Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Gosława

motyl

Rekomendowane odpowiedzi

rozgniatam w dłoni pazia królowej

zmiażdżone skrzydła 

zwisają bezwładnie 

kolorowy pyłek mieni się i skrzy

odbijając ciepłe promienie słońca

 

patrzysz na mnie z wyrzutem

nie jestem dobrym człowiekiem 

grzech spłukany za późno

uwiera między żebrami

zbieram rozjechane żaby

w karton bo butach

 

nawet nie drgniesz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytałem już kiedyś, znam intencje, ale moje pierwotne wrażenie i zdanie się nie zmienia.

Nie można porównywać berozumnego, bezdusznego sadyzmu do krzywdy wyrządzonej przypadkowo, moim zdaniem. To są dwie zupełnie różne antywartości i różnie należy do nich podchodzić. Nie ma między nimi znaku równości.

Pozdrawiam

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Bardzo, bardzo kobiecy wiersz. 
    • A. mój kochany, jakie masz na jutro plany? Jeśliś zajęty niebożę, to pójdę na spacer może z panem Tadeuszem. On jest mądry i dostojny. Wiem, że to kolega taty, ale już nie daję rady. Częstuje mnie słodyczą ust, pieści mój biust. A., żebyś nie myślał, że ja chybka taka, on cały czas trzyma w klatce ptaka. Dba o moje nazwisko, ale czasami jest bardzo blisko. Nie jak inne dziady, rumiane, chochole z pola, szturchają, smalą cholewki – Tadeusz jest wielce do nich krewki. Niejednemu porachował kości, jest mi odą do młodości. Wyobraź sobie, mój cny A., że do Konrada przyjechała Grażyna. Co za prosta dziewczyna, dziewuszysko - abucht, manelami obwieszona. Co za wstyd sąsiadów, familia zgorszona, a ten sztubak nic sobie nie robi, śmieje się w głos, do góry nos. Ratuj nas, w tobie nadzieja. Mamcia i Papcio, wynagrodzą sowicie za twe zmarnowane kukułki i z nami życie. Tylko przyjedź natychmiast, tęsknię mocno, szczerze, przepędź Grażynę, ja w ciebie wierzę! Jesteś zdatny ku temu, i romansów nieżądny, tyś nadto, och, nadto porządny. A ci trzej budrysi tacy w sobie chełpliwi, przegnałabym w świat, nie nasz, w świat nieprawdziwy. Lecz nie istnieje nic po, nie istniało wcale, ty wiesz, tyś jak Matuzalem.   Tchnij mnie, niechby i cudackim słowem, niech spocznie we mnie od głowy do bioder. Na zawsze.      
    • @fregamo to pustka ale też jest potrzebna. Pozdrawiam.
    • Różowa laleczka  Mieszka w pudełeczku Różowym pudełeczku  Wyłożonym Jedwabną chusteczką .     Mówią o niej Ta Pani To raczej romans przeżyć  A nie sprzątanie czy gotowanie. 
    • @Izabela Zofia Gardysiak to źle czy dobrze...? Pozdrawiam  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności