Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Trącił kot niechcący

Swą łapką miseczkę

No i teraz płacze

Nad rozlanym mleczkiem

 

Przyszedł na to piesek

Spytał co się stało

Kotek na to mówi:

Mleko się rozlało

 

Piesek go pocieszał

Nie ma się co mazać

Wielka mi to rzecz

Każdemu się zdarza

 

I nie tylko tobie

Ale prawie wszystkim

A swoimi łzami

Nie napełnisz miski

 

Tak więc psu na budę

To twoje płakanie

Szybko trzeba znaleźć

Jakieś rozwiązanie

 

Musimy posprzątać

Mój koteczku drogi

Pomogę ci zlizać

To mleko z podłogi

 

Gdy się coś wydarzy

To się nie odstanie

Nic tu nie pomoże

Bezsilne płakanie

 

Kotek się ochoczo

Zgodził z przyjacielem

I tak do tej pory

Napłakał niewiele

 

Przestał szlochać zatem

I już bez zwlekania

Zabrali się szybko

Razem do sprzątania

 

Wspólnymi siłami

Wylizali plamy

Bo nie ma co płakać

Nad mlekiem rozlanym

 

Edytowane przez Franek K

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 13 godzin temu, Ulk napisał:

    @Franek K treaz wiem to na pewno: jestem dużym dzieckiem! Uwielbiam Twoje pisanie. Pozdrawiam. :)

    Dzięki Ula :) Ja też jestem mocno przerośniętym dzieciakiem :)

     

    Pozdrawiam. FK.

    13 godzin temu, Karina Westfall napisał:

    Bardzo mi się podoba Twój wierszyk :)

    Bardzo się cieszę :)

    Dzięki Karino i pozdrawiam. FK.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Okazuje się, także na podstawie Twojego wiersza, że pokutująca powszechnie negatywna opinia o złych relacjach  psa z kotem to wierutne kłamstwo :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 7 godzin temu, Bożena Tatara - Paszko napisał:

    @Franek K To nie zwlekaj bo mi wnuki wyrosną z bajek :)

     

    Toż publikuję, ale nie chcę przesadzać :)

     

     

    40 minut temu, iwonaroma napisał:

    Okazuje się, także na podstawie Twojego wiersza, że pokutująca powszechnie negatywna opinia o złych relacjach  psa z kotem to wierutne kłamstwo :)

    Hmm... Sam mam psa i kota. Nie pałają do siebie miłością (kot jest gorszy pod tym względem), ale się w domu tolerują. Na zewnątrz kot czasem zacznie uciekać, a wtedy pies zaczyna go gonić. O co kaman to nie wiem...

     

    Dzięki Iwono i pozdrawiam. FK.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności