Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Czarek Płatak miło, że zajrzałeś i dziękuję za serduszko :)
    • @Victoria W tym zdaniu widzę jawną sprzeczność, bo albo się kolaboruje, czyli współpracuje, albo jest się opresjonowanym i tej opresji ulega.  Rzuciłem okiem na inne cytaty tej pani, są powiedzmy kontrowersyjne. Pozdrawiam 
    • @Lahaj   Ale bez przesady :)))  Inni mają więcej ;)))
    • @Victoria tak myślę:-) ale chodziło mi o to ze to właśnie Ty masz zapas drożdży ;-)
    • Natura wszelkich zaburzeń polega na doborze kryteriów diagnostycznych, gdzie często wykorzystuje się autorytet naukowy do potwierdzania tez politycznych. Z obiektywnością nauki to bym był bardzo powściągliwy. Tak jak kościół posługiwał się wątpliwie naukowo koncepcją opętania dla ścigania nieprawomyślność, tak idąc logiką naukową w ZSRR diagnozowano schizofrenie bezobjawową, a obecnie diagnozuje się homofoniczność u wszystkich tych, którzy nie chcą bezwiednie przyjmować dogmatów ideologicznych które w bardzo agresywny sposób są lansowane. I nie rozumiem argumentu, że o homoseksualiźmie, bo to sprawa prywatna nie można mieć poglądów a o o kościele już tak. Oba jednak są zjawiskami po pierwsze społecznymi, po drugie siły, które uważają się za reprezentacje środowiska LGBT czynią wiele, aby upublicznić i upolitycznić to co prywatne, więc same prowokują do dyskusji, która w innych warunkach rozpalałaby marginalne spory. I w tym wszystkich chodzi przede wszystkim, aby większość zaczęła afirmować preferencje mniejszości, bo ludzie ci, nie ma co tego ignorować, sami bardzo często mają daleko zaburzoną tożsamość i labilny do niej stosunek, potrzebują więc społeczeństwa, które będzie im kląskało po prostu.  A dzieje się to w atmosferze upadku intelektualnego. Współczesna myśl społeczna i uniwersytet są przepojone postmarksistowkim myśleniem jak średniowiecze scholastyką. Uniwersytet powinien być kuźnią, gdzie kształtują się różne metody opisu świata, a nie podporządkowywania go jednej. Ale na to idą pieniądze, a wraz z nimi kariera naukowa. Gdy ja otrzymywałem uniwersyteckie szlify, mieliśmy różne poglądy, ale traktowaliśmy się z szacunkiem wiedzą doskonale, że jedziemy na jednym wózku. Był to czas akcesu do EU, więc wylał się szeroki strumień grantów, ale ten co płaci to wymaga więc projekty związane z feminizmem, czy gender uzyskiwały wsparcie.Kto poszedł wówczas na ten rodzaj intelektualnej kolaboracji zbiera profity i obecnie odpowiada już za edukacje kolejnego pokolenia. Reszta została wyautowana z tego życia. Cóż tego, że  wielu promotorów gratulowało prac o bardzo wysokim poziomie merytorycznym, jak o dalszym kontynuowaniu poruszonych problemów w właśnie kształtującym się poziomie intelektualnym być nie mogło. Zresztą ciekawe były to czasy, bo był nawet przypadek gdy "chłopcy narodowcy" drawski w obronie "zagorzałych feministek", gdy te były napastowane przez cudzoziemców nazbyt dosłownie traktujących początkowo okazywaną im sympatię z ich strony.   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności