Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Mam wszelką nadzieję że nikt się nie domyśli
Co czuję kiedy idziesz dumnie obok mnie
Pewny siebie uśmiech dominująca postura 
Zasady warte ostatniego grzechu wszelkich doktryn 
Oddałabym nawet własne niebo aby być Twoją
Być Twoją chociażby jedną na pół złamaną chwilą
Mam wszelką nadzieję że mi kiedyś los przebaczy
Gdyby śmierć przyszła po mnie w Twojej postaci
Już teraz czekałabym gotowa przy zgaszonym świetle

 

Klaudia Gasztold

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • życie na krawędzi  to jedyna droga dla poety bez wyobraźni    
    • tu fikcja tam faktz telefonem w dłonizagubiona mentalnienie odróżnia dzwonihallo hallo pomocybiją gwałcą flaki prująwysyłajcie ambulans policjestraż ogniową wojsko może odratują   adres poezja.org portal poetyckisprawcą czynu autora poszkodowany to podmiot liryczny        
    • Podoba mi się! A na końcu utworu zrobiło się jeszcze bardziej ciekawie, a nawet się uśmiechnęłam sama do siebie. Skąd ja to znam. Każdy ma takie momenty, kiedy w głowie znajduje tylko chwilową pustkę.  Poprawiłabym jedno słowo, ściane na ścianę. Pozdrawiam serdecznie :)     
    • Miałem iść już spać bo jutro praca czeka,  Aż tu nagle ranek zaskoczył człowieka. Wory pod oczami, strasznie oczy małe,  Włosy roztrzepane, sterczące, niedbałe.   Szef znów się doczepi formy pracownika, Nici z koncentracji, wezwie kierownika, Wyrzucą mnie pewnie, powiem do widzenia, Legną w gruzach wszystkie klientów marzenia.   Pewnie czytelniku jesteś dziś ciekawy,  Czy sprawdzone będą te moje obawy. Od zwolnienia z pracy zachowaj mnie Boże, Jutro będę spał już grzecznie o tej porze.   Spytasz dokąd zmierza wiersza tego droga, Że wciągam w poezję nawet Pana Boga. Niech już więc ustanie Twej frustracji burza, Ważą wszak się losy tu Anioła Stróża.   Może nietypowo brzmi me stanowisko, Ale jak mnie zwolni, to przepadnie wszystko. Już nie przyjdę rano, ani we dnie, w nocy, Już nie znajdziesz u mnie wszelakiej pomocy.   Taki właśnie morał przemawia i woła, Ludzkie są problemy nawet u Anioła. Chcesz zachować Stróża swego stanowisko? Kładź się przed północą zawsze i to wszystko.        
    • @AGFK, @Annie, @beta_b, @Dag, @eM_Ka, @Karina Westfall, @Maja Cyman, @MIROSŁAW C., @Jacek_Suchowicz, @Nata_Kruk, @Paweł Artomiuk, @Sylwester_Lasota Dziękuję serdecznie wszystkim za komentarze, serca i obecność. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności