Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

6 godzin temu, Jan Paweł D. (Krakelura) napisał:

Jestem spokojny, bo wiem, że nawet gdy zetnę

ostatni las na papier, którym się podetrę,

znajdę jasną latarnię by zawiesić pętlę.

Całość mi się podoba. Ten fragment - przedni. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A Musk chce nam jeszcze chipy do głów wsadzić... oj, będzie się działo. Wolna wola może stać się całkowitą fikcją, nawet powiesić się nie będzie można ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy to nam się podoba czy nie - analogowy człowiek odchodzi w zapomnienie, jak mawiał świętej pamięci S. Lem możemy się buntować, nie zgadzać, ale tej machiny postępu nie da się zatrzymać jest to proces całkowicie naturalny. 

 

Pan Ropuch

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Pan Ropuch Pewnie, tak, szkoda, że wraz z nim odchodzi w zapomnienie kilka innych rzeczy, czy jest to proces naturalny? Nie wiem. Zresztą, nie da się wykluczyć, że odejdziemy w zapomnienie tak po prostu, zanim narodzi się człowiek cyfrowy w pełni. Dziękuję za komentarz.

 

 

@MIROSŁAW C. @Dag @fregamo @iwonaroma Dziękuję wszystkim. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja tęsknię za taką beztroską z mojego dzieciństwa 

Patrzę na moje córki i szlag nie trafia kiedy zamiast gry w podchody siedzą z nosem w tel 

Smutny to obrazek 

Bardzo dobry wiersz :-) ale to u Ciebie norma :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tutaj raczej nie zobaczyłam obrazu sentymentalnego i to mi się akurat spodobało, bo o gwiazdach pisano dużo, ale coś nowego znaleźć niekoniecznie łatwo. Ten papier, skoro początek jest nawiązaniem do znanego Psalmu, materializuje mi się u Ciebie w Coś, co jakby spełnia także rolę mechanizmu kontroli społecznej. 

Można i tak popatrzeć na to, że niewiele się zmieniło przez tysiąclecia i dalej patrzymy w gwiazdy z lękiem, na powrót Ktoś z góry rozdaje nakazy zapewne na własnych dla niego zasadach. Bardzo chciałabym wierzyć, że te zasady się nie zmieniły i on sam ich przestrzega. Ale diabeł tkwi w szczegółach i w pętelce.

Fajny wiesz, pzdr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

za @Pan Ropuch który przytoczył tego analogowego, w punkt niestety. właśnie niedawno ogarnął mnie lęk, że wraz z czipami skończy się wolność. Znaczy jej skrawek, jaki mamy, to i tak niedługo dla tych, co i takiej nie zaznają, będzie to odległe, jak dla nas widok dzikich koni. kto by pomyślał, że może i za pokolenia, które żyło za młodu w chatach bez prądu, że takie przeskoki na ich oczach. Boję się pomyśleć co ja zobaczę na starość, a o wnukach aż się boję myśleć.

 

A wiersz sam w sobie z tym lekkim rymem brzmi mi niemal jak modlitwa, i to jest straszne. może przez ten pierwszy wers. Tylko tu bogiem satelita..

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Świetny tekst, choć są jednak miejsca gdzie jeszcze  nie ma zasięgu. Sam mam taką dolinę w pobliżu i często się w nią zanurzam.

 

Pozdrawiam. FK.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności