Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
WarszawiAnka

O HAZARDZIE

Rekomendowane odpowiedzi

 

 

Hazardzista zawzięty znad Warty

zdobył cały majątek grą w karty;

fart mu się nie opłacił,

bo co wygrał - to stracił;

lecz on ciągle gra, bo jest uparty.

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 9 minut temu, Deonix_ napisał:

    Jak na rasowego hazardzistę przystało :)

    Cześć Aniu :))

     

    D.

     

    Witaj Deonix, dawno Cię nie widziałam.

    Cieszę się, że wróciłaś. :)

    Dziękuję za komentarz. :)

     

    Pozdrawiam

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 20 minut temu, Deonix_ napisał:

    @WarszawiAnka

    Oj, jak mi miło :)))

    Trochę mnie izolacja oderwała od życia na forum ;)

     

    Pozdrawiam również :)))

     

    D.

     

    Mnie też tu dłuższy czas nie było.

    Izolacja ma to do siebie, że izoluje. :)

    A w czasie pandemii milczą Muzy. Do czasu... :)

     

    Pozdrawiam

     

    ...i dziękuję za serduszko. :)

     

     

    Edytowane przez WarszawiAnka (wyświetl historię edycji)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Teraz, Marek.zak1 napisał:

    To uzależnienie, czyli choroba. 

     

    Wiesz, czasem mam wrażenie, że za często się zrzuca różne sprawy na tło somatyczne, biologiczne. To wówczas usprawiedliwia brak pracy nad sobą. 

    Ale co my tu tak na poważnie :) u góry mamy limeryk! :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @[email protected] : Dziękuję za Twój głos. :)

     

     

    21 minut temu, [email protected] napisał:

    @WarszawiAnka Aniu tak się zastanawiam, czy to właśnie nie na tym polega, połykać emocje, a wygrana na drugim planie.
     

    Miłego wieczoru, popatrz jak ten cza leci.

     

    Najpierw jest obietnica wyganiej: to napędza emocje. Później wygrana - poziom emocji rośnie. A później - niezależnie od konsekwencji - trzeba grać... 

    Dziękuję i pozdrawiam

    Również miłego wieczoru życzę, chociaż może być miły dopiero po zasłonięciu zasłon...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    5 minut temu, iwonaroma napisał:

     

    Wiesz, czasem mam wrażenie, że za często się zrzuca różne sprawy na tło somatyczne, biologiczne. To wówczas usprawiedliwia brak pracy nad sobą. 

    Ale co my tu tak na poważnie :) u góry mamy limeryk! :)

    Zgadzam się, bo silna wola pokona każde uzależnienie, a może więc  brak jest ułomnością:). 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @iwonaroma : Dziękuję za Twój głos. :)

     

     

    34 minuty temu, iwonaroma napisał:

    Upór bywa silniejszy niż rozum :)

     

    To prawda, niestety.

    A szkoda...

     

    Pozdrawiam

    Edytowane przez WarszawiAnka
    literówka (wyświetl historię edycji)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, [email protected] napisał:

    @WarszawiAnka  Mój maleńki głos,

                                    wolę pełny trzos.
     

    Kłaniam się Aniu, studiuję przecinki jestem na drugim roku.

     

    Może pełny trzos

    pomóc, gdy zły los. 

     

    Widzę, że ekspresowo studiujesz.:) To dobrze. Tekst lubi interpunkcję... :)

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 18 godzin temu, iwonaroma napisał:

     

    Wiesz, czasem mam wrażenie, że za często się zrzuca różne sprawy na tło somatyczne, biologiczne. To wówczas usprawiedliwia brak pracy nad sobą. 

    Ale co my tu tak na poważnie :) u góry mamy limeryk! :)

     

    Masz rację, teraz coraz częściej zrzuca się brak samodyscypliny na różne "przypadłości". A tak wiele przecież zależy od samego zainteresowanyego.

     

    Dobrze, że przypomniałaś o lekkim charakterze wierszyka, ale także limeryk może skłonić do refleksji. :)

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Ostatnio w Warsztacie

      • Ania lubiła się jeszcze czasami pobawić lalkami, ale nie o tym. Oto czego min. dowiedziała się w szkole w ramach zajęć z ideologi gender :

         

        1. Że tradycyjna rodzina jaką zna - mama i tata - jest formą zniewolenia kobiet. Kobieta, która decyduje się na wyjście za mąż i urodzenie dzieci jest pozbawiona własnej woli zmanipulowaną ofiarą patriarchatu. Monogamia jest mitem. Kobieta powinna się przede wszystkim realizować towarzysko i zawodowo, a nie zajmować dziećmi. 

         

        No i w takich rodzinach gdzie - mama i tata - dochodzi do wielu patologi. I takie rodziny nie są zbyt fajne i to pokazują statystyki. Ale pani powiedziała, że fajne są rodziny gdzie jest dwóch tatusiów, albo dwie mamusie i mają adoptowane dzieci. Tam do patologi nie dochodzi, a przynajmniej pani nic o tym nie mówiła. 

         

        2. Że seks jest bardzo fajny. I że pomysł, żeby zachować czystość seksualną do ślubu i wierność małżeńską jest nie tylko niemożliwy do realizacji, ale i szkodliwy. W podtekście - dobrze jest mieć wielu partnerów seksualnych i nie licząc się z uczuciami osoby z którą jest się w związku, zdradzać. Najważniejsze, to sobie dogodzić.

         

        3. Pani powiedziała, żeby nie mówić o tym rodzicom i oni mogą tego nie zrozumieć. Bo są zaściankowi a ich wartości śmieszne. Pani ma racje, a nie rodzice.

         

        4. I że to ona, Ania, jest - swoim jedynym autorytetem i to ona decyduje, co jest dla niej dobre, a co złe. 

         

        Ania się zamyśliła. Czyli nie musi słuchać już rodziców, bo to ona sama wie najlepiej co jest dla niej dobre, a co złe? Rodzice się mylą? I lepiej nie mówić o wszystkim rodzicom, bo są trochę dziwni, nie zrozumieją jej? I fajnie jest mieć wielu chłopaków i powinna mieć? I że mieć męża i dzieci to nie do końca jest fajne? Ale fajne jest, jak dwóch tatusiów ma dzieci, albo dwie mamusie? Jak adoptują? Dlaczego?

         

        Ignorując zalecenia pani ze szkoły, żeby nie o wszystkim mówić rodzicom spytała o to tatę, lekarza. Ten poczerwieniał, długo nic nie mówił, a następnego dnia pojechał do szkoły. Dosadnie oznajmił dyrektorowi, że nie życzy sobie, aby jacyś zboczeńcy tłumaczyli podobne rzeczy jego dziecku, podkopywali autorytet jego i żony. Ostatecznie Ania została przeniesiona do szkoły prywatnej, w której nie było zajęć z ideologi gender, tylko edukacja seksualna. Ona i jej rodzice odetchnęli.

         

        Sorry, że nie w tym co trzeba dziale, ale mam nadzieję, że w imię lansowanych przez ideologię gender haseł - równości, różnorodności i tolerancji - ten jeden raz mi wybaczycie ;)

         

        Aha, historia oparta na faktach. Tylko imię zmienione ;)

         

         

    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • @ais bądź sobie kim chcesz nic mi do tego. i siedź w masce jak Ci każe twój rząd  :))  a maseczke masz śliczną co widać na załączonym zdjęciu. ha ha ha  
      • Ania lubiła się jeszcze czasami pobawić lalkami, ale nie o tym. Oto czego min. dowiedziała się w szkole w ramach zajęć z ideologi gender :   1. Że tradycyjna rodzina jaką zna - mama i tata - jest formą zniewolenia kobiet. Kobieta, która decyduje się na wyjście za mąż i urodzenie dzieci jest pozbawiona własnej woli zmanipulowaną ofiarą patriarchatu. Monogamia jest mitem. Kobieta powinna się przede wszystkim realizować towarzysko i zawodowo, a nie zajmować dziećmi.    No i w takich rodzinach gdzie - mama i tata - dochodzi do wielu patologi. I takie rodziny nie są zbyt fajne i to pokazują statystyki. Ale pani powiedziała, że fajne są rodziny gdzie jest dwóch tatusiów, albo dwie mamusie i mają adoptowane dzieci. Tam do patologi nie dochodzi, a przynajmniej pani nic o tym nie mówiła.    2. Że seks jest bardzo fajny. I że pomysł, żeby zachować czystość seksualną do ślubu i wierność małżeńską jest nie tylko niemożliwy do realizacji, ale i szkodliwy. W podtekście - dobrze jest mieć wielu partnerów seksualnych i nie licząc się z uczuciami osoby z którą jest się w związku, zdradzać. Najważniejsze, to sobie dogodzić.   3. Pani powiedziała, żeby nie mówić o tym rodzicom i oni mogą tego nie zrozumieć. Bo są zaściankowi a ich wartości śmieszne. Pani ma racje, a nie rodzice.   4. I że to ona, Ania, jest - swoim jedynym autorytetem i to ona decyduje, co jest dla niej dobre, a co złe.    Ania się zamyśliła. Czyli nie musi słuchać już rodziców, bo to ona sama wie najlepiej co jest dla niej dobre, a co złe? Rodzice się mylą? I lepiej nie mówić o wszystkim rodzicom, bo są trochę dziwni, nie zrozumieją jej? I fajnie jest mieć wielu chłopaków i powinna mieć? I że mieć męża i dzieci to nie do końca jest fajne? Ale fajne jest, jak dwóch tatusiów ma dzieci, albo dwie mamusie? Jak adoptują? Dlaczego?   Ignorując zalecenia pani ze szkoły, żeby nie o wszystkim mówić rodzicom spytała o to tatę, lekarza. Ten poczerwieniał, długo nic nie mówił, a następnego dnia pojechał do szkoły. Dosadnie oznajmił dyrektorowi, że nie życzy sobie, aby jacyś zboczeńcy tłumaczyli podobne rzeczy jego dziecku, podkopywali autorytet jego i żony. Ostatecznie Ania została przeniesiona do szkoły prywatnej, w której nie było zajęć z ideologi gender, tylko edukacja seksualna. Ona i jej rodzice odetchnęli.   Sorry, że nie w tym co trzeba dziale, ale mam nadzieję, że w imię lansowanych przez ideologię gender haseł - równości, różnorodności i tolerancji - ten jeden raz mi wybaczycie ;)   Aha, historia oparta na faktach. Tylko imię zmienione ;)    
      • ta niebezpieczna bliskość  jasną wróżbą przenikania jaźni   niepokojąco głęboko schodzę w ciebie   za szybko puściłeś hamulce odbezpieczając zawory pasy guziki   meteorem na mnie spadasz zatracenie goni odurzenie   nagości słodyczą wzniecasz obłok feromonów   miękko odchylam głowę iskrząc diamentem pierścienia namiętności   zostajesz pyłem na moich udach  
      • Jestem człowiekiem z macicą.  Mam swoje prawa. Proszę je respektować.
      • @>Marianna< Dziękuję za komentarz, choć dziwny ;) Pozdrawiam! @Dag Dziękuję i pozdrawiam!
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności