Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
jan_komułzykant

Gzówka

Rekomendowane odpowiedzi

  • Autor
  •  

    22 minuty temu, Magdalena napisał:

    Nie mam za złe tyci, ani ani

    mogą być trochę nieśmiali

    kupię sobie mech

    zrobię arenę ch-

    walić będą pioruny, azali

    Z Bani goście, gdy na bani

    są nieśmiali, lecz niedziani,

    więc lepiej już Rusom

    dać ściągać de su są

    w ściąganiu fest oblatani.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Teraz, jan_komułzykant napisał:

     

    Z Bani goście, gdy na bani

    są nieśmiali, lecz niedziani,

    więc lepiej już Rusom

    dać ściągać de su są

    w ściąganiu fest oblatani.

    Poddaje się, podnoszę ręce do góry

    i jeszcze z uśmieszkiem gydlam chmury 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 9 minut temu, Magdalena napisał:

    Poddaje się, podnoszę ręce do góry

    i jeszcze z uśmieszkiem gydlam chmury 

    2136588973_19_cze4.gif.6bd3dba8578b03bfd92c173f47d679f6.gif

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Ostatnio w Warsztacie

      •  

        Akt V

        Lona

         

        image.png.152c6e495ac0e7abeffe3b5c4430619d.png

         

        Modli się, samotnie klęcząc w kaplicy. Oczy jej się żarzą, wpatruje się błagalnym wzrokiem w Ukrzyżowanego:

         

        - Jam jest służka Twoja, Lona

        Panu Bogu zaślubiona

        W czystości żyć przyrzekałam

        Przed krzyżem śluby składałam

        Teraz….Myśl ta mnie przeraża

        I słabość moją obnaża!

        Niczym Szatan, zwodzi, kwili!

        Prześladuje w każdej chwili!

        Jest jak straszny widok  trupa!

        Ciebie zdradzę?!

        -              Czy Biskupa?!!!

         

        Łka… Podnosi się, wstaje i patrzy prosto w zakrwawioną twarz Chrystusa:

         

        - Czyjej mam się poddać woli?

        Czy Twa wola jego woli

        Jest tożsama? Czy wiążąca

        Jest tak samo? O ja, drżąca

        Teraz, u stóp Twych skrwawionych

        Gwoździem rdzawym przyszpilonych

        Do krzyża, który dźwigałeś

        Na którym za nas konałeś,

        Ja, Twa nędzna służebnica

        Czuję, jak mi płoną lica

        Jak się ciało moje spala

        Jak wnętrzności me wypala

        Rosnące we mnie zwątpienie!

         

        Rozgląda się wokoło, jakby wyczuła czyjąś obecność. Składa dłonie i błagalnym głosem:

         

        - Jezu, Twoje pojawienie

        Bardzo by mnie umocniło!

        …..Jesteś tu? ….

                                  …. Czy mi się śniło….?  Chwyta się za głowę, przerażona, jakby się budziła ze złego snu…

        Czemu mi się nie ukażesz?

        Żywy mi się nie pokażesz?!

        Teraz…!  Jesteś mi potrzebny!

        Wnet zniewoli mnie… wielebny

        Sługa Twój…? O Panie, proszę

        Może… Wyrwę sobie włosy…?

        I oszpecę swoje ciało… ?

        Błagam! Czy to… jeszcze mało?

         

        Podchodzi do krzyża, obejmuje drzewce i tuli do niego policzek. Głosem pełnym udręki błaga:

         

        - Przytul mnie, oblubienicę!

        Wejrzyj w moje młode lice

        Weź me ciało! Ja je Tobie

        W Trójcy Świętej Twej osobie

        Oddam tylko! Złożę  w darze!

        Wnet…  Zakopią je grabarze!

        W grobie ciemnym… Grobie zimnym…

        Strasznym… ciasnym… niegościnnym!

        Niech tam leży! Niech TAM szczeźnie!

        Ale Biskup mnie nie weźmie!!!

         

        Wyciąga rękę w stronę okna, za którym, w rogu przy ścianie znajduje się usypany kopiec z ziemi:

         

        - Moje ciało,  nie splamione!

        Niech ta ziemia! Tam! Pochłonie!!

         

        Roztrzęsiona, znowu z przerażeniem zwraca się ku Ukrzyżowanemu:

         

        - O mój Panie! O mój Zbawco!

        - Bogiem Tyś mi?

         Czy … ???… Oprawcą!!!

         

        Pada na posadzkę, kuli się, drży, po czym uspakaja się, siada w kucki na posadzce, unosi głowę i błagająco zawodzi:

         

        - Wybacz mi, o drogi Panie!

        To jest tylko narzekanie…

        Boję się o swoją duszę

        Stąd tak szlocham… i się krztuszę…

         

         Nagle powstaje, otrząsa się, jakby sobie coś przypomniała:

         

        - Ale…?  Mam już zapewnienie!

        Że nie minie mnie zbawienie

        Czegoż, więc się, głupia boję??

        Choćby nie wiem co, dostoję!

         

        Zwraca oczy w górę, podnosi dłonie ku niebu:

         

        Przy Twym tronie wieczność czeka!

        Więc dłużej już nie narzekam!

        W Twym blasku będę się nurzać!

        Pieśń Ci śpiewać! Żadna burza

        Nie zagłuszy pieśni mojej

        Śpiewanej dla chwały Twojej!

         

        Rozgląda się wokół, kieruje wzrok ku widowni, przed siebie:

         

        - To cóż więcej duszy trzeba?

        Tylko nieba! Tylko nieba!

        I to jest jedyna droga!

        Bym poznała Jego!  -  Boga!

         

        Zwraca się ponownie cała ku Ukrzyżowanemu, już spokojnie, stanowczo:

         

        - Precz przepadły te katusze!

                     Jemu -  ciało! 

                               - Tobie - duszę!

    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Akt V Lona     Modli się, samotnie klęcząc w kaplicy. Oczy jej się żarzą, wpatruje się błagalnym wzrokiem w Ukrzyżowanego:   - Jam jest służka Twoja, Lona Panu Bogu zaślubiona W czystości żyć przyrzekałam Przed krzyżem śluby składałam Teraz….Myśl ta mnie przeraża I słabość moją obnaża! Niczym Szatan, zwodzi, kwili! Prześladuje w każdej chwili! Jest jak straszny widok  trupa! Ciebie zdradzę?! -              Czy Biskupa?!!!   Łka… Podnosi się, wstaje i patrzy prosto w zakrwawioną twarz Chrystusa:   - Czyjej mam się poddać woli? Czy Twa wola jego woli Jest tożsama? Czy wiążąca Jest tak samo? O ja, drżąca Teraz, u stóp Twych skrwawionych Gwoździem rdzawym przyszpilonych Do krzyża, który dźwigałeś Na którym za nas konałeś, Ja, Twa nędzna służebnica Czuję, jak mi płoną lica Jak się ciało moje spala Jak wnętrzności me wypala Rosnące we mnie zwątpienie!   Rozgląda się wokoło, jakby wyczuła czyjąś obecność. Składa dłonie i błagalnym głosem:   - Jezu, Twoje pojawienie Bardzo by mnie umocniło! …..Jesteś tu? ….                           …. Czy mi się śniło….?  Chwyta się za głowę, przerażona, jakby się budziła ze złego snu… Czemu mi się nie ukażesz? Żywy mi się nie pokażesz?! Teraz…!  Jesteś mi potrzebny! Wnet zniewoli mnie… wielebny Sługa Twój…? O Panie, proszę Może… Wyrwę sobie włosy…? I oszpecę swoje ciało… ? Błagam! Czy to… jeszcze mało?   Podchodzi do krzyża, obejmuje drzewce i tuli do niego policzek. Głosem pełnym udręki błaga:   - Przytul mnie, oblubienicę! Wejrzyj w moje młode lice Weź me ciało! Ja je Tobie W Trójcy Świętej Twej osobie Oddam tylko! Złożę  w darze! Wnet…  Zakopią je grabarze! W grobie ciemnym… Grobie zimnym… Strasznym… ciasnym… niegościnnym! Niech tam leży! Niech TAM szczeźnie! Ale Biskup mnie nie weźmie!!!   Wyciąga rękę w stronę okna, za którym, w rogu przy ścianie znajduje się usypany kopiec z ziemi:   - Moje ciało,  nie splamione! Niech ta ziemia! Tam! Pochłonie!!   Roztrzęsiona, znowu z przerażeniem zwraca się ku Ukrzyżowanemu:   - O mój Panie! O mój Zbawco! - Bogiem Tyś mi?  Czy … ???… Oprawcą!!!   Pada na posadzkę, kuli się, drży, po czym uspakaja się, siada w kucki na posadzce, unosi głowę i błagająco zawodzi:   - Wybacz mi, o drogi Panie! To jest tylko narzekanie… Boję się o swoją duszę Stąd tak szlocham… i się krztuszę…    Nagle powstaje, otrząsa się, jakby sobie coś przypomniała:   - Ale…?  Mam już zapewnienie! Że nie minie mnie zbawienie Czegoż, więc się, głupia boję?? Choćby nie wiem co, dostoję!   Zwraca oczy w górę, podnosi dłonie ku niebu:   Przy Twym tronie wieczność czeka! Więc dłużej już nie narzekam! W Twym blasku będę się nurzać! Pieśń Ci śpiewać! Żadna burza Nie zagłuszy pieśni mojej Śpiewanej dla chwały Twojej!   Rozgląda się wokół, kieruje wzrok ku widowni, przed siebie:   - To cóż więcej duszy trzeba? Tylko nieba! Tylko nieba! I to jest jedyna droga! Bym poznała Jego!  -  Boga!   Zwraca się ponownie cała ku Ukrzyżowanemu, już spokojnie, stanowczo:   - Precz przepadły te katusze!              Jemu -  ciało!                         - Tobie - duszę!
      • Nigdy nie pytałem i nie pytam. Avatar zmieniłem w ramach drobnych zmian w życiu. Pozdrawiam. 
      • Usiadłem krzywo z krzywo włożoną poduszką co by uwierała trzeba mi specyficznego natchnienia gorzkie żale przybywajcie! Zaraz mam je we krwii to narzekanie narodu wybranego przecież nie jest mi obce   - sera żółtego 30 dekagramów poproszę - którego? - goudy  - której? - lepszej - panie a mnie skąd wiedzieć, która lepsza?! jedna z pomorza jest a druga z włoszczowej jeśli wie pan o czym mówię... - pojęcia nie mam! - panie toż ser też jest już upolityczniony. - wie pani co, sam sobie zrobię tą goudę - dziękuję za fatygę.       
      • @Marek.zak1 Czy Cię kocha - zapytaj?                           Ciężka praca Syzyfa! Pozdrawiam Marku avatar jakiś inny z filozoficzną zadumą.
      • Witam  i dziekuje życząc miłego dnia.   Witaj Czarku - miło cię widzieć  - dzieli za to i nie tylko..                                                                                                    Pozd.
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności