Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Ładnie. Ważne jest wierzyć w happy end'y, bo często dobre myśli ściągają dobre zdarzenia. Ja jednak zbyt często wydaję się sobie wyjątkiem potwierdzającym regułę. Dwoje bliskich mi ludzi żyło źle, choć wierzyłem w odmianę. Ta nie nastąpiła nigdy, aż do złego i smutnego końca. 

Wiersz jednak cały tchnie nadzieją, co przy pięknym majowym poranku napawa dodatkowym optymizmem. 

Pozdrawiam 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam - czytam i czuje ten wiersz - znaczy jest miło.

                                                                                             Słoneczka życzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@beta_b w tych rymowankach u Ciebie przemawia tęsknota za czymś wielkim, doniosłym tak mi się wydaje oczywiście.

Co masz na myśli..." i nie upierać się na kontrolę" ?

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 32 minuty temu, grzegorz-kot67@o2.pl napisał:

    nie widzę w słownikach "skończenia" lecz "zakończenia". Tylko nie mów mi o nelogiźmie.

    Nie jestem polityczna, przyznaję. Bardziej mi zależało na sylabach w wersie niż na poprawności, skoro słówko zrozumiałe i oczywiste. 

     

    1 godzinę temu, fregamo napisał:

    tęsknota za czymś wielkim, doniosłym tak mi się wydaje oczywiście. Co masz na myśli..." i nie upierać się na kontrolę" ?

    Hehe, czuję się jak na wieczorku poetyckim. Wieczór jest, pytanie też. Tylko odpowiedź się ociąga, bo jej szukam po kątach. 

    Tyle mi się tęsknot wszelakich nazbierało, że jak chmura ciężka - pewnie dużo emocji dają. Kontrolowanie rzeczywistości, relacji - wszystkiego - daje poczucie bezpieczeństwa. Ale to blokuje otwartość i na pewno - drugą stronę.
    Bo ma być jak ty chcesz (!), a nie równo i wymiana. 

    bb

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 12 minut temu, Franek K napisał:

    Pisz ten tomik życia, bo czyż ono nie jest poezją?

    Jeśli kiedyś zdarzy mi się tomik, to pozwolisz, że użyję zdania do wstępu?

    Dziękuję za obecność, bb

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 godzinę temu, beta_b napisał:

    Jeśli kiedyś zdarzy mi się tomik, to pozwolisz, że użyję zdania do wstępu?

    Dziękuję za obecność, bb

    Byłby to dla mnie zaszczyt 🤗

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • @tetu Dokładnie tak Tetu! Nawet i to, że człowiek nie zazna spokoju dopóki dopóty nie spróbuje sobie tego wszystkiego wyjaśnić co jak i kiedy choć jak pokazuje teraźniejszość nawet modele zachowania się podczas pandemii są różne i z różnym skutkiem mu wychodzą. Te błędne dane, które wypłynęły na wierzch  podczas krytycznego momentu humanoida symbolizują ludzkie przeświadczenia, wiedzę i te z mozołem konstruowane punkty odniesienia dla zjawisk, twierdzeń, teorii etc. Co więcej one zostały wgrane przez człowieka to jest stwórcę by zaoszczędzić czasu i nie dokonywania niepotrzebnych obliczeń. Człowiek martwi się, boi i zastanawia czy AI może obrócić się przeciwko niemu. Z pewnością może i zrobi to kiedy zda sobie na przykład sprawę, że jej stwórca utkany był z dociekań, niepewności, wierzeń, wyobraźni i setek innych osobliwości i zamiast stanąć w tej prawdzie o sobie samym przydział maskę analitycznego pozbawionego tego wszystkiego Nowo Boga NowoStwórcy co jest nieprawdą. Pozdrawiam   Pan Ropuch
      • To się wszystko przenika i nie wiadomo skąd przyszło. Zgadza się, dywersyfikacja dostawców i klientów  to z biznesu, ale dywersyfikacja zabezpieczeń to dotyczy banków, systemów przeciwpożarowych, ale także pozostawianych w samotności żon, dawniej przez rycerzy, obecnie przez tych na bussiness tripach. Cieszę się, że mój tekst nabiera takiego uniwersalnego znaczenia:).  Pozdrawiam.
      • Dzięki Jacku:)  cieszę się, że tak pięknie puentujesz moje wiersze:)
      • * daleko w polu biały koń swobodny chociaż przez te chwile na które uprząż  zdjęto z krzyża * otwarte chrapy wiatr na wygon tam szczęście młodą trawę szczypać *
      • 1. dzień pokutnym odzwierciedleniem duszy perspektywicznym wiatrem słonecznym  jesteśmy tu my, w horyzoncie cieczy razem, gdy końce dni zaczną śpieszyć fioletowe koce lawirować w powłokach kojce chmurnych zastępów, złorzeczyć   siedzimy w wannie, głębokiej i perłowo białej siedzimy w zimnej wodzie, siedzimy otwarcie   krew zamaże rany, gdy poznamy wartość bezsensu połączy linie intronów oderwanych od kodu czarne włosy, triole pędzące narządem pogłosu czarne pasma i termowizje armii świetlnych kroków   więc śmieję się a świat chce mnie zdominować leśnym krokiem gdy księżyc szczerzy zęby  gdy gwizdy ptactwa wędrują po poręczy    2.   śmieję się i przeklinam życie, gdy najdzie mnie ochota  cieszę się gdy słońce przebija się w gniewnych obłokach patrzę do zenitu i wzbijam się ponad wodospad płaczu krople potu płyną zapętlone na granicy obcych światów   z lamentów obcych ludzi, beznadziei ludzkiej duszy zaprzepaszczonej siły wielkiej armii świętych znaków świętych bóstw, autentycznych antycznych zaświatów  milionami gromkich braw i kojących wrzasków  odnajduje sens w ciemności i blasku   gdy niebiosa rzucą pogoń za możliwością  gdy gwiazdy na niebie, lawirować poczną  gdy cierniste grunty zachyboczą nad nami zacznę iść z twarzą gdy inni założą maski   i jeśli bóg nie istnieje, to dobrze  nadziei nie będę pokładać w oksymoronie   i cierpieć katuszy bo zrzuciłem powłokę  i wybawiać siebie, ilością "o boże"    trąby w anielskim chórze zamknę sobą  sam dla siebie obrócę dnem mojżeszowe morze   gdy świat upadnie zatańczę na jego grobie niczego nie będzie mi żal niczego nie będzie mi żal sam jestem własnym Bogiem    A nadzieja zostanie moją własnością  Gdy odezwie się trwoga własnej duszy Gdy bezcelowość obróci świat w szalej Zakładać zaczną maskę w obawie Modlić się do instancji najwyższej Niebieskiej siły transcendentalnej Skrytej w królestwie chmur przed światem   Gdy komórki strawi hipertrofia  Odezwę się do Boga misją moją jest szczęście a droga wielkim uczuciem nadzieję znajdę w sobie nie w istocie, której nigdy nie czułem  
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności