Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
grzegorz-kot67@o2.pl

... do szuflady

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 5.06.2020 o 12:55, [email protected] napisał:

@dmnkgl https://sjp.pwn.pl/slowniki/rym

Jestem pod wrażeniem jak Ty traktujesz rymy, dlatego prawdopodobnie nic Ci nie pasuje, lub przynajmniej część.


Pozdrawiam, przeczytaj dokładnie definicję rymu.

@Franek K Franku w każdej ze wskazanych przez Ciebie strof stopa metryczna jest na 1-4-7-10, na pozostałych jest podobnie i nie ważne jak Ty czytasz ten wiersz, ale istotne jest jak się go powinno czytać. A z wygórowanych ambicji  dawno się wyleczyłem przez takich właśnie jak Ty.  W stosunku do Marka określiłem jaki to wiersz, sarkazmu tam nie widzę i nie Ty będziesz mi dyktował jak do kogo mam się odnosić.
Pozdrawiam.

@beta_b Betko kulą w płot ale dziękuje za złośliwość. Będę pamiętał.

Pozdrawiam.

Miałem nic nie odpisywać, gdyż nie lubię się kopać z koniem, ale ilość bzdur, które zawarł pan w tych trzech zdaniach jest po prostu porażająca.

Po pierwsze - nie zna pan podstaw języka polskiego (interpunkcja, pisanie "nie" z przymiotnikami).

Po drugie - nie, nie ma tam takiej stopy. Nie wiem czemu ma służyć sztuczne przestawianie akcentów w słowach. Pierwsze słyszę, żeby autor  dyktował czytelnikowi jak ma czytać wiersz pod względem akcentów właśnie. Nazywanie tego wiersza daktylem katalektycznym to spore nadużycie. Nikomu tutaj  nie jest to zresztą potrzebne. Wiersz ma się płynnie czytać i bronić się treścią, i pana wiersz taki jest. Mieliśmy już kiedyś dyskusję na ten temat pod innym pana wierszem. Przyznał mi pan rację, po konsultacji z filologiem, ale słowa "dziękuję" jakoś się nie doczekałem...

Po trzecie - wygórowane ambicje to chore ambicje, a więc wyleczenie się z nich jest jak najbardziej wskazane.

Po czwarte - mam prawo, tak samo jak i każdy inny forumowicz, pouczać pana jak odnosić się do innych. Można się różnić w poglądach, ale szacunek dla drugiej strony jest podstawą dyskusji. Tutaj go nie stwierdzam.

 

Podsumowując - wiersz jest bardzo dobry, ale pańskie komentarze, z jakiejś dziwnej, niezrozumiałej dla mnie przyczyny, są pełne, a to drwiny, a to dziwnej agresji, nieporozumień, niedopowiedzeń.... Dlaczego tak jest, nie wiem. Tak czy siak, to ostatni mój komentarz pod pańskim utworem. Na przeprosiny nie liczę.

W dniu 6.06.2020 o 07:52, [email protected] napisał:

z jednym się nie zgodzę, tutaj talent mają wszyscy, jedni na jeden wiersz inni na dwa a niektórzy... no może na trzy.

Ach! Jeszcze mały aneks. Długo pan nad tym rozmyślał? Słowa zaiste godne myśliciela...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Franek K Franku masz racje przeprosin faktycznie nie bedzie, bo nie przepraszam za cudze błędy:
    1. Z Markiem znam się dłużej niż pan z własnym kapeluszem, jeśli uzna że został przez mnie źle potraktowany to sam mi o tym powie. nie potrzebujemy żadnych pośredników. Rola obrońców uciśnionych /jeśli nawet była/ nie należy do pana tylko Admina Mateusza.
    2. Stopa metryczna to dająca się wydzielić część abstrakcyjnego wzorca, a nie realny byt językowy. Jest to konstrukcja myślowa.
        I z tego wymogu się wywiązałem.
    3. Wygórowane ambicje, to nieznana mi kategoria pojęciowa, natomiast z całą siłą będę bronił tego co jest moim dobrem osobistym, czyli wiersza i tego co o nim napisałem.
    4. Jeden błąd panie kolego nie upoważnia pana do tego aby zarzucać mi nieznajomość języka polskiego, błędy robią wszyscy /pan na pewno też/ nawet prezydenci kraju, ale nie świadczy to o tym żeby w taki sposób jak pan ich traktować. Troszkę szacunku do ludzi, ponieważ język Polski jest jednym z najtrudniejszych języków w pisowni i błędy są nagminne.
    5. Akcentów w swoim wierszu nie przedstawiam ja po prostu ten wiersz tak czytam, pan może czytac inaczej, kwestia pochodzenia czy odbioru osobistego wiersza.
    6. Co do przestawienia "białego gradu" na "grad biały" nadal uważam że pierwsza wersja jest zgodna z zasada 354 języka polskiego a więc przymiotnik - rzeczownik, dlaczego ugiąłem się przed większością? chyba dla świętego spokoju, ot co.
    7. Proponuje aby z własnej woli wziął się pan za własne wiersze, wtedy takiej frustracji nie trzeba będzie serwować czytelnikom.

    Pozdrawiam i życzę Wszystkiego Dobrego w twórczości poetyckiej. Jak popełniłem jakikolwiek błąd z góry przepraszam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Wiersz jest całkiem dobry. Gdy treść i jakość warsztatowo się broni zaczyna się szukanie igły w stogu siana. Chciałeś uzmysłowić czytającym, iż próbowałeś wejść w określone charakterystyki liryczne i używając dość wysublimowanego nazewnictwa poruszyłeś bardziej wrażliwych. Dla mnie nie ważne czy cele zamierzone osiągnąłeś, nawet tego nie dociekam, ważne, że dobrze się czyta tekst. Rozumiem, że szyk przestawny o który też tu hałas wynika raczej z nadrzędnej roli rytmu wiersza i ja to rozumiem. Akcenty to nie katechizm. Wystarczy poczytać klasyków, nawet u nich czasem jest zupełnie tak samo. Po prostu, autor wytycza nadrzędność pewnych funkcji tekstu nad innymi, innej drogi nie ma. To, że bronisz tekstu jest dla mnie bardzo sumienne. Reasumując: tekst "w tytułowej szufladzie" zrobił trochę zamieszania i możesz z tego być zadowolony. Tak to potraktuj. Czyli ogólnie  bardzo ok. Pozdrawiam. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Tomasz Kucina Tomku nic dodać nic ująć - podsumowanie jakiego mi brakowało. Czytałem przed chwilą wiersz Asnyka napisany w określonej konwencji metrycznej i różnice istnieją znaczne do wzorca. Chodzi o trzymanie się określonego założenia, abstrakcyjnego wzorca, ale to nie oznacza, że nie ma być, podobnie jak u Asnyka żadnych odstępstw.

    Miłego wieczoru.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 godzinę temu, [email protected] napisał:

    @Tomasz Kucina Tomku nic dodać nic ująć - podsumowanie jakiego mi brakowało. Czytałem przed chwilą wiersz Asnyka napisany w określonej konwencji metrycznej i różnice istnieją znaczne do wzorca. Chodzi o trzymanie się określonego założenia, abstrakcyjnego wzorca, ale to nie oznacza, że nie ma być, podobnie jak u Asnyka żadnych odstępstw.

    Miłego wieczoru.

    Miłego! Bardziej sensualny to wiersz, więc się moim skromnym zdaniem wyróżnia. Metodologia praktyczna w realizacji tekstu jest wolą autora. Twój tekst, ty decydujesz. Wszystkim nie dogodzisz. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • @Andrzej_Wojnowski zgadzam się z Tobą. Wszystko co kiedyś otrzymaliśmy zostaje nam zabrane. Dziękuję za czytanie PozdrawiaM
      • Moim skromnym zdaniem, bez tego właśnie wyrazu, wiersz by zyskał, bo obecnie kruszy się tu stylistyka. Rozumiem Twoją konkretność i precyzję (od których też w swoich utworach zwykle się uwolnić nie umiem), ale tu akurat więcej z nich szkody, niż pożytku, wg mnie. Enter by można tu pacnąć i tyle :) Przestawiłabym na: opuchnięte lecz śmiejące się usta, jakoś tak naturalniej.   Ale to tyle. Podoba mi się tematyka, na początku trudno wręcz sobie wyobrazić tę czułość, ale w tym konkretnym przypadku nie jest to wadą, gdyż koreluje z brakiem, jaki PL odczuwa. Jest ok.   Pozdrawiam,   D.
      • Zostań słońcem mego życia rzekł do panny adorator ta spojrzała się na niego po czym wzięła kalkulator   Pojeździła po klawiszach jakąś chwilę to zajęło i z uśmiechem odczytała swych obliczeń arcydzieło.   Chłopak, kiedy to usłyszał niemożebnie się zasmucił chwilę postał jak słup soli w tył na pięcie się obrócił.   Ruszył na przód chwiejnym krokiem... tu wyjaśnię wam, dlaczego otóż panna powiedziała słuchaj miły mój kolego.   Owszem mogę być twym słońcem lecz wiedz o tym, że planety Ziemia - Słońce oddalone są od siebie, więc niestety   odejdź na odległość taką jaką dały obliczenia wtedy będę twoim słońcem a ty spełnisz swe marzenia.  
      • Gdy w klepsydrze dnia Ostatnie ziarno przejdzie swoją drogę Niebo zaczną pokrywać Gaśniejące witraże Odbicia duchowości Nieustannie tańczą do Dźwięków niesłyszalnych Są oceanami Poza czasem Nie znajdującymi się w przestrzeni Istnieją tylko  jako wyobrażenia Mogą być Pocałunkiem na noc Śladem szminki Wizją nienamacalną Końcem i  Początkiem
      • Po co mi komentarze innych? Mam swój mózg i poglądy.
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności