Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Bratu, który odszedł Bóg wie dokąd 

 

 

 

Wolę te dobre

wspomnienia po Tobie;

źrebak na łące

radośnie tak pobiegł. 

 

Pszczoły do ula - 

... wracają po pracy, 

świat krasnoludków, 

gdy w puszczy inaczej. 

 

Stokrotkowa łąka, 

złoty zastrzyk trzmiela, 

jazda na barana

która rozwesela. 

 

Ubaw na zabawie, 

jazda na ciągniku,

zakład o genotyp

- o co tyle krzyku? 

 

Szkolna wywiadówka

- jaki niby tata

małe perypetie, 

później osiemnastka.

 

Lata, niczym krótkie

chwile przeminione, 

I mrożąca puenta;

Życie, to jest moment.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez ~Marianna_ (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 3 weeks later...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Gabrys  pierwsza zwrotka powtorenie ziemi ziemi za blisko siebie                        druga Ewy Ewa                          trzecia swym i swoją                          czwarta święconej i świetej  oraz dziwna inwersja diabeł sam ... chyba Diabeł sie nazywał lucyfer lub Szatan ale zeby sam :) powinno być   sam diabeł      Powtórzenia nie dają w tym tekscie nic oprócz zapychania zeby było do rytmu pokombinuj
    • Słuchaj, bo wyjdzie, że piszemy drobiazgowo, a ty nie jesteś zainteresowana tematami ;)))) Aby była jasność: Ja nie namawiam nikogo do chodzenia do kościoła, szanuję ludzi, mam świadomość, że ludzie bez wiary są identycznie wartościowi, posiadają prawo do własnych perspektyw, także życia bez Boga. Cały ambaras polega na tym, że to nie ja zacząłem sytuować tematy o Wierze i o Bogu. To Ty od pierwszego komentarza piszesz o tych teologicznych perspektywach o dla tego nawracamy, a ja po prostu jako katolik – i człowiek wychowany w takim „klimacie” tożsamości poczułem naturalną potrzebę wykazania w dyskusji własnych punktów widzenia. To ty przecież pisałaś o Jezusie, o powtórnym chrzcie w morzu, jeszcze w dodatku razem ze mną, no musisz być łaskawa i zechcieć zrozumieć, że nie mogłem pozostać bez odpowiedzi na na takie propozycje i sugestie. Zresztą każda dyskusja niesie pozytywne i pouczające dla dyskutujących perspektywy – również ta. Czuję się w niej dobrze, nie wiem jak Ty? Szanuję ludzi, którzy widzą inaczej świat i życie niż ja, ale i mam prawo odnieść się do komentarzy. Tylko tyle. Oczywiście szanuje twoje zdanie i punkt widzenia otoczenia, lecz skoro permanentnie zmierzałaś ku sprawom teologicznym → takie i były moje odpowiedzi. Sam nie lubię dyskusji o religii, bo to subiektywne nośniki i często poróżniające interlokutorów – lecz wielu komentujących często ku tym perspektywom zmierza, nie rozumiem z czego to wynika? Zawsze się nad tym zastanawiałem i nie znalazłem odpowiedzi na to nurtujące pytanie. Może ty chociaż mi to wytłumaczysz, dlaczego te tematy bądź co bądź mega osobiste tak bardzo was interesują? Pytam z ciekawości i nie złośliwie ;)
    • Nie dobre rzeczy dzieją się na ziemi  jak również i w kosmosie   meteor obok  przeleci   gdyż Bóg zdecyduje o losie     Piękne stworzenia, nie dobrzy ludzie   ze szczepu Adama i Ewy,  Kain dał przykład, Ewa skusiła,  z stąd od zarania gniewy    Nie wszystkie złe, prawda czy fałsz   co bardziej górę bierze,  które na szali ciężarem swym,  na swoją stronę zabierze     Gdyż mąciwoda, diabeł sam,  w skórze drugiego siedzi,  on nowoczesny, święconej się nie boi  nawet świętej spowiedzi.
    • Coraz częściej przewlekasz przez przez swoje wiersze igłę z delikatną nitką natury. Pięknie Ci to wychodzi. Ten skok pająka bardzo oryginalny, puenta wzbudza taki stan, w którym akurat czytelnik się znajduje.  Bardzo dobry wiersz. Pzdr  
    • twoje jasne słowa  zapalają lampy w alejkach przyprószonych rdzą   na kobaltowym niebie w konstelacji pragnień zamieszkują wiersze o kobiecie z parasolką  dotkniętej świetlistym pędzlem  mistrza Sorolla tańczącą na plaży za turkusowyn domkiem gdzieś nad irlandzką ziemią    w ciepłym deszczu  twoich słów przyswajane myśli zostają na długo stają się częścią jej świata sztuki oszukującej czas
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności