Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Tomasz Kucina

Dostojne greckie miasto

Rekomendowane odpowiedzi

people-2023916_1280.png.1bc0cf15170947190ab5de1b4588a8ab.png

graphics CC0

-

 

nici i Mojry metropolis azylu

 

greckie życie – siatka Hippodamosa

tu miasto Milet od „twierdzenia” Talesa

wszystko dopięte na ostatni „trójkąt”

 

rozwydrzona Agora in antis

upstrzona w porticus z kolumn i mównice – pieje

mniej religijny Akropol tego miasta buntu

z cytadelą w której

czasem wdrażają mitologiczne bajery i sofizmaty

 

w palestrach Atlas z Heraklesem biorą już się za bary

draka o jabłko kolejnej nagiej Hesperydy

 

oprócz murów obronnych

przestrzenie zamknięte

krzyżujące ulice – insule – higieniczne wyspy w cyprysach

 

tu teatr otworzył

pan Dionizy z parteru i odgrywa wzajemne tragikomedie

jest sportowy gimnazjon

z ręką w obcej kieszeni po (bieżni) – dromos

biegnie Hermes w butach always ze skrzydełkami

 

w eksedrach bogowie studiują sens tego biegu

lecz kończą w Balaneionie – na waleta i z flaszką

 

bez honoru

--

*przypis: wszelkie porównania do osób miejsc i wydarzeń kategorycznie nie mają żadnego uzasadnienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To chyba raczej popis erudycji autora, bo średnio-przyjemnie się czyta, wertując jednocześnie słownik terminów starożytnych.

Nawet wydumane metafory niespecjalnie ratują sprawę, bo obliczone są na efekt, a nie sens, czy skojarzenie (always ze skrzydełkami).

Rozumiem nawiązanie do skrzydełek Hermesa, ale już do butów niekoniecznie.

Zwyczajne efekciarstwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 41 minut temu, puszczyk napisał:

    średnio-przyjemnie się czyta, wertując jednocześnie słownik terminów starożytnych

    Jeżeli masz śmiałość analizy tego wiersza powinieneś (aś) te terminy znać, a nie sięgać po słowniki terminów, dziwne to podejście - czytanie liryki ze słownikiem w ręku?, jak czegoś nie rozumiem to naturalnie opuszczam autora i jego tekst. A nie szukam na siłę efekciarstwa. Efekt to efekt - i efektowny ma być. Proste. Jak nie cenisz efektów, to efektywnie powinieneś opuścić taki paskudny tekst. Ja je uwielbiam, chcesz mnie nauczyć lubić po swojemu, dziwne maniery? 

     

    41 minut temu, puszczyk napisał:

    Nawet wydumane metafory niespecjalnie ratują sprawę, bo obliczone są na efekt, a nie sens, czy skojarzenie (always ze skrzydełkami).

    Rozumiem nawiązanie do skrzydełek Hermesa, ale już do butów niekoniecznie.

    Skoro nie rozumiesz że always -  znaczy zawsze, informuję ciebie że to raptem - partykuła komunikująca. Widać w twoim wypadku komunikacja działa inaczej. Czyli konkludując efektownie - niepotrzebnie powiązałeś (aś) buty z pewną nazwą własną. Widocznie ulegasz permanentnie efektom podprogowym i dlatego wszędzie widzisz podpaski higieniczne. Użyłem angielskiej nazwy bo onomatopeicznie dobrze komponuje się z rzeczownikiem "Hermes" i moim zdaniem jest ciekawiej. Mam prawo używać uznanych środków poetyckich. Dźwiękonaśladownictwo (onomatopeja) jest jednym z takich środków. 

     

    41 minut temu, puszczyk napisał:

    Zwyczajne efekciarstwo

    To nie jest efekciarstwo tylko komparatywne zestawienie pewnego opisu stanu rzeczy, ale w słowniku tego się nie doszukasz. Za trudne.

     

    Założone dopiero konto i wparadowanie z buciorami i pretensjami do autorów którzy tu ciężko pracują i to nie od dzisiaj - od dawna. Od razu widać, że profil ułożony pod hejt. Znamy to dobrze. Zimno reagujemy, bo recenzent bez doświadczenia a głośny. Nie czytaj skoro ten klimat cię drażni.  Proste. Cześć. 

     

     

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ciężko przychodzi niektórym krytyczna ocena.

    Kolejny ze znanych mi przypadków samouwielbienia.

    Jestem wystarczająco dużo lat na portalach, aby oceniać, mieć wyrobiony gust i mieć prawo do krytycznego spojrzenia.

    O reszcie śmiesznych argumentów nawet się pisać nie chce.

    Nawet jako historyk części terminów nie znałem, alem widocznie niedouczony i do pięt nie dorastam takiemu tuzowi intelektu.

    To na tyle.

    Trzeba trochę spokornieć autorze, bo królem poetów jeszcze nie jesteś.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 10 minut temu, puszczyk napisał:

    Nawet jako historyk części terminów nie znałem, alem widocznie niedouczony i do pięt nie dorastam takiemu tuzowi intelektu.

    Gratuluje historii takich historyków.

     

    Godzinę temu, puszczyk napisał:

    Rozumiem nawiązanie do skrzydełek Hermesa, ale już do butów niekoniecznie.

    Popatrz co napisałeś. Nawet tego nie wiesz, że Hermes miał te skrzydełka właśnie w butach. A chcesz wchodzić w dość wyrafinowaną charakterystykę tego wiersza. Przypominam ci, że mitologia grecka jest w pewnym sensie historyczną spuścizną starożytnej Grecji.  Nie mamy o czym rozmawiać. Hejtuj gdzie indziej. 

     

    10 minut temu, puszczyk napisał:

    Trzeba trochę spokornieć autorze, bo królem poetów jeszcze nie jesteś.

    Nigdy nie wyraziłem tak absurdalnej opinii o sobie, że jestem "królem" insynuacja po bandzie! Może w Egipcie jesteś a nie u Achajów? Chyba jakiś Cheops ciebie oszukał. Czasem nie tłumacz mu tego wiersza na hieroglify. 

    Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 9 minut temu, puszczyk napisał:

    Wesołych i twórczych Świąt.

    Najlepiej na agorze z podpaską always.

     No to żeś się nie popisał (a) wiedzą. Pamiętaj: Hermes = sandały = skrzydełka --> ZAWSZE! 

    Dziękuję przyjmuję życzenia, i wzajemnie tyle tylko że bez tych wyszukanych rynkowych - złośliwości.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ty po prostu nie zrozumiałeś o czym piszę w kontekście skrzydeł.

    Czyli lotnością się nie wykazałeś (nomen omen).

    I nie musisz mnie pouczać co i gdzie miał Hermes.

    Ale z pewnością nie miał butów marki always.

    Ta metafora jest zwyczajnie od czapy i własnie efekciarska.

    Wystarczy, bo Ci ciśnienie skacze.

    Pewnie jesteś lokalnym poetą - gwiazdą i masz problem z przyjmowaniem ocen krytycznych.

    A ja mam do nich prawo, więc napadaj sobie kogoś innego

    Edytowane przez puszczyk (wyświetl historię edycji)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Godzinę temu, puszczyk napisał:

    Ty po prostu nie zrozumiałeś o czym piszę w kontekście skrzydeł.

    Czyli lotnością się nie wykazałeś (nomen omen).

    ...

    Wystarczy, bo Ci ciśnienie skacze.

    Pewnie jesteś lokalnym poetą - gwiazdą i masz problem z przyjmowaniem ocen krytycznych.

    A ja mam do nich prawo, więc napadaj???? sobie kogoś innego

    Ty widzisz co ty w ogóle piszesz? Przecież to nie ja ciebie napadam, tylko ty mnie i  pod moim tekstem. Zauważ - Obecnie to nie ja komentuje twój wiersz (i nigdy ciebie nie skomentowałem) - tylko ty mój - w dodatku zarzucając mi efekciarstwo? Panie historyku i recenzencie czy nie rozumiesz , że każdy autor ma własne preferencje w liryce? Czy słyszałeś o gatunkach i rodzajach w poezji? Dotykałeś w praktyce tej epickiej, kontemplacyjnej, psychologicznej?... obawiam się że jesteś laikiem, bo zarzucić autorowi wiersza że używa wyszukanej metafory i jest zbyt efektowny słowotwórczo - to tak jakby jeździć kombajnem po lodowisku. To jest wrażenie. Jedni piszą madrygały, inni eklogi kolejni ballady czy anakreontyki, ludzie kochają rymowanki ale i białe wiersze, preferencje są różne. Co mnie obchodzi jak ty traktujesz ten rodzaj wiersza pod którym tu się po raz kolejny wygłupiasz? (ja piszę teksty w różnej charakterystyce), więc trudno akurat mnie zarzucić argument - hermetycznego przekazu (bo rozumiem ciągle do tego pijesz). Piszę też teksty proste, zrymowane i pozadygresyjne - ten  jest w takim akurat charakterze - bo tak go sobie zaplanowałem.  Ochłoń.

     

    Godzinę temu, puszczyk napisał:

    I nie musisz mnie pouczać co i gdzie miał Hermes.

    Ale z pewnością nie miał butów marki always

    Ta metafora jest zwyczajnie od czapy i własnie efekciarska.

    Przecież już wyżej tłumaczyłem ci łopatologicznie - że to nieszczęsne always, to partykuła komunikująca - angielskie: zawsze, a nie żadna nazwa - więc i logicznie nie żadna marka butów, o czym ty piszesz do mnie? Masz problem z logicznym rozumieniem odpowiedzi, a bierzesz się za recenzowanie skomplikowanych tekstów i ich metaforycznego znaczenia. Nic tu nie jest do czapy. 

     

    to jest proste zdanie które po prostu i polsku brzmi:

     

    biegnie Hermes w butach zawsze ze skrzydełkami

     

    zawsze - czyli za każdym razem, przez cały czas, permanentnie, ciągle, non stop... etc. etc. etc.

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 godziny temu, puszczyk napisał:

    Jestem wystarczająco dużo lat na portalach, aby oceniać, mieć wyrobiony gust i mieć prawo do krytycznego spojrzenia.

    Acha, jeszcze jedno... po pierwsze nikt zwłaszcza (ja) tobie nie zabrania krytycznego spojrzenia na tekst. Ale, gdy autor całkiem naturalnie tłumaczy ci że nie masz w ogóle racji (bo co to za racja - zarzut że autor pisze w ambicjach bardziej koturnowego słowa?), i jasno to tobie argumentuje, to powinieneś to przyjąć, a nie budować piętrowych komentarzy.

     

    Piszesz, że masz wieloletnią praktykę w recenzowaniu poezji - pokaż nam ją, podziel się z nami swoją gnozą erudycją o której tak dowodzisz - gdzie i na jakich portalach uznany jesteś za eksperta?,  jakie wiersze i autorów oceniałeś?, chciałbym zobaczyć i odnieść się do twojej fachowości, bo tu wpadłeś z czapką gruszek i udajesz że jesteś z Raju - a my wszyscy na paktówie w tym lirycznym ogródku. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Aż się wystraszyłem, po komentarzach, cokolwiek napisać, a najmniej polemizować. Wiersz sam się prosi, w komentarzu, o nutkę humoru. Jest ironiczny, bardziej pasujący do działu satyry politycznej moim zdaniem, chyba że umieszczenie w wierszach gotowych, ma zdaniem autora, uzasadnienie. Umiejscowienie nie ma znaczenia, wprowadza lub daje czytelnikowi tylko wskazówkę. Z całą swoją gamą skojarzeń jest ciekawostką dla mnie, napiszę tu, co autor może wykorzystać, zbyt intelektualny. Już odpowiadam, po co się wypowiadam?. Prostacko; od tak bo nie jest to zabronione, chyba że autor sobie nie życzy, wtedy zrozumiem całą tą obronę, jako nietykalność. Jednak też pochwalę, nie żeby się przypodobać, ale dlatego iż sam nie wiem dlaczego wzbudził początkowo podziw. Czy zbyt naiwnie? sądzę że tak i liczę na zrozumienie. To wszystko, chyba niewiele, a może za dużo.

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Śmieszny jesteś i nawiedzony,  autorze.

    Niech ci korona alyways lekką będzie.

    Nic nie muszę udowadniać. Szczególnie tak agresywnym i narcystycznym osobnikom :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Godzinę temu, Jacek_K napisał:

    Aż się wystraszyłem, po komentarzach, cokolwiek napisać, a najmniej polemizować

    Nie, nie ma powodu;) Proszę śmiało komentować nawet i w krytyce. Polemika wcześniejsza odbywała się z mojej strony na argumenty. Po prostu poprzedni komentujący zarzucił mi że używam zbyt wyszukanych słów, z czym się nie zgadzam. Gdybym tu odpuścił - chyba wszystkie dziewięć Muz, a zwłaszcza te odpowiedzialne za poszczególne gatunki liryki straciły by szacunek do mnie. W poezji po prostu nie istnieje efekciarstwo - bo słowa nasiąkają we wrażenia są subiektywne. To wrażenia różnego autoramentu w zależności od poziomu ambicji autora i przede wszystkim rodzaju - gatunku lirycznego. Czasem niestety bardzo oryginalne - a nawet nieczytelne. Weźmy pod uwagę choćby poezję dadaistyczną - to też liryka i nawet w niepoprawnej artykulacji niekiedy.

     

    Godzinę temu, Jacek_K napisał:

    Wiersz sam się prosi, w komentarzu, o nutkę humoru. Jest ironiczny

    Coś w tym jest. Masz intuicje.

     

    Godzinę temu, Jacek_K napisał:

    Jest ironiczny, bardziej pasujący do działu satyry politycznej moim zdaniem, chyba że umieszczenie w wierszach gotowych, ma zdaniem autora, uzasadnienie.

    Tak, ma uzasadnienie. Nie zależy mi na tym by potraktowano ten tekst w kategorii okołopolitycznej, bo to ironia nie wycelowana, a społeczna. Trudno więc nawet próbować zamykać utwór w kategorii gierek politycznych. Obrazek społeczeństwa wpasowanego w przyzwyczajenia i konsumpcyjny tryb życia, to dotyczy wszystkich - bez podziału na suplementy polityczne. Dlatego ten dział.

     

    Godzinę temu, Jacek_K napisał:

    zbyt intelektualny

    Rozumiem, że tekst zbyt intelektualny? - ok.  Być może, przyjmuję argument,  ale taki miał być w założeniu i jest ;) Na pewno nie efekciarski - co dowodziłem w poprzednich komentarzach.

     

    Godzinę temu, Jacek_K napisał:

    Już odpowiadam, po co się wypowiadam?. Prostacko; od tak bo nie jest to zabronione, chyba że autor sobie nie życzy, wtedy zrozumiem całą tą obronę, jako nietykalność

    Wypowiedź doceniona przez autora ;D Nic nie jest zabronione, autor jest tykalny oczywiście ;))) Czasem musi bronić tez które uważa za uzasadnione, zwyczajna procedura:  komentarz gościa --> logiczna odpowiedź autora poparta argumentami. 

     

    Godzinę temu, Jacek_K napisał:

    …  wzbudził początkowo podziw. Czy zbyt naiwnie? sądzę że tak i liczę na zrozumienie.

    Skoro tekst wzbudził jakiekolwiek emocje autor dziękuję. A mniej oficjalnie - skoro tylko naiwnie wzbudził ten podziw to przyznaję, że mocno starałem się by było jak najlepiej, pewnie nie wyszło tak jak powinno ;P

     

    Godzinę temu, Jacek_K napisał:

    Pozdrawiam

    pozdrawiam również, dziękuję i zachęcam do śmiałego komentowania - nie gryzę, najwyżej merytorycznie będę bronił tez uznanych za słuszne, do błędów przyznam, miłego wieczoru życzę ;)

     

     

    Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, puszczyk napisał:

    Nic nie muszę udowadniać. Szczególnie tak agresywnym i narcystycznym osobnikom :)

    Acha, czyli nie masz nic do powiedzenia w kwestii swoich tak bardzo tu eksponowanych autoryzacji recenzenckich i wieloletnich (jak nam sugerowałeś i to na innych portalach)?, to wszystko jasne. Tak jest. Najlepiej uznać kogoś kto logicznie argumentuje na trywialne wręcz zarzuty i w ogóle ma chęć na kontynuacje tej "puszczykowej debaty" - po prostu narcyzem? Genialne. Gratuluję! Chyba teraz już zdążyłeś zauważyć, że komentarze mam precyzyjne, więc trudno, żebym nie potrafił tego robić w treści właściwej wiersza. 

     

    1 godzinę temu, puszczyk napisał:

    Śmieszny jesteś i nawiedzony,  autorze

    No tak, argumenty co do wiersza zaprzepaściłeś, to zaczyna się atak personalny. Małość sumienia!

     

    1 godzinę temu, puszczyk napisał:

    Niech ci korona alyways lekką będzie.

    Skrzydlaty masz fason intelektu - to znaczy wysoki polot. Brawo. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    8 godzin temu, Tomasz Kucina napisał:

    siatka Hippodamosa

    z ciekawości hippodamejska ?

    Pozdrawiam i zdrowia życzę :)))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 49 minut temu, Jacek_K napisał:

    z ciekawości hippodamejska ?

    System hippodamejski. Hippodamos, Hippodamus - twórca miasta z pociętymi prostopadle ulicami. W kwadratach pomiędzy ulicami lokalizował urbanistykę, budowle, skwery, parki, ośrodki kultu, teatry, i ogólnie całą architekturę. Milet tak był zbudowany. Ale Milet - jest tu symboliczny. Ten podział na sektory - jest w wierszu trochę w alegorii - to takie sektory alternatywne, czyli dbające o zakres własnych tak to nazwijmy "oddzielonych granicami" interesów - na pewno czujesz o co chodzi, nie odnoś tego do konktetnego miejsca - to jak wcześniej napisałem - wiersz społeczny, nie wymierzony - w miejsce i czas.  Każdy punkt w treści mógłbym uzasadnić w autorskim rozumieniu - ale czy to ma sens? Każdy ma własne kalkulacje. Tekst masz prawo odbierać subiektywnie - gdy pytasz merytorycznie - odpowiadam. Wiersz jest zaplanowany. 

     

    49 minut temu, Jacek_K napisał:

    Pozdrawiam i zdrowia życzę :)))

    hehs. ;D No tak. Mrugam okiem, ręce opadają ;)

    Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 29 minut temu, Jacek_K napisał:

    Byle nie nerwowo :) mnie też wpadło w oko, mniej skrótowo,

    chodzi o semantykę przykładowo; język polski, a język Polaka

    w tym wypadku zapis siatka Hippodamosa, powinien brzmieć siatka hippodamejska

    Niuans.

    Mogło by być hippodamejska - w rzeczy samej. Natomiast mamy tu cały wers:

     

    greckie życie – siatka Hippodamosa

     

    to życie ma tu wymiar jakby człowieka - głównie w rozumieniu czynnika społecznego (jednak osobowego), Hippodamos jako urbanista i architekt miasta - bierze na siebie tą odpowiedzialność, każdy fragment architektury nasiąka osobowo i jako persona (stricte personalnie) walczy o własny uzysk społeczny - teoria zysków w zbiorach synekuralnych wielu miejskich społeczeństw, dlatego hippodamejska jako przymiotnikowa forma wydaje się nieco bardziej sztuczna, ale semantycznie masz oczywiście rację - tu jest uzasadnienie, jednakże pozostawię jak jest - ze względów o których dowodzę - czyli odrzeczownikowo - bardziej personalnie.

     

    29 minut temu, Jacek_K napisał:

    Spokojnej nocy:)

    Wzajemnie. Cześć.

    Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Gość

    @Tomasz Kucina  Witaj :) Dobry, nawiązujący do starożytnej Grecji i mitologii greckiej wiersz. Dopełnieniem są Twoje komentarze, które zawsze czytam z zainteresowaniem, bo masz dużą wiedzę, którą się dzielisz.  Dodatkowo robisz to zawsze w interesujący sposób ;)

    Uśmiecham się bo przypomniało mi się, że wspomniany Hermes był min. bogiem kupców, ale i złodziei... ;)

    Dobrego dnia, Tomaszu :) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 14 godzin temu, CafeLatte napisał:

    @Tomasz Kucina  Witaj :) Dobry, nawiązujący do starożytnej Grecji i mitologii greckiej wiersz. Dopełnieniem są Twoje komentarze, które zawsze czytam z zainteresowaniem, bo masz dużą wiedzę, którą się dzielisz.  Dodatkowo robisz to zawsze w interesujący sposób ;)

    Uśmiecham się bo przypomniało mi się, że wspomniany Hermes był min. bogiem kupców, ale i złodziei... ;)

    Dobrego dnia, Tomaszu :) 

    Witaj Aga :) Dokładnie, Hermes był patronem kupców i złodziei, ten bożek doskonale wpisuje się w treść utworu, jako typowy przedstawiciel szemranej społeczności - wzorowy to symbol niejasnych interesów i machlojek, tu biegnie po bieżni - stadionowa bieżnia to  okrążenie więc symboliczna zamknięta w pętli przestrzeń biegu, jako znaku probierczego naszego  "wyścigu szczurów" - po sukces.

     

    Możemy śmiało uznać, że Hermes pomimo swej szemranej charakterystyki był bożkiem ogólnie lubianym i dobrze kojarzonym. Naturalnie w życiu również lubimy własne interesy, często kupczymy, i wchodzimy w niejasne układy. Tu w tekście jest więc Hermes całkiem oczywistym przedstawicielem naszego gatunku - ja też go lubię ;)

     

     Pozdrawiam, dobrego dnia Agnieszko.

    Edytowane przez Tomasz Kucina (wyświetl historię edycji)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 12 godzin temu, Jacek_K napisał:

    chodzi o semantykę przykładowo; język polski, a język Polaka

    w tym wypadku zapis siatka Hippodamosa, powinien brzmieć siatka hippodamejska

    Niuans.

    Tu jeszcze powinienem doprecyzować Jacku, otóż - sam związek frazeologiczny, który zastosowałem w tekście: siatka Hippodamosa -  nie wydaje się szczególnie rażący?

    Przecież podobne zestawienia stosujemy bardzo często. Chociażby mówimy: "wieża Eiffla - a nie - wieża eiffelska, kostka Rubika - a nie - kostka rubikańska, koszula Dejaniry - a nie - koszula dejaniriańska, są też powszechnie znane męki Tantala - a nie - męki tantalskie, nić Ariadny - a nie - nić ariadnańska, kolejnych dowolnych przykładów mamy bez liku. 

     

    3m_sie, pzdr.

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • nad amarantową rzeką siedząc wspominam ciemne strony dnia tracę głos nie mogę już śpiewać nad amarantową rzeką atramentem brudząc twarz wycieram się słowem przenośnia usiadła wygodnie próbuję skleić myśl z melodią wyplatam rytm zdarzeń z wikliny codziennej rutyny nie nadążam za światem a on nie chce mnie   nad amarantową rzeką  zatracony w gdybaniu tracę siły jabłoń czerwienieje bardziej nie mogąc dosięgnąć korony trawa lekko zdeptana w miejscu gdzie siedzę   nad amarantową rzeką wspominam utracone szanse bez nadziei na łaskę tego co czuję nie obejmuje żadna ofiara   na amarantową rzekę nie wypływają rybacy nawet jeśli uda się zbudować tratwę nie dopłynie do brzegu rwący nurt jest jak nurtująca myśl głęboki i gryzący przelatują żurawie a może to sępy amarantowe jak rzeka        
      • @Franek K  hahahaha, Wiesz co, gdybym była na stówkę pewna swojego dzieła, to nawet pod groźbą wygnania z kraju, bym go nie zmieniła. Ale pewne rzeczy też mi nie pasowały, tylko nie miałam natchnienia do edycji. Dzięki Tobie szast prast i poszlo, nie wiem, czy jest lepiej, może bardziej zrozumiale... Trzeba wziąć pod uwagę, który to był rok i kto opowiada tę historię, to niewykształcony młodzik ze wsi, więc i mowa jest inna.   Tak to widzę, ludky :)
      • Trochę też o to chodziło :) dzięki       @ais  @Joachim Burbank  podziękowania :)
      • @ais   Wiesz... ja wyrocznią nie jezdem ;). Oprócz tych oczywistych niedoskonałości, to resztę mogłaś rozważyć sama w swym poetyckim sumieniu. Chodzi mi głównie o ten kaliber. Dla mnie to nie było zrozumiałe, ale może tylko dla mnie? A tak poza tym, to przeczytałem Twój tekst kilka razy i za każdym razem ta obca ręka sięgała mi po majtki ;) Muszę chyba iść się położyć na kozetce u psychoanalityka ;)))
      • @Wieslaw_J._Korzeniowski Dziękuję za przeczytanie i podobanie :))) Pozdrawiam serdecznie!
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności