Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Henryk_Jakowiec

Sporadyczne kontakty

Rekomendowane odpowiedzi

  • Autor
  • @tetu

    Czemu nie, jeżeli zdrowie

    nie ma nic przeciwko temu

    świat otworem może stanąć

    w pewnym sensie i staremu

     

    wtedy lata się nie liczą

    gdy się wiagrą nie podpiera

    bo dojrzały seks wiadomo

    także swoje żniwo zbiera

     

    czy się z tego coś urodzi

    powątpiewam, ale może

    w tej materii nie, kto inny

    a jedynie Bóg pomoże

     

    skoro kiedyś dał mi szansę

    a ja nawet nie prosiłem

    lecz podobno dzięki Niemu

    i rodzicom się zrodziłem.

     

    Mam nadzieję, że ten wpis także się spodoba:))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Gdybyś się dzięki Niemu zrodził

    to byś wiedział. I po wodzie byś chodził.

     

    ale raczej tego Ci właśnie nie życzę

    bo jak tacy kończą... o tym zamilczę.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Lach Pustelnik

    Nie porównuj mnie z Chrystusem

    z innej gliny mnie lepiono

    pomalutku i mozolnie

    nim opuścił matki łono.

     

    Jestem zwykłym śmiertelnikiem

    nie do końca z krwi i kości

    bowiem chyba tak w trzech czwartych

    śmiech wypełnia me wnętrzności.

     

    Właśnie dzięki niemu żyję

    on mą podstawową strawą

    on zagłusza wszelkie troski

    on mym tlenem ii zabawą.

     

    Przewodnikiem po wertepach

    i meandrach świadomości

    milkę, bo zaczynam pisać

    jak bym wszystkie zjadł mądrości.

    :))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Lach Pustelnik

    Tak to prawda, już od kajtka

    gdy biegałem w krótkich majtkach

    wtedy cegłą, z braku kredy

    z braku laku w dobie biedy

     

    nie słyszałem o tablicy

    więc pisałem na ulicy

    było także rysowanie

    a na koniec zmazywanie

     

    i tak sobie rok po roku

    (nikt mi nie dotrzymał kroku)

    rosłem sobie w takt estymy

    i stąd dzisiaj moje rymy.

    :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Lach Pustelnik

    W tamtych latach, przyznać muszę

    zaprzedałem diabłu duszę

    w zamian żeby mi pozwolił

    bym, co zechcę nagryzmolił

     

    bez oceny, bez cenzury

    no, bo gdyby to by wióry

    z mojej dupy jak spod struga

    się sypały, stąd przysługa

     

    choć diabelska, lecz rzetelna

    i maksyma ta naczelna

    nie wal młotem ni toporem

    bierz go śmiechem i humorem.

    :))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Bardzo zgrabne. Jedyne czego mi brakuje, to czasownika w drugiej strofie np. "dopaść".

     

    Pozdrawiam. FK.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Franek K

    Proszę bardzo wedle życzeń

    (z czytelnikiem uzgodnione)

    że jej dopaść mnie się uda

    - czy życzenie jest spełnione?

     

    Tak czy siak czy też inaczej

    nie zamierzam jej folgować

    dalej będę jej unikał

    nie zamierzam z nią figlować

     

    nie chcę być ofiarą losu

    czyli naszej pani śmierci

    niech poszuka uległego

    i mu w brzuchu dziurę wierci

     

    ja w kolejce się przesunę

    choć by nawet na sam koniec

    udam, że mnie nie ma w domu

    gdy przybędzie po mnie goniec.

     

    pozdrawiam. HJ

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 25.02.2020 o 17:40, Henryk_Jakowiec napisał:

    @Franek K

    Proszę bardzo wedle życzeń

    (z czytelnikiem uzgodnione)

    że jej dopaść mnie się uda

    - czy życzenie jest spełnione?

     

    Tak czy siak czy też inaczej

    nie zamierzam jej folgować

    dalej będę jej unikał

    nie zamierzam z nią figlować

     

    nie chcę być ofiarą losu

    czyli naszej pani śmierci

    niech poszuka uległego

    i mu w brzuchu dziurę wierci

     

    ja w kolejce się przesunę

    choć by nawet na sam koniec

    udam, że mnie nie ma w domu

    gdy przybędzie po mnie goniec.

     

    pozdrawiam. HJ

    No ale mi nie chodziło o samozadowolenie ;), a raczej o dopieszczenie :)

     

    Pozdrawiam.FK.

    Edytowane przez Franek K

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Pseudomim

    Śmiech to jest podstawa życia

    śmiechem można zrywać boki

    ja na przykład mam dla śmiechu

    podziw wielki i głęboki

     

    na mnie śmiech kojąco działa

    panaceum to na smutki

    ja potrafię się śmiać nawet

    gdy w kieliszku braknie wódki

     

    że schabowy jest za słony

    można śmiać się ze wszystkiego

    w każdej jednej sytuacji

    lecz z wyjątkiem - nie z bliźniego.

    :)) - pozdrawiam

    Edytowane przez Henryk_Jakowiec

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Był zamglony, zasmucony jakby często. W długim płaszczu się przeprawiał przez kałuże,   dźwigał co dzień wytęsknione w teczce chwile, cudze akta i na świat pomysły różne.   Był spokojny, jaki może być mężczyzna, gdy refleksje wciąż wpadają mu na oczy   i strapiony, że czas mija i nic z tego, jakby nie ten los - co chciał - się napatoczył.   A pod płaszczem aksamitną miał podszewkę - drugą skórę pełną życia i jasności   czasem cicho jej dotykał i się wtulał w takich mgnieniach się rozpływał w łagodności.   I się nie bał. (Ale w sumie - czy się nie bał?) Płaszcz przerzucić czasem na tę drugą stronę.   Wtedy mówił: ja o Pani tak naprawdę marzę, lecz najlepsze są pragnienia niespełnione.
      • ciekawa , choć zastanawiam się nad niepospolitym złem...może na wszelkie?
      • to że roznoszą wirusa to jedna strona medalu, nietoperze są bardzo pożyteczne jeden potrafi zjeść kilka tysięcy komarów - komary też roznoszą choroby i kółko się zamyka....
      • To chyba raczej popis erudycji autora, bo średnio-przyjemnie się czyta, wertując jednocześnie słownik terminów starożytnych. Nawet wydumane metafory niespecjalnie ratują sprawę, bo obliczone są na efekt, a nie sens, czy skojarzenie (always ze skrzydełkami). Rozumiem nawiązanie do skrzydełek Hermesa, ale już do butów niekoniecznie. Zwyczajne efekciarstwo.
      • 🔥   jestem bestią gorącym zwierzęciem moje trzewia są żaroodporne strawią nie wszystko lecz bardzo wiele do pracy się palą są bardzo głodne   karmazynowym pyskiem pożeram co mogę strawić ziejącym żarem uwielbiam gdy mienie trzeszczy i skrzypi zapada się we mnie nic nie ocalę   nadal pochłaniam zostawiam pożogę mnie tam nie parzą ludzkie lamenty wiruję światłością ciemną zabójczą strawić i zniszczyć to cel mój święty   z jednej strony zabieram i wchłaniam moje wnętrzności jak gwiazdy płoną a z ciepłej dziury niczym dmuchawce popiołem szarym soczyście zioną   jest mi cieplutko z rozkoszy wyje wrzątek me lico piecze soczyście deski zlatują ciało gdzieś spływa krew się gotuje lub oko rozpryśnie   słyszę ja głosy wściekłości i żalu strumienie zimna me ciało chłodzą co wy tam głupie ludziki skaczecie wasze nogi po zgliszczach chodzą   jestem uparty choć mnie tłumicie w wielu miejscach wystawiam języki czerwona z wściekłości jest moja gęba na pył przerobię te wasze krzyki                                    🔥 cholera jasna zlitujcie się ludzie dajcie mi dożyć chociaż poranka błagam przebaczcie włóżcie mnie prędko choćby na knota                                małego kaganka            
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności