerancje społeczną --> i w zasadzie jest zwrotem do ludzi go czytających z konkretnymi postulatami – to tekst pozytywny w konkluzji → pomimo tego, że opisuję tam przyczyny braku jakości i norm społecznych to jednak udzielam propozycji na przyszłość. Wiersz Hillar jest dramatem subiektywnym w opisie świata i obyczajowości. To są wyraźne moim zdaniem rozbieżności.   Jeszcze pozostaje kwestia porównania wierszy → co do układu, budowy i formy. I znów tu nie ma punktów stycznych.   Wiersz Hillar jest nieregularny ma dowolną liczbę sylab w poszczególnych wersach, ilość wersów w zwrotkach nie jest stała, wiersz nie ma rymów. Układ wiersza nie wykazuje nawet regularnej rytmiki.   Mój tekst jest regularny. Liczba sylab w każdym wersie to: 6-6-3, liczba zwrotek u mnie to 16, u Hillar tylko 5. U mnie liczba wersów w każdej zwrotce jest stała – to 3 wersy, mój wiersz posiada RYMY, i mój tekst jest precyzyjnie rytmiczny.   Więc jak sam widzisz nie widać żadnych wspólnych cech.   Jedyne co może tobie się kojarzyć, to ta 1 osoba liczby mnogiej → no ale tysiące jest wierszy napisanych w 1 osobie liczby mnogiej, więc w zasadzie każdy dowolny tekst można porównać do innego i dowolnego napisanego w tym układzie ze zwrotem osobowym.   A że... ludzie piszą wiersze o kondycji im współczesnych cywilizacji → no to chyba takie flow → zawsze będzie w modzie i w praktyce zastosowania lirycznego → tym bardziej → osobistego. Chociaż tak jak dowodziłem wyżej, uważam, że utwór Hillar → ma kontekst osobisty, a to jej: „My z drugiej połowy XX wieku” –> jest bardziej kamuflażem do autokreatywnego opisu własnego stanu zażenowania i niezadowolenia z życia. Mój tekst bezwzględnie odnosi się do cywilizacji i nie jest tekstem osobistym. Ja nawet nie używam zwrotu → „MY”, choć zastosowanie 1 osoby liczby mnogiej jest faktem.   Teraz zestawiam ci Radku i państwu dla porównania te dwa wiersze – utwór Małgorzaty Hillar i mój. Nie widzę punktów zbieżnych oprócz wymowy o stanie i kondycji cywilizacji – notabene odległych od siebie w czasie - stu lat. Pozdrawiam Rado! ;)   Wiersz M. Hillar: Mój tekst:   My z dru­giej po­ło­wy XX wie­ku roz­bi­ja­ją­cy ato­my zdo­byw­cy księ­ży­ca wsty­dzi­my się mięk­kich ge­stów czu­łych spoj­rzeń cie­płych uśmie­chów Kie­dy cier­pi­my wy­krzy­wia­my lek­ce­wa­żą­co war­gi Kie­dy przy­cho­dzi mi­łość wzru­sza­my po­gar­dli­wie ra­mio­na­mi Sil­ni cy­nicz­ni z iro­nicz­nie zmru­żo­ny­mi ocza­mi Do­pie­ro póź­ną nocą przy szczel­nie za­sło­nię­tych oknach gry­zie­my z bólu ręce umie­ra­my z mi­ło­ści   O górach wysokich o morzach szerokich marzymy Na szczytach pozory w dnie mórz potwory wierzymy   Że wszystko jest nasze i nic nie jest ważne prócz zysku   Znów ciała niepokój marzenia do lochów to wszystko   Zarazki – kartele tu biali tam erem za dużo   Już nie chce cię budzić kitary swej trudzić twa Muza A po co się wspinać? i grać manekina to nonsens Znów w duszy prostocie roztropnej tęsknocie was proszę   O litość nad światem zwierzęciem i kwiatem potokiem   Dziś nie gaś sumienia choć twierdzą że nie ma chciej z Bogiem Ty górę – w dolinę ocean w pustynie chcesz zmienić Wciąż pragniesz fasolko swą normę zaborczą rozplenić Pozostań uroczo dostojną istotą rozumną I pilnuj prawd – granic ceń normy i pamięć choć trudno Idź z chmurą – z kamratem myślami leć z ptakiem ceń ludzi Niech słońce z malatur i trel młodych ptaków cię budzi      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności