Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Marek.zak1

Współczesna małżeńska przysięga

Rekomendowane odpowiedzi

56 minut temu, Marek.zak1 napisał:

a gdy będziesz chciał sam odejść

to nie stanę ci na drodze.

Dostrzegam pewną sprzeczność i nie potrafię się w logice tego utworu połapać... Bo z jednej strony jest obietnica, że nie będzie przysięgania, a następnie ślubowanie - które co prawda ma mniejszą "moc" niż przysięga, ale skąd wiesz, że będzie dotrzymane? Ja, po swoich przejściach w tej materii, już nie obiecuję, nie przysięgam, nie ślubuję, bo wiem że o kant dudy wszystko to można porozbijać:))). Do czego, oczywiście, nie namawiam! pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 minuty temu, Lach Pustelnik napisał:

    Dostrzegam pewną sprzeczność i nie potrafię się w logice tego utworu połapać... Bo z jednej strony jest obietnica, że nie będzie przysięgania, a następnie ślubowanie - które co prawda ma mniejszą "moc" niż przysięga, ale skąd wiesz, że będzie dotrzymane? Ja, po swoich przejściach w tej materii, już nie obiecuję, nie przysięgam, nie ślubuję, bo wiem że o kant dudy wszystko to można porozbijać:))). Do czego, oczywiście, nie namawiam! pozdro

    Istotą jest, że przysięgać na wieczne kochanie przecież nie można, ale przysięga, że jak kochać się przestanie, partner dowie się o tym pierwszy, nie zaś ostatni, co się zdarza nierzadko, ma swoją wartość.   

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 godzinę temu, Marek.zak1 napisał:

    że (...) partner dowie się o tym pierwszy, nie zaś ostatni, co się zdarza nierzadko, ma swoją wartość.   

    Faktycznie, okrutnie szlachetne to jest.  Morda.jpg.ffa211d44012b1434af6365fa11a102a.jpg

    i szczególnie wartościowe, kiedy nagle dowiemy się

    kim właściwie jest "świnia, który wczoraj był kolegą" (Jan Kaczmarek)

    biggrin.gif.a23713cd27468ddfe5411793e089a41c.gif

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 42 minuty temu, jan_komułzykant napisał:

    Faktycznie, okrutnie szlachetne to jest.  Morda.jpg.ffa211d44012b1434af6365fa11a102a.jpg

    i szczególnie wartościowe, kiedy nagle dowiemy się

    kim właściwie jest "świnia, który wczoraj był kolegą" (Jan Kaczmarek)

    biggrin.gif.a23713cd27468ddfe5411793e089a41c.gif

    Pozdrawiam.

    W sytuacji, kiedy coś się kończy, a tak bywa bardzo często, poinformowanie o tym partnera jako pierwszego, uważam za najlepsze wyjście. Alternatywą jest tkwienie w kłamstwie, zdradzanie, romanse, co jest na porządku dziennym. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

     

     

    Mi ta szczerość w formie "proszę pójdźmy na terapię, albo odchodzę" w przeszłości przyniosła tylko kłopoty.

    Im więcej takiej szczerości w związku przemocowym, tym więcej agresji. 

    A o zdradach też dowiedziałam się później.

    Od niektórych ludzi nie można wymagać szczerości, to nie ten typ.

     

     

    A dzisiaj z drugim mężem jesteśmy razem ponad 8 lat i nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.

     

    Jednak w dalszym ciągu, w związku szczerość to podstawa. 

     

    Pozdrawiam serdecznie :) 

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 5 minut temu, Karina Westfall napisał:

     

     

    Mi ta szczerość w formie "proszę pójdźmy na terapię, albo odchodzę" w przeszłości przyniosła tylko kłopoty.

    Im więcej takiej szczerości w związku przemocowym, tym więcej agresji. 

    A o zdradach też dowiedziałam się później.

    Od niektórych ludzi nie można wymagać szczerości, to nie ten typ.

     

     

    A dzisiaj z drugim mężem jesteśmy razem ponad 8 lat i nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.

     

    Jednak w dalszym ciągu, w związku szczerość to podstawa. 

     

    Pozdrawiam serdecznie :) 

     

    Na ten temat czytałem na różnych forach. W bliższej i dalszej okolicy widziałem tyle zdrad, nielojalności i oszustw, że powiedzenie partnerowi, słuchaj, fajnie było, ale się skończyło, uważam, za najlepsze wyjście na tym niedoskonałym świecie. 

    Pozdrawiam. 

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Gość

    Dlatego ja z Hanką nie składaliśmy żadnych przysięg ani nic sobie nawzajem nie ślubowaliśmy raz dziennie i codziennie wyznajemy sobie uczucie i opowiadamy sobie co byśmy zrobili sobie nawzajem gdybyśmy przyłapali kogoś na zdradzie. Jako Zbójcerz i Rozbójnik niczego się nie boję ale tego co mi ostatnio Hanka powiedziała to nawet Azja Tuchajbejowicz mi by nie pozazdrościł i został by z ochotą oraz ulgą przy swoim palu.

     

    pzdr

    Edytowane przez Gość

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 minut temu, rumcajsowanie napisał:

    Dlatego ja z Hanką nie składaliśmy żadnych przysięg ani nic sobie nawzajem nie ślubowaliśmy raz dziennie i codziennie wyznajemy sobie uczucie i opowiadamy sobie co byśmy zrobili sobie nawzajem gdybyśmy przyłapali kogoś na zdradzie. Jako Zbójcerz i Rozbójnik niczego się nie boję ale tego co mi ostatnio Hanka powiedziała to nawet Azja Tuchajbejowicz mi by nie pozazdrościł i został by z ochotą oraz ulgą przy swoim palu.

     

    pzdr

    Tak trzymajcie:)/ M/. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Marek.zak1 tak mi się wydaje, mogę być w błędzie, że jesteś lub byłeś, na emigracji.

    Wiesz, polubiłam Twój wiersz, bo przypomniała mi się taka sytuacja sprzed kilkunastu lat.

    Wiozę znajomą znajomej. Zaczyna mi opowiadać różne rzeczy. A ja na to : czemu nie jesteś szczera i nie powiesz mężowi? Czemu, jeśli w w ogóle miałaś taki zamiar, to się wcześniej nie rozwiodłaś?

    Będąc kierowcą po imprezach można wiele zaobserwować, niestety brudu.

    A później idą za rączkę do Kościoła w niedzielę.

    Nazywam to traumą wielopokoleniową. Niektórym totalnie zabiera to sumienie i zdolność do myślenia, a inni zostają ofiarami kłamstw i różnych innych rzeczy. 

    My Polacy, po wielu latach opresji, wojen zaczynamy się budzić i ludzie tacy jak ty zwracają uwagę na bałagan.

    Pięknie, bo problem jest, wychodzi na to, że na dużą skalę.

    Jestem ogromnie wdzięczna za to, że już nie mam wokół siebie takich ludzi.

    Pozdrawiam serdecznie.

     

     

     

     

    Edytowane przez Karina Westfall

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Karina Westfall napisał:

    @Marek.zak1 tak mi się wydaje, mogę być w błędzie, że jesteś lub byłeś, na emigracji.

    Wiesz, polubiłam Twój wiersz, bo przypomniała mi się taka sytuacja sprzed kilkunastu lat.

    Wiozę znajomą. Zaczyna mi opowiadać różne rzeczy. A ja na to : czemu nie jesteś szczera i nie powiesz mężowi? Czemu, jeśli w w ogóle miałaś taki zamiar, to się wcześniej nie rozwiodłaś?

    Będąc kierowcą po imprezach można wiele zaobserwować, niestety brudu.

    A później idą za rączkę do Kościoła w niedzielę.

    Nazywam to traumą wielopokoleniową. Niektórym totalnie zabiera to sumienie i zdolność do myślenia, a inni zostają ofiarami kłamstw i różnych innych rzeczy. 

    My Polacy, po wielu latach opresji, wojen zaczynamy się budzić i ludzie tacy jak ty zwracają uwagę na bałagan.

    Pięknie, bo problem jest, wychodzi na to, że na dużą skalę.

    Jestem ogromnie wdzięczna za to, że już nie mam wokół siebie takich ludzi.

    Pozdrawiam serdecznie.

     

     

     

     

    Dzięki za komentarz. Mieszkam generalnie w Polsce, ale pracuję od lat w międzynarodowych koncernach i pracowałem za granicą. To, co się zmienia, to życie bez ślubu, dawniej rzadkość, teraz standard. Właśnie może dlatego, że ludzie zdają sobie sprawę, że przysięganie miłości jest mało realne, a rozwód niezmiernie kłopotliwy.  Tutaj juz chyba dogoniliśmy Zachód. Pozdrawiam. 

    2 minuty temu, MIROSŁAW C. napisał:

    @Marek.zak1 Podoba się i tyle... Pozdrawiam. 

    Dzięki. To reakcja i opis tego, co widzę dookoła. Pozdrawiam. M. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności