Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

@Marek.zak1 to kogo ksiądz posuwa stało się faktem

                          ksiądz wszak człekiem bożym

                          dla boga i przez boga ukrywa fakty 

wybacz...

pozdrawiam

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 minuty temu, fregamo napisał:

    @Marek.zak1 to kogo ksiądz posuwa stało się faktem

                              ksiądz wszak człekiem bożym

                              dla boga i przez boga ukrywa fakty 

    wybacz...

    pozdrawiam

     

    Tu o logicznej sytuacji bez wyjścia,  bo jak żałuje, nie weźmie ślubu, a jak nie żałuje, nie dostanie rozgrzeszenia, więc ślubu, czyli sakramentu małżeństwa też nie weźmie.  Twój wpis jest o czymś innym i nie dotyczy mojego tekstu. Pozdrawiam. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    i mistrz i młodzieniec obaj siebie warci

    a ja będę powtarzał w kółko i uparcie

    uznaję dekalog lub mi o nim nie mów

    szóste nie cudzołóż Pan wyrył w kamieniu

    więc jeśli uznaję to wtedy jest grzechem

    jeśli nie uznaję to już mam pociechę

    dziś nie ma obowiązku do kościoła chodzić

    w urzędzie umowa a tęcza dosłodzi

    i jeszcze jedno zdanie napiszę na koniec

    ważne byś wiedział po której jesteś stronie

     

    pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Godzinę temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    i mistrz i młodzieniec obaj siebie warci

    a ja będę powtarzał w kółko i uparcie

    uznaję dekalog lub mi o nim nie mów

    szóste nie cudzołóż Pan wyrył w kamieniu

    więc jeśli uznaję to wtedy jest grzechem

    jeśli nie uznaję to już mam pociechę

    dziś nie ma obowiązku do kościoła chodzić

    w urzędzie umowa a tęcza dosłodzi

    i jeszcze jedno zdanie napiszę na koniec

    ważne byś wiedział po której jesteś stronie

     

    pozdrawiam

    Osobiście po tej co ponad 90% katolików, którzy bzykają swoje przyszłe żony, a potem biorą z nimi ślub w kościele, bo gdyby żałowali, tego by nie robili.  Natomiast wiersz jest o sytuacji w której przy przestrzeganiu logicznych i religijnych reguł nie ma wyjścia i trzeba wybrać. 

     

     

    Edytowane przez Marek.zak1

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    chędożenie :) jaki ładne słowo :)

    można by tak zanalizować:

    chę (tny) do żenie (nia się)  :)    

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 minuty temu, iwonaroma napisał:

    chędożenie :) jaki ładne słowo :)

    można by tak zanalizować:

    chę (tny) do żenie (nia się)  :)    

    Ale chędożyć  też może być chętny do "rzyci" , pisane inaczej, ale jednak:). Tak naprawdę to jedno powinno iść z drugim, żeby wszyscy byli zadowoleni:). Dzięki za cenną uwagę, której nie byłem świadomy. 

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Mistrz jest mądry (pewnie z niejednego łona chleb jadł) i wie, że chędożenie nie jest żadnym grzechem przecie, a już na pewno nie, w swoim łóżku. Dekalog mówi wyraźnie - nie cudzołóż, a nie - nie chędoż. A więc wszystkie inne miejsca (to tylko kwestia fantazji), poza cudzym łóżkiem, są dozwolone. Tak to widzę ;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Towar macany należy do macanta, więc to nie grzech, a zezwolenie.

    Niech się młodzian nie kryguje, tylko do ślubu szykuje!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 godziny temu, Marek.zak1 napisał:

    Ale chędożyć  też może być chętny do "rzyci" , pisane inaczej, ale jednak:). Tak naprawdę to jedno powinno iść z drugim, żeby wszyscy byli zadowoleni:). Dzięki za cenną uwagę, której nie byłem świadomy. 

     

     

    No nie :) Jednak żyć ma wyższą wartość od rzyć, choć od rzyci wszystko się zaczyna ;) ale masz rację, rzyci w życiu nie powinno się pomijać (ani pomniejszać :)) wszystko jest ważne i wszystko trzeba przeżyć. 

    Z życiowym pozdrowieniem :)  

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Marek.zak1

     

    Prawie jak Fredro, ale mniej wulgarnie.

    Pozdrawiam

     

    Deszcz zimny pada, wichura świszcze,

    Wlecze się drogą biedne kurwiszcze.

    Próżno wystawia lufę na sprzedaż

    I lamentuje: "Biedaż, oj biedaż!"

     

    Szedł mnich, byk jurny, plugawy capek,

    A że o miłym smaku obłapek

    I ksiądz, nie tylko byk i knur wie

    Tedy się kwapi frater ku kurwie.

     

    I woła wsparty na swym fallusie

    "Udziel mi dupy, siostro w Chrystusie"

    A ona z wdziękiem: "Jeb, gdy twa wola,

    Lecz wpierw ze sakwy wyjmij obola".

     

    "Ja mam ci płacić?" - mnich krzyknie głośno -

    "Nikczemna kurwo, kieckę podnośno!

    Z niebam ja zstąpił, niegodna, czyli

    Nie widzisz żem ja święty Bazyli?"

     

    "Daj się więc zrypać, a zbawisz duszę"

    Do nóg mu padła grzesznica w skrusze,

    Rychtuje lufe i kornie kwili:

    "Ciupciaj, więc, ciupciaj święty Bazyli"

     

    On wyjął chuja, twardy pastorał,

    Aż po macicę w picę się worał,

    Rzygnąwszy lagrem odwala sztosik,

    Potem dwa jeszcze i jeszcze cosik.

     

    Aż strzemiennego przyrżnąwszy ostro

    "Bóg że ci zapłać" - powiada -"siostro.

    Sto lat daje odpustu ci tu"

    Całuje kurew brzeżek habitu

     

    "Święty Bazyli, cud proszę zróbcie

    Zbawiłeś duszę, uzdrów i dupcię.

    Bo tak nieszczęść przebodła lanca

    Tak żre mnie tryper, syf, szankier, franca

     

    Że do szpitala wlokłam się właśnie"

    "Syf, szankier, franca?" - mnich głośno wrzaśnie.

    Nuż trzeć, nuż drapać, nuż pluć na pytę

    Lecz nie pomogły środki mu te.

     

    I poznał łotrzyk błąd poniewczasie

    Gdy coś go jęło strzykać w kutasie

    I kiedy wkrótce jak u hioba

    Kutas i jajca zgniły mu oba.

     

    Nędzny szalbierzu, niegodny mnichu

    Któryś niewiastę zrypał po cichu

    Aby ją wcześniej oszukać chytrze,

    słusznie ci teraz los kuśki przytrze.

     

    To zapamiętaj ty skurwysynie

    Kto chujem walczy, od pochwy ginie!

    A ten zaś który ma w swojej pieczy

    wzgląd w wszystkie sprawy, ludzi i rzeczy.

    Rybkę i kamień najmniejszy w rzece

    i kurew biedną ma w swej opiece.

    mnich.jpg

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 19.05.2020 o 16:21, Marek.zak1 napisał:

    a z proboszczem ja sobie szczerze porozmawiam,

    więc się chłopcze nie frasuj, to już moja sprawa.

    oj się zdenerwował jegomość

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Dzięki Jacku:)  cieszę się, że tak pięknie puentujesz moje wiersze:)
      • * daleko w polu biały koń swobodny chociaż przez te chwile na które uprząż  zdjęto z krzyża * otwarte chrapy wiatr na wygon tam szczęście młodą trawę szczypać *
      • 1. dzień pokutnym odzwierciedleniem duszy perspektywicznym wiatrem słonecznym  jesteśmy tu my, w horyzoncie cieczy razem, gdy końce dni zaczną śpieszyć fioletowe koce lawirować w powłokach kojce chmurnych zastępów, złorzeczyć   siedzimy w wannie, głębokiej i perłowo białej siedzimy w zimnej wodzie, siedzimy otwarcie   krew zamaże rany, gdy poznamy wartość bezsensu połączy linie intronów oderwanych od kodu czarne włosy, triole pędzące narządem pogłosu czarne pasma i termowizje armii świetlnych kroków   więc śmieję się a świat chce mnie zdominować leśnym krokiem gdy księżyc szczerzy zęby  gdy gwizdy ptactwa wędrują po poręczy    2.   śmieję się i przeklinam życie, gdy najdzie mnie ochota  cieszę się gdy słońce przebija się w gniewnych obłokach patrzę do zenitu i wzbijam się ponad wodospad płaczu krople potu płyną zapętlone na granicy obcych światów   z lamentów obcych ludzi, beznadziei ludzkiej duszy zaprzepaszczonej siły wielkiej armii świętych znaków świętych bóstw, autentycznych antycznych zaświatów  milionami gromkich braw i kojących wrzasków  odnajduje sens w ciemności i blasku   gdy niebiosa rzucą pogoń za możliwością  gdy gwiazdy na niebie, lawirować poczną  gdy cierniste grunty zachyboczą nad nami zacznę iść z twarzą gdy inni założą maski   i jeśli bóg nie istnieje, to dobrze  nadziei nie będę pokładać w oksymoronie   i cierpieć katuszy bo zrzuciłem powłokę  i wybawiać siebie, ilością "o boże"    trąby w anielskim chórze zamknę sobą  sam dla siebie obrócę dnem mojżeszowe morze   gdy świat upadnie zatańczę na jego grobie niczego nie będzie mi żal niczego nie będzie mi żal sam jestem własnym Bogiem    A nadzieja zostanie moją własnością  Gdy odezwie się trwoga własnej duszy Gdy bezcelowość obróci świat w szalej Zakładać zaczną maskę w obawie Modlić się do instancji najwyższej Niebieskiej siły transcendentalnej Skrytej w królestwie chmur przed światem   Gdy komórki strawi hipertrofia  Odezwę się do Boga misją moją jest szczęście a droga wielkim uczuciem nadzieję znajdę w sobie nie w istocie, której nigdy nie czułem  
      • Wszystko będzie dobrze - spokój grabarza. :)))) Trochę za dużo częstochowy, no i przydałoby się to nieco wyregulować rytmikę. Poza tym nawet niezłe :). Pozdrawiam :)
      • Ja już tak mam, i tak nie napisałam tu całej rozprawki😹 Psycho-chirurg, a żebyś wiedział Mirosławie, wręcz bywa, że maniakalny. No ale co zrobić, jak na stół trafia taki model jak z okładki, piękny zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz, nic tylko grzebać! :P do tego b.lubię takie 'naturofikacje'. I cieszę się, że wiersz zauważony i doceniony, nie ma się czemu dziwić:) pozdrawiam
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności