Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Joachim Burbank

choroba popromienna

Rekomendowane odpowiedzi

kiedy to czytasz
jest pewnie sobotnie popołudnie
nie wiem kiedy zacząłem pisać
tracę rachubę
tracę wszystko

 

powoli przelewa się między palcami
życie i cała reszta
ledwie trafiam palcami w klawiaturę
nadmiar kofeiny
brak snu


to nie był dobry pomysł
żeby jechać do ciebie

 

odpady radioaktywne w moim sercu
uległy rozpadowi
czyniąc nieodwracalne szkody

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Różnych rzeczy żałujemy, ale kto wie, czy nie żałowalibyśmy ich bardziej... gdybyśmy ich nie zrobili.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Joachim Burbank każda miłość jest pierwsza, otrzep się z poprzednich i odwagi. 

 

Ostatnia strofa wszystko psuje tym powtórzeniem odpady-rozpadowi. Pomyśl jak to zmienić i będzie Ok. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W ostatniej strofie niepotrzebne "moim". I tak wiadomo w czyim, a źle wygląda z zaimkiem "ciebie" ciut wcześniej.

W ogóle jakoś ta puenta do mnie nie przemawia. Reszta owszem, ale brak środków poetyckich trochę pcha tekst w stronę prozy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności