Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

jak dobrze być psychopatą
i pisać fikuśne wiersze
zawsze się w nich mogę wyżalic
co mnie gryzie lub łechce

Ty możesz to przeczytać
I głośno parsknąć śmiechem
albo mi w łeb przyłożyć
ciężkim ogromnym miechem.

więc się nie krępuj proszę
i wpisz komentarz w dole
pod wierszem pełno miejsca
naprawdę nie pier...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Antosiek Szyszka napisał:

Jak dobrze jest poetą być,
i pisać fikuśne wiersze...
Zawsze można się wyżalić,
co mnie trapi, albo łechce.

Ty też możesz to przeczytać
i radośnie parsknąć śmiechem,

lub wyrównać pod sufitem,

aż śmiech odbije się echem.


A więc; nie krępuj się - proszę,
i wpisz komentarz na dole...
Pod wierszykiem pełno miejsca,
więc się zmieści. Nie? - mam wolę.

 

Edytowane przez Marianna_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Witaj Waldemarze! Tak, udawanie i przeklinanie zakodowane w naszym DNA, więc śmiejmy się razem z czasem. :-)
    • Proszę bardzo Justyno! :-)))
    • @grzegorz-kot67@o2.pl   Wzajemnie pozdrawiam. 
    • Czemu patrzysz martwymi oczami? Zabiłem cię... nie żyjesz... Zamknij powieki nie chcę patrzeć w nieruchome ślepia. Nie żyjesz zrozum. Uroczyłem ci krwi. Wypłynęła. Nie żyjesz... Nie patrz... Leżysz już nie wstaniesz... już nie krzykniesz... nie zawołasz... Pomoc nie przyjdzie. Za późno... nawet nie walczysz. Więc zamknij te cholerne oczy!!! Czego chcesz... czego chcesz ode mnie?! Nie mam sumienia... ty też nie... już nie. Jesteś pusty jak ja. Nie czujesz nic... nie możesz. Powinieneś być mi wdzięczny... nie będziesz cierpiał... nikt cię nie skrzywdzi... nie będziesz myślał. Powinieneś dziękować. A ty patrzysz... nic tylko patrzysz... martwymi oczami. Powiedz czego chcesz... wiem nie możesz. Dlaczego więc patrzysz. Spójrz na siebie. Widzisz... to zwłoki, twoje zwłoki... jesteś już niczym śmieciem, które rozwłóczą zwierzęta. Spójrz... poderżnąłem ci gardło. Widzisz krew... jest twoja. Rzygała z ciebie jak ze świni. A teraz niema już nic. Niema ciebie... nic ci nie pomoże. Więc proszę zamknij oczy... nie patrz... już... teraz... Wiem o co ci chodzi... Nie zrobię tego... Masz zamknąć oczy. Nie..? Dobrze ja odejdę. Nie spojrzysz już na mnie. Nie zobaczę pustki w twoich oczach. Mówiłem ci nie mam sumienia... mówiłem... nie patrz... Nie mam sumienia... ty nim na pewno nie jesteś. Zabiłem cię... już cię niema. Zostało tylko martwe ciało z rozchlastanym gardłem... i krew. Tylko tyle. Nic tylko zwłoki... martwe ciało... Dobrze wiesz, że tego nie zrobię. Nie boję się wiesz... Nie czuję strachu... nie teraz. Nie boję się patrzeć na ciebie... Tylko zamknij oczy. Łypiesz na mnie swoimi oczami... są puste, nieruchome, martwe. Nie możesz mnie widzieć! Nie widzisz mnie..! Słyszysz!!! Nie trzęsę się ze strachu... nawet serce mi nie wali. Odpuść sobie... odejdź... zamknij oczy. Śmierć... to jest dla ciebie. Podciąłem ci gardło. Charczałeś. Dusiłeś się... krwią. Krew tryskała... umarłeś. A teraz na mnie patrzysz... Dlaczego... czemu ja... czemu..? Umarłeś... nie ma cię... Ja żyję... nic ci do tego... nie uda ci się... Nie dam rady... nie mogę odejść. Czego chcesz?! Nie patrz! To wszystko przez ciebie... tylko twoja wina. Przez ciebie się boję... przez ciebie drżę... przez ciebie płaczę. Czego jeszcze chcesz... Czego? Wiem czego... Tak to jedyne wyjście. Wiem przestanę się bać. Nie spojrzysz już na mnie... nigdy. Nie zobaczę twych oczu... Tych zimnych, nieruchomych, martwych...Już nigdy... *** Rano w lesie niedaleko małego miasta w województwie lubelskim znaleziono ciała dwóch mężczyzn. Starszy ok. 30 roku życia z poderżniętym gardłem. Młodszy ok. 20 lat powieszony na drzewie tuż przy ciele niezidentyfikowanego mężczyzny. Starszemu wyłupiono oczy. policja nie znalazła ich na miejscu zbrodni. Trwa identyfikacja ciał oraz ustalanie przyczyn tragedii...   Napisany: 2008-11-16
    • Te powtórzenia były moim celowym zamysłem. Maja pokazać jak liczne mogą być powody dla których tu powinno nam być dobrze, a my upieramy się, że jest nam tu źle. Ale ostatnie tygodnie przeindeksują  nam listę tego, co daje nam naprawdę w życiu szczęście. Ale czy my z tego skorzystamy w przyszłości? @Allicja dzięki :-)  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności