Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Bardzo ładnie, opisowo. Niedużym wysiłkiem zbudowałeś obraz przejściowy, od rozległych plenerów, oceanu jego przestworu zmierzasz na ląd, aż do drzewa kasztanowca, wchodzisz w codzienność - domatorstwo, i cofasz się w czasie do albumów rodzinnych. Ta opisana tytułowa miłość jest wielowymiarowa i w wierszu jakby jej ubywa wraz z jednostką czasu - bo czas jest normą ludzkiego przemijania, podoba się, pomysłowo. pzdr.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Tomasz Kucina  Zależało mi na zestawieniu, tego co tu i teraz, z szerszym szerszym kontekstem ,w odniesieniu do przestrzeni i tak , jak również wspomniałeś, do  czasu. W zamyśle było też zestawienie.  Trzy obrazy w pierwszej części symbolizują pewne atrybuty miłości: wznoszące się i upadające młode ( w domyślę ptaki)  - konsekwencja , w dążeniu , ocean - siła , tajemnica oraz drzewo kasztanowca - pewna harmonia , cykl ; dostępne , bliskie bo tu za rogiem , na Twojej czy mojej ulicy. I dalej już to co w nas. Obraz przeszłości to poszukiwanie początków, może potrzeba powrotu , wybaczenia, ale również skorzystania z tego co pierwotne, a co człowiek może po drodze zgubić.  Zainspirowało mnie Twoje spostrzeżenie o ubywaniu miłości, wraz z postępem kolejnych wersów. Myślę , dopełnić obraz z wiersza w kolejnym tekście, może zostawić jeden obraz , kilka słów, tworząc suplement - wiadomo, miłość to temat pojemny. Pozdrawiam , z podziękowaniem za refleksję z Twojej strony. 

@Wędrowiec.1984 Dziękuję za dobre słowo. Postaram się dopełnić tekst, potrzeby. Pozdrowienie. 

@Pan Ropuch a dziękuje, cieszę się , że służy. Pozdrawiam Pana Ropucha :) 

@M.A.R.G.O.T Dziękuję Tobie i pozostaję z pozdrowieniem. 

Edytowane przez Radosław (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Radosław napisał:

 Zależało mi na zestawieniu, tego co tu i teraz, z szerszym szerszym kontekstem ,w odniesieniu do przestrzeni i tak , jak również wspomniałeś, do  czasu.

Tak. Widać tutaj mobilność odautorską. Płyniesz w tym opisie, przemieszczasz się w przestrzeni. I używając dość "łagodnych" słów wrzucasz mi w świadomość kolejne obrazki, zmierzam z autorem do dekadencji - do schyłku, miłość cały czas stanowi fundament tego opisu, ale ubywa jej, w naturalny sposób. To jest opis przemijania pośrednio, ale bardzo naturalny i sumienny. Dlatego mi się podoba ten tekst. Śmiało możesz realizować kontynuacje myśli, tego przesłania, skoro takie masz plany - i osobistą potrzebę. To może być cykl. Pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności