Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Witam  Wiesławę,   piękne  dzięki  za  odwiedziny i to  zagadkowe  serce.     Miłej  niedzieli  życzę.
    • @Sylwester_Lasota Sylwester_Lasota→Dzięki:)→Liski są cwane. Nawet krukowi ser mogą odebrać, gdy go zbajerują:)) Przeczytałem Twój o Lisku. Hmm... w sumie nie wiadomo, czy jadał marchewkę:))→Pozdrawiam:)    
    • 🍏 leżę sobie pod jabłonką z lewej chmurka z prawej słonko   * w ślicznym kwiatków otuleniu tym kolorem różnorakim tęskniąc za rozległą łąką zasnę sobie smacznie w cieniu   a siekierka na gałązce drzemię sobie gdzieś w listowiu ptaszek śpiewa kołysankę dla wiosennych śpioszków obu   brzęczy pszczółka paskowana spija nektar łyk po łyczku przy dzbanuszku pełnym miodu zapach sadu śpi w koszyczku   pasikonik podskakuje między trawą ma schronienie żaba nuci przy strumyczku kot ma w myszce ukojenie   myśli wietrzyk dobroduszny ja uczynek dobry zrobię sen rozhuśtam pokołyszę dłużej śpiochy pośpią sobie   żółtą szmatkę wiatr uleczył zaczął bardziej on zawiewać aż się ptaszek zapowietrzył obrażony przestał śpiewać   coraz większe kołysanie włos na czole tańczy walca obuch groźnie zaczął ziewać gdzie ten główny winowajca   widzi czółko lśniące białe oraz jabłko adamowe tak się rusza ciągle całe że od wiatru gasi mowę   przebudzona snuje plany patrzy wściekle tam na dole popamiętasz mnie kochany tyś mój sen wypłoszył w pole   rozbujana jest gałązka trzonek reszcie znaki daje jak ta światła szybka wiązka ostrze leci w swej siekierce   i w mlaśnięciu raptem staje   *   leży ciało pod jabłonką z prawej chmurka z lewej słonko    
    • Spotkali się raz przypadkiem, Dociekliwy dość wróbelek Oraz ptak o dziwnej nazwie, Co się zwie kozodój lelek.   Wróbelek go spytał zaraz, Czy to ptakom tak przystoi, Zajęciem się takim parać, Żeby latać kozy doić?   Odpowiedział na to lelek: - Sam wciąż taki mam dylemat, Lecz zastanów się troszeczkę, Wszak ptasiego mleka nie ma.   Skąd się ono bierze zatem? Ja zajmuję się tym właśnie, Do dzbaneczka kozie zbieram, I wyrabiam z niego ptasie.   Tu zasępił się wróbelek: - Nurtuje mnie sprawa jedna, Zajęć różnych bardzo wiele, - Czy twa praca jest potrzebna?   - Ptaki wszak nie piją mleka, Więc co ty z nim później robisz? - Czekoladą je oblewam I sprzedaję człowiekowi.   On jest nieszczęśliwy chyba, Bardzo chętnie je kupuje, Choć na niczym mu nie zbywa, Do szczęścia mu go brakuje.   - Więc to mleczko daje szczęście? To jest dla mnie coś nowego. Ja szczęśliwy jestem przecież Nawet bardzo i bez niego.   - No i dobrze – odparł lelek: - Tobie mleczka nie potrzeba, Do szczęścia nie trzeba wiele, A jego się kupić nie da!    
    • @Rastu Rafale mamy wolność - pij mleko                  wiesz że zajdziesz... daleko.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności