Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Dag

supremacja

Rekomendowane odpowiedzi

#BlackLifeMatters 400 letnia niewola wybucha gniewem raz po raz, krzywd już nie da się wyrównać, ale gniew w końcu i tak trzeba gdzieś rozładować. Nie dziwi mnie już nic! Nawet to, że każdy ciągnie w swoją stronę no bo przecież #ThereIsOnlyOneRaceHumanRace jest traktowany jako największy BULLSHIT gdyż pojawił się o jakieś 400 lat za późno.

Co do tytułu jest on kontrowersyjny, historyczny i komiczny zarazem. Skupię się już tylko na tym ostatnim, naukowcy ostatnio się posprzeczali o nazwę Quantum Supremacy (nazwa Superkomputera) zwłaszcza o ten jej drugi człon, że ma on przecież ewidentnie konotacje i skojarzenia z rasizmem to jest domniacją białej rasy. Jak najbardziej przyznaję im rację co do kontrowersji a propos nazwy, zaś zastanawia mnie sam fakt, że głównie one dotyczą nazwy, a nie na przykład faktu, że człowiek nie potrafi i nie ma żadnych narzędzi to jest i kontroli nad tym urządzeniem właśnie potrafi jedynie to coś włączyć wyłączyć reszta jest już wielką zagadką. Śmiem twierdzić, że Świat nie tylko stoi na głowie, ale już się na niej kręci i to ruchem jednostajnie przyspieszonym. Pozdrawiam!

 

Wiersz na czasie i bardzo dobry, na pewno tu jeszcze wrócę.

 

Pan Ropuch

Edytowane przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja sie zastanawiam kiedy wkoncu u nas bedzie rewolucja i uwolnimy sie od tysiacletniej niewoli obcych  , i zaczniemy wracac do wlasnej tozsamosci narodowej i wrodzonej. nie musimy nic niszczyc ani wybuchac gniewem . wystarczy ze przestaniemy odcinac sie od korzeni i niszczyc pamiec przodkow i przestaniemy mowic ze to co nam obcy wcisneli jest naradowa tradycja . 

 

 

 

https://www.youtube.com/watch?v=8m071sBOG5s

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Wieszcz Doslowny Kogo z Kim? Kim są ci Oni? i jak się z nimi rozprawimy w końcu :DDD / swoją drogą złoty czas by dla poezji nastał, tyle emocji, egzekucji codzień, linczów, prześladowań temat sam by się nasuwał, aż się rozmarzyłem sobie :DDD I jeszcze ta piosnka nieszczęsna Pan widzi w niej Przesłanie ja widzę Target. 

 

Pan Ropuch

Edytowane przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Pan Ropuch napisał:

Kim są ci Oni?

ci co nas zniewalaja poprzez wiadomosci(informacje /dane ) , ci co niszcza nasza spuscizne narodowa .  ci co chca bysmy nie pamietali o naszych przodkach . obcy, przybysze.

 

Godzinę temu, Pan Ropuch napisał:

ja widzę Target. 

nie rozumiem co masz na mysli ze widzisz w tej piosence CEL .  napisales ze ja widze przeslanie a ty cel . nie bardzo rozumiem . piosenka jest nieszczesna oczywiscie bo opisuje nieszczesna sytuacje  a przeslanie jest w kazdym slowie i we wszystkim co zmyslami wszystkimi postrzegasz

 

Godzinę temu, Pan Ropuch napisał:

i jak się z nimi rozprawimy w końcu :DDD

napisalem chyba wyraznie , zadajesz pytanie na ktore masz powyzej odpowiedz , ale skoro znalezdz nie mozesz to zacytuje to co napisalem

Godzinę temu, Wieszcz Doslowny napisał:

zaczniemy wracac do wlasnej tozsamosci narodowej i wrodzonej. nie musimy nic niszczyc ani wybuchac gniewem . wystarczy ze przestaniemy odcinac sie od korzeni i niszczyc pamiec przodkow i przestaniemy mowic ze to co nam obcy wcisneli jest naradowa tradycja

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Wieszcz Doslowny Jesteśmy kulturo i historycznie starsi niż nasi nauczyciele i adoratorzy, faktycznie nie umiemy korzystać z naszej historii, być z niej dumni, potrafimy tylko targowiczyć. W tym jesteśmy mistrzami. Dlaczego? Czyżby pieniądze z zewnątrz, tak kiedyś jak i teraz?

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Wieszcz Doslowny Już widzę, że nie dogadamy się w żaden sposób, więc trzeba to czym prędzej zakończyć bo zrobimy tylko śmietnik pod Wierszem Agi. Krążymy w kółko bez merytoryki (nie moją też rolą jest Tobie wytłumaczyć, że targetem w branży showbizu i nie tylko określamy, grupę konsumentów do której chcemy trafić z określonym produktem :DDD)

Obcy i przybysze jak dla mnie to wykładnia nacjonalizmufaszyzmu, naprawdę radziłbym uważać z nazewnictwem i pojęciami bo można się zagalopować i niestety popłynąć z ideologią o jeden most za daleko, a wtedy robi się już mało przyjemnie. Pozdrawiam i już nie dyskutuję z Panem więcej.

 

Pan Ropuch

Edytowane przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, [email protected] napisał:

Czyżby pieniądze

zauwaz ze to jeden ze srodkow kontroli umyslu i spoleczenstwa . kiedys zloty pieniadz mial jakas wartos przynajmniej a teraz kawalek metalu albo papierek jakis . czy tak jest latwiej ? rozwiazan jest setki . ja proponuje zeby kazda jednostka terytorialna byla samowystarczalna i handel wymienny bez granic , krok na przod w kierunku podboju kosmosu , najpierw sie nauczmy budowac samowystarczalne bazy na zyznej planecie pelnej zycia skoro tego nie potrafimy co tu gadac o bazie na innej planecie . ludzie sie ze zlej strony zabrali za podboj kosmosu.

@Pan Ropuch :D :D :D :D :D :D :D  . hasta la vista , uwazaj na bociana .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Pan Ropuch Wiersz napisany podczas rozmowy ze znajomymi, którzy stali się ofiarami tych wydarzeń i nie mieli pretensji do nikogo innego jak arogancji przez lata obrośniętej w tłuszcz, która skutecznie stworzyła piramidę człowieczeństwa.

    W Stanach owa dominacja ma bardzo mocne fundamenty. W innych krajach jest to strach przed nieznanym. Bardzo trudno jest mi to ocenić, nie będąc tam, a opierając swoje zdanie na przetrawionych już przekazach w dokumentach historycznych, telewizyjnych gniotach, książkach, filmach, itp 

    Wiem jedno, zaczęło się to tak jak na końcu tego wywiadu z Angela Davis.

    Dokument z którego ten wywiad pochodzi, otwiera oczy...Martin Luther King mówił, że tylko spokojem i dyplomacją, nie przemocą można coś zmienić. Tu miał rację, pomylił się tylko w tym,.że po drugiej stronie musi być człowiek  z sumieniem. Biały człowiek przegonił Indian, sprowadził sobie niewolników. Sumienie ma uśpione, dyplomatycznie rozgrzeszone. Co jeszcze wymyśli? Jedno wiem tylko, też bym się broniła i walczyła. Pozdrawiam serdecznie

    @[email protected]  I pierwsza też nie rzucę kamieniem💙

    Rozumiem zaangażowanie w kościół ludzi z Afryki.

    Tutaj w Ire nasze skromne budowle pękają w szwach, mamy dużo katolików z Nigerii, którzy byli tam prześladowani . Widzę jak ważne są dla nich momenty, gdzie mówi się o równości w oczach Boga. Wzrusza mnie to. Pozdrawiam

    @Wieszcz Doslowny Mieszkam na ziemi nie swoich przodków, korzystam z jej plonów, dosłownie i w przenośni. Czasami to, jak układa się moje życie zawodowe czy społeczne zawdzięczam swoim korzeniom. Irlandczycy pragną nowych nurtów w obrębie swojej tradycji. Windują mnie do góry. Nie wycinam trzciny na ich ziemiach, ja ją z nimi uprawiam. Siadamy razem do stołu i gawędzimy o swoich krajach. Patrzę na świat z perspektywy wolnego człowieka.

    Tego życzę każdemu człowiekowi. Pozdrawiam serdecznie Dag

    Edytowane przez Dag (wyświetl historię edycji)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    trzeba przyznać, że czarnoskórzy są bardzo odważni, zaczepiają dziewczyny w Polsce i nauczyli się dzień dobry i tak się uśmiechają.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Wieszcz Doslowny  Ja bym wolał zagospodarować własne podwórko, jak należy, aby butelki plastikowe nie pływały po wodzie razem z workami foliowymi brudem po pachy, a nie pchał się na inne planety, gdzie zrobimy to samo. Z jednym malutkim wiruskiem nie potrafimy sobie poradzić, a pchamy się tam, gdzie nas nie powinno być. Najpierw uleczmy własne głowy z nadmiaru chciwości.
    Pozdrawiam Wieszczu. Wstrzemięźliwość leczy.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Wy się wszyscy nie martwcie o Stany Zjednoczone. To jest tak potężny kraj i z tradycjami wolnościowymi, szeroko rozumianym liberalizmem gospodarczym, rozbudowanymi wartościami konserwatywnymi - również, z wpisanymi do Konstytucji świadomymi odwoływaniami do Boga, ogromnym potencjałem militarnym, technologiami, kierunkami w rozwoju nauk, że nam maluczkim Europejczykom daleko do tak różnorako rozumianych możliwości w realizacji własnych pragnień i dróg osobistego rozwoju. Kwestia traktowania innych ras czy narodowości w Stanach jest wzorcowa. Wszyscy tam czują się dobrze, skoro budują biznesy, żyją, pracują, i pobierają świadczenia, oraz emerytury, a są tacy co wręcz proszą się o obywatelstwo USA, przecież niedawno prezydentem tego mocarstwa był Afroamerykanin?, to wyraźnie wskazuje na realną demokracje. To, że ludzie o dowolnym pochodzeniu chcieliby jeszcze więcej praw i przywilejów  jest naturalną potrzebą, i ja to rozumiem. Należy jednak uznać, że wachlarz narodowości, ras, grup etnicznych  jest mega szeroki i bywa tak, że interesy są rozbieżne, wszyscy jednak przywiązują wagę do wspólnoty, federacyjności, flagi narodowej, i wartości propaństwowych, są dumni z tego, że są obywatelami USA. Nie podlega to żadnej wątpliwości, inaczej dawno by stamtąd wyjechali. Inną sprawą są drastyczne wypadki i złe zachowania organów, wynika to z faktu gigantycznego rozmachu kulturowego, szerokości- długości geograficznej Stanów, ogromnej liczby obywateli, przyjezdnych, podróżujących, turystów, klientów, kibiców, gości, w tak szerokim spektrum może dochodzić do naturalnych wypaczeń prawa, czy popełnianych błędów jednostek odpowiadających za ład i porządek, to logiczne. Fakt jak Stany Zjednoczone dochodziły do tego czym są obecnie - należy uwzględnić, to - że działo się to poprzez zawłaszczenie ziem od czerwonoskórych, jest niepodważalny, lecz my w Europie przecież też prowadziliśmy walki plemienne?, nastąpiło w końcu ukształtowanie tradycji i podział kontynentu na ludy germańskie, słowiańskie, Celtów, Galleków, Asturów i innych - zawłaszczyli oni tereny, krainy geograficzne Europy i przypisali do im przynależnych,  etc. etc. etc., poza tym to my Europejczycy udaliśmy się do obu Ameryk, najpierw Wikingowie, Islandczycy a potem Hiszpanie, Holendrzy, Portugalczycy, żegluga w służbie brytyjskiej, po podpisaniu Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych świadomie prowadzono politykę izolacjonizmu, to znaczy, że wszystkim tam mieszkającym ludziom o pochodzeniu przecież różnorodnym było to na rękę?, budowali wtedy potęgę gospodarczą i umacniali swoją pozycję osiągając dobrobyt, czarnym też o to chodziło. Wywalczyli swoje prawa, mają swojego Luter  Kinga - ikonę!, Amerykanie przebrnęli przez Wojnę Secesyjną, i co najważniejsze - nie ulegali hegemonii, nie wykreowali nazizmu, nie stworzyli totalitarnych ideologii, nie budowali fabryk śmierci, nie wymyślili holokaustu, czy obozów pracy, a tak działo się na naszym kontynencie. W kluczowym momencie przystąpiły Stany do I Wojny Światowej, a później - do drugiej, dzięki reakcji Aliantów dzisiaj Europa jest wolna. To trzeba chcieć zrozumieć i zauważyć. My niby tacy sterylni, postępowi Europejczycy, dziś biadolimy nad sytuacją w USA, a nie chcemy zrozumieć, że USA to MY - napływowi Europejczycy, tylko trochę bardziej liberalni pod każdym względem, to znaczy głównie gospodarczym, a za to - może ciut bardziej konserwatywni światopoglądowo, co nie odpowiada głównie zachodniej rozpuszczonej Europie w kwestiach światopoglądowych, i to stanowi przyczynę tej awersji - nieuzasadnionej moim zdaniem - do najbardziej prowolnościowego kraju na świecie jakim są Stany Zjednoczone Ameryki Północnej. Moim zdaniem z perspektywy obserwacji z dystansu - najbardziej nurtującą ludzi w Stanach jest kwestia opieki socjalnej, ale potrzeby wolnościowe i chęci samodecydowania o własnym życiu są tak silne, że tak to właśnie wygląda, dotyczy to również możliwości szerokiego dostępu do broni, mnie to u nich nurtuje, tu wolę Europejską powściągliwość, ale takie mają tradycje od czasów Dzikiego Zachodu, gdzie każdy wymierzał sprawiedliwość we własnym zakresie, i pewnie dlatego nie chcą ograniczeń w tej kwestii. To jest bolesna norma, mnie ona u nich denerwuje, ale szanuję decyzję demokratycznego kraju.

     

    Martwmy się o Europę, o nasz kontynent a nie o USA. To gigant. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Tomasz Kucina witaj Tomasz, z dużym zainteresowaniem przeczytałam Twoje rozważania. Dziękuję za obszerny komentarz. Nie martwię się o kraj, w którym ludziom wyszukuje się coraz to nowego wroga, wręczając broń i każe wierzyć w przywódcę, który zbawia świat.

    Dotyka mnie los ludzi, którym oprócz oczywistych problemów,  los narzucił niewdzięczną rolę udawadniania światu że są warci naszej uwagi i ich życie jest na tej samej szali...

    Masz rację, dużo racji w swoich rozważaniach, ale w jednym zgodzę się w 100%...

    Musimy troszczyć się o Europę, bowiem powstaje coraz więcej getto dla uchodźców z niedopracowanym planem asymilacji. Francja jest tu najlepszym przykładem. Tykającą bomba, którą odpaliły Stany.

    Wracając do tematu:

    Ameryka jest domem, dla wszystkich narodowości, to za nią oddaliby życie. O Afryce mówią w aspekcie romantycznym.

    Wszelkie bojkoty do których namawiał Dr. Martin Luther King były formą pasywną. Osobiście uważam, że Stokely Carmichael oraz Malcolm  X 

    jak i Angela Davis przejrzeli na oczy szybciej. Nie deprecjonuje Martina Luther King, aczkolwiek w konfrontacji z ogniem to i nawet woda święcona nie pomoże. Stany są zjednoczone w swoim przeświadczeniu o wyższości nad resztą świata. Pozdrawiam serdecznie Tomasz

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 godzinę temu, Dag napisał:

    @Tomasz Kucina witaj Tomasz, z dużym zainteresowaniem przeczytałam Twoje rozważania. Dziękuję za obszerny komentarz. Nie martwię się o kraj, w którym ludziom wyszukuje się coraz to nowego wroga, wręczając broń i każe wierzyć w przywódcę, który zbawia świat.

    Dotyka mnie los ludzi, którym oprócz oczywistych problemów,  los narzucił niewdzięczną rolę udawadniania światu że są warci naszej uwagi i ich życie jest na tej samej szali...

    Masz rację, dużo racji w swoich rozważaniach, ale w jednym zgodzę się w 100%...

    Musimy troszczyć się o Europę, bowiem powstaje coraz więcej getto dla uchodźców z niedopracowanym planem asymilacji. Francja jest tu najlepszym przykładem. Tykającą bomba, którą odpaliły Stany.

    Wracając do tematu:

    Ameryka jest domem, dla wszystkich narodowości, to za nią oddaliby życie. O Afryce mówią w aspekcie romantycznym.

    Wszelkie bojkoty do których namawiał Dr. Martin Luther King były formą pasywną. Osobiście uważam, że Stokely Carmichael oraz Malcolm  X 

    jak i Angela Davis przejrzeli na oczy szybciej. Nie deprecjonuje Martina Luther King, aczkolwiek w konfrontacji z ogniem to i nawet woda święcona nie pomoże. Stany są zjednoczone w swoim przeświadczeniu o wyższości nad resztą świata. Pozdrawiam serdecznie Tomasz

     

    Ago, Dag, ja rozumiem i szanuję twój punkt widzenia, bo ludzie muszą minimalnie się różnić, Ciebie i tak lubię naturalnie. Natomiast, po ludzku inaczej widzę to co dzieje się wokół. Zawsze rozumiałem, że USA jest gwarantem globalnego pokoju na świecie. Respekt do możliwości militarnych tego mocarstwa w praktyce zapewnia pokój, przynajmniej na razie. Stany Zjednoczone nie wywołały nigdy konfliktu międzynarodowego z własnej inicjatywy, do wojen światowych przystępowały w momentach kluczowych i z gwarancjami zaprowadzenia pokoju, co realizowały. W wojnach innych bardziej współczesnych nie brały zaawansowanego udziału, jedynie - w punktowych, precyzyjnych i szybkich akcjach militarnych - i bez narażania ludności cywilnej, jak i swoich żołnierzy, dysponują technologią precyzyjną na tyle, że potrafią to w takim trybie realizować. Będąc w posiadaniu ultra nowoczesnych technologii spokojnie mogłyby realizować politykę agresywną, o tym jednak nigdy nie było i nie ma mowy. Więc cóż to za "wyższość nad światem" o której napisałaś? Możemy podać za to tu inne przykłady krajów, narodów i również z naszej ukochanej Europy, które w swej historii próbowały prowadzić politykę z użyciem siły. Nie chcę tu wymieniać z nazwy, bo przecież nie o to chodzi, chodzi o fakty. Kraj mający aspiracje i chęci - w ogóle - do utrzymywania ładu i stabilizacji w świecie naturalnie i siłą rzeczy musi budzić szacunek, oraz respekt, inaczej pokoju na świecie zapewne nie byłoby nigdy. Są przecież inne kraje, które pełnią trochę podobną rolę, lecz na pewno w mniejszym zakresie. Mamy w końcu NATO, zbiorowy pakt wojskowy. Nie znam się za bardzo na sprawach militarnych, ale jestem zwolennikiem pacyfizmu, natomiast rozumiem, że czasami pokój zaprowadza się zwłaszcza demonstratywnie, ale oczywiście nie może to być fikcja, drastyczność i śmieszność tej sytuacji ludzkość przeraża, lecz skoro nie ma innej drogi?, to liczące się w świecie mocarstwa stosują taką nieciekawą politykę? Jakże ja bym pragnął, żeby nie było na świecie atomówek, i innej agresywnej broni, ale sama widzisz, że świat wygląda zupełnie inaczej, a ten wirus, nie wiadomo gdzie powstał? Tyle jest tu teorii, i nie wiadomo gdzie clou i jak to ogarnąć. Wreszcie to o czym piszesz dalej - W istocie Europa ma problem z uchodźcami, ale zaliż na własne życzenie?, jakże możemy próbować myśleć, że to wina Stanów Zjednoczonych?, uważam, że Stany realizują własną politykę, również w temacie szerokorozumianej imigracji. Nie chcę się gorzej wypowiadać o krajach w Europie, bo uważam, że własna polityka dotycząca zwłaszcza, a może i generalnie polityki imigracyjnej może mieć uzasadnienie. Skoro zachodnie kraje Europy zdecydowały się na takie rozwiązania, rozumiem, że miały w tym swój ważny cel, czyli - uzysk, może chodziło o dodatkowe ręce do pracy, może o wielokulturowość?, o plan wykreowania kontynentu w praktyce -  multi-kulti? Teraz jednak naturalnie mamy konsekwencje tejże polityki, Polska rozumiała to troszkę inaczej, i okazało się to opłacalne, postępowaliśmy również jak rozumiem w zgodzie z zasadą własnych wewnętrznych decyzji. W uznaniu, że ograniczenie napływu imigrantów będzie dla pozycji Polski lepsze, nikt w Polsce nie neguje decyzji innych Europejczyków, szanujemy chyba wszyscy - bez względu na orientacje czy preferencje polityczne w kraju autonomię? Tak to czytam. Myślę sobie, że USA chciałyby widzieć Europę jako naturalnego sojusznika, jak do tej pory, bez "podstępów" multi-kulturowych, gwarancje pokoju to zapewne jakieś ważne tajemnice chociażby w zakresie militarnym, rozmycie wielokulturowe stwarza większe prawdopodobieństwo w zakresie wycieku informacji. To jest zupełnie tak jak w dowolnym biznesie, jak produkujesz ciekawą i biznesowo dochodową rzecz, patentujesz ją, i strzeżesz "technologicznej receptury" jak oczka w głowie. Nie budujmy antagonizmów do USA tylko dlatego, że postępują zgodnie z własnymi interesami i tak dostatecznie czynią dla zachowania stabilizacji i pokoju w świecie, po co nam dodatkowe ryzyko? Takie samo prawo mają inne mocarstwa, i dobrze, że są, to powoduje jeszcze większą równowagę w świecie. Bo siły się rozkładają na składowe - zupełnie jak w matematyce. Natomiast kłóci się to trochę z moją koncepcją katolicką, i w gruncie rzeczy jest to smutne, że my ludzie, jako cywilizacja - spoglądamy w kierunku Barabasza, nie powinno tak być. Kompletnie nie mam na to odpowiedzi, no smutny jestem, że tak to wygląda, ale Chrystus sam rozbił kramy pod Świątynią, użył siły perswazji, by zaprowadzić ład. Świat jest cholernie skomplikowany, czasami go nie rozumiem, czasami wydaje mi się, że powinienem wymagać przede wszystkim od siebie, no ale co to da? Skoro inni tego nie robią? Kwadratura koła.  

     

    Prezydent USA jest wybierany przez naród. I cieszy się dość dużą popularnością, chyba nic w tym akurat temacie dodawać nie trzeba. 

     

    Serdecznie pozdrawiam również Ciebie. Ze szczerego serduszka.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Tomasz Kucina To się nazywa "ucho bez przerywania", zdolność komunikacji z dużą dozą tolerancji. Warto rozmawiać. Moje poglądy często mają zabarwienie emocjonalne. Kończą się tam, gdzie człowiek traci swoje prawa. Dlatego czytam z uwagą rozważania innych, bojąc się że owa emocjonalność mnie zdominuje i stanę się bezużytecznym krzykaczem. 

    Wszelkie grupy mniejszościowe są w centrum mojego zainteresowania, ale może czasem warto wyjść ze swojej głowy i wrócić do niej bardziej doświadczonym, żeby móc realizować swoje cele z mózgiem przełączony na wyższy bieg. Dziękuję Tomasz 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Tak czytytywałem wasze komentarze i powiem tak.. Panie Tomaszu. Dochodząc do słów "Stany Zjednoczone nie wywołały nigdy konfliktu międzynarodowego z własnej inicjatywy, do wojen światowych przystępowały w momentach kluczowych i z gwarancjami zaprowadzenia pokoju, co realizowały. W wojnach innych bardziej współczesnych nie brały zaawansowanego udziału, jedynie - w punktowych, precyzyjnych i szybkich akcjach militarnych - i bez narażania ludności cywilnej, jak i swoich żołnierzy, dysponują technologią precyzyjną na tyle, że potrafią to w takim trybie realizować. Będąc w posiadaniu ultra nowoczesnych technologii spokojnie mogłyby realizować politykę agresywną, o tym jednak nigdy nie było i nie ma mowy." 

    Parchnąłem śmiechem. Szczerze mówiąc, Pan się nie tyka polityki, bo zaczyna mówić ideologiczną propagandą. I nie piszę tego po złości, bo sam się nie znam za dobrze na polityce, za to wiem co w niej piszczy. Nie kierują mną w tym momencie emocje, które jednak są potrzebne, by uświadomiły nam ułudę. Polityka to jedynie gra - chęć wdrożenia własnych ideologi, lub zgarnięcia co się da - pod nuty populacji. A co za tym idzie, aspekty moralne często schodzą na bok. Na moje oko Dag, stawia się w sytuacji śpiewaka z utworu pt. "Mury" Kaczmarskiego. Ponieważ stara się nieść świadomość tego, że wszyscy jesteśmy ludźmi, co z szczerego serca popieram. Tak więc zostawmy tutaj na bok politykę i śpiewajmy co nam w duszy gra, starając się przy tym nie popadać, ze skrajności w skrajność.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Pseudomim Dziękuję za komentarz. 

    Dosięgam tylko tam, co czuję jako prosty człowiek i być może tkwię w jakimś surrealistycznej wizji świata, jako miejsca spokoju za życia, nie tylko po śmierci. Rozglądam się za wolnością jak
    samonapędzająca się fantazją, tkwię w 
    pułapce między pragnieniem a rzeczywistością. Moje działania nie są podparte solidną wiedzą polityczną, dlatego ta wolność ukryta w sercu, wyrywa się w ekspresji i oczy mi zamyka. Szanuję opinie innych ludzi, bo to od nich zależy los tych na których wypolerowany but trzyma władzę. Tomasz jest bardzo mądrym człowiekiem i zawsze uważnie go czytam. Możemy się różnić, ale w dobrej tonacji....

    Witaj na org'u 🌿Pozdrawiam i raz jeszcze dziękuję. Dag

     

     

    @valeria Szukają swojej przestrzeni, chcą być zauważalni, szczególnie młodzi potrzebują akceptacji, jak wszyscy inni na tej ziemi. Toczymy kulę ze śniegu tych samych pragnień.

    Rozmawiaj z nimi....warto. pozdrawiam serdecznie. Dag

    Edytowane przez Dag (wyświetl historię edycji)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Dag  Fakt, troochę źle się wyraziłem cytując słowa Tomasza. Chyba obudziła się we mnie głęboka złość podsycana tym, czego się w życiu napatrzyłem. Osobiście nic do Pana Tomasza nie mam, dotknęły mnie jedynie te słowa. Przełykam zatem własną gorycz, dziękując za postawę i zwrócenie mi uwagi. Witam miło

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Ostatnio w Warsztacie

      • Akt IV

        Przeora

         

        image.thumb.png.ab53f2971490c24fc5ff5da12e2d519c.png

         

        Do celi Lony wchodzi Przeora, siada na podłodze przy niej i zaczyna gładzić delikatnie jej ramiona i włosy. Nachyla się nad nią i mówi:

         

        - Ejże, służko moja mała

        Coś ty tam narozrabiała?

        Skarżą na cię się dziewczyny

        Że oto z twojej przyczyny

        Biskup się pogniewać może?

        Zatem –mówię  ku przestrodze –

        Zachowuj się dzisiaj ładnie,

        Rozmawiaj z nim słodko, składnie,

        Dbając, aby się nie zjeżył!

        Bo od niego los zależy

        Zgromadzenia tu naszego!

        Ta moc od Boga samego

        Jest mu w życiu przypisana

        Bowiem w łaskach jest u Pana!

                       

        Lona unosi głowę, patrzy jej w oczy. Przeora uśmiecha się ciepło do niej, ciągnie dalej łagodnie:

         

        - Wszystko tu jest z jego woli,

        A że czasem poswawoli,

        Sobie z którąś ze sióstr naszych

        Toż to przecie… nic nie znaczy.

         

        Z dumą kontynuuje:

         

        -  I ja, kiedym młodą była

        Wybierana przezeń byłam

        Miałam ciało zdrowe, piękne

        Teraz patrz: Jakie uschnięte…

         

        Zasmuca się, oglądając swoje dłonie. Ale szybko wraca do pogodnego nastroju, mówi wesoło:

         

        - We wspomnieniach,  każda chwila

        Z nim spędzona - czas umila!

        Wszystko przecie wszak przemija

        Ale wspomnień nie zabija…

        Z tobą też tak, młódko, będzie

        To nagroda dla cię będzie,

        Zanim przyjdzie ta, co życie

        Wszelkie ścina. I w niebycie

        Zaśniesz … Do dnia zmartwychwstania!

        Który, jak gwiazda zaranna

        Jawi się nam… Z łaski Pana!

         

        Stańczyk:

         

        - Słucha młódka - i się lęka,

        Bowiem jest to dla niej męka

        Gdy pojąć czegoś nie może!

        I już nie wie, czy w uporze

        Nadal ma trwać przysiąg swoich?

        Czy też żarty sobie stroi

        Z niej to całe otoczenie,

        Co miało wieczne zbawienie,

        Przede wszystkim mieć na względzie?

        A tymczasem - jak w obłędzie,

        Seksualnym tkwią jej siostry

        Oraz Biskup! Ten wyniosły

        Władca ich dusz. Eminencja

        Mająca moce zaklęcia

        Które wiedzie do wiecznego

        Życia w niebie. Spokojnego!

         

        Narrator:

         

        - I tak, wierna służka Lona

        Poczuła się jak zdradzona.

        Ta, co miała przed złem chronić

        Zdaje się potwora bronić!

        I to nawet jej wyjawia

        Że seks sama z nim uprawia!

         

        Tymczasem Przeora, otulając serdecznie Lonę ramieniem, pociesza ją:

         

        - Nie bój się więc, moja mała

        Każda z nas mu kiedyś dała,

        Bo to nie jest grzechem żadnym

        Przespać się z tym panem władnym!

         

        Nie jest grzechem gdy ci włoży

        W cipkę chuja sługa  boży

        On ci da wieczne zbawienie

        Po co zatem to zmartwienie?

         

        Nie bój… Nie bój się kochana!

        Pościel pięknie już zasłana

        Idź. I umyj się starannie!

        Poleż sobie trochę w wannie

        Natrzyj ciało olejkami

        Niech mu pachnie, poziomkami!

         

        Bierze jej twarz z miłością w dłonie i szepce na poufnie na ucho:

         

        - Polubisz… Choć pierwszym razem

        Może boleć… Lecz ci radzę

        Teraz się tym nie przejmować

        Jeszcze będziesz mi dziękować…!

         

        Na koniec marszczy czoło, ale uśmiecha się pokrzepiająco:

         

        - Eminencja lubi czasem

        Nim rozpocznie dźgać kutasem

        Zakląć sobie. Powydzierać

        W słowach swoich nie przebierać

        Niech Cię jednak to nie płoszy

        Bo zaznasz z nim moc… Rozkoszy!

         

        Zatrzymuje się w drzwiach i odwracając się rzuca stanowczo:

         

        - W oczach Pana, zawsze, wszędzie

        Ty dziewicą czystą będziesz

        Bowiem taka jest moc jest dana

        Dla księdza biskupa z Pana

        Boga w niebie najwyższego

        Oraz Ducha Najświętszego.

         

        Koniec Aktu IV

    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności