Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

mc485twa.png.a1686f3188c00a64053852bc86e3a065.png

graphics CC0

 

-

ludzkość wiosłuje z mątwą braku sumienia - przymyka oczy
nie wybacza - a dusza czasem szlocha i lamentuje wcielona w coś
z nicości - ukrywa się w zarodku albo w kryptokosmosie akwenów
w kamieniach na dnie oceanu przez peryskop obserwując świat

 

akwen skażony mątw cyberatakiem upite jodem syreny - ciągle fantazjują
grzywacze pokoju to mewy - dotykają tych słonych oceanów
wciąż ludzkie powietrze podsyca blade barwy nad
uporczywym światem morskim wstaje jutrzenka jak
zieleń Veronese’a

 

jurny azymut głowonogów - punkty i linie w przestrzennej geometrii
strzelają z laserów do horyzontu duszy która w nas się przemieszcza
w odczynach krwi w cysternach ambitnych charakterów
dotankowanych pod gilzą z tkanki sumienia - czai się blade światło nadziei

 

podlega naturyzmowi prawdy - oniemiało jak szklane centrum oka

żarłoczne mątwy z worka czernidłowego ciągle strzelają kałem
za duży lej na powierzchni - ta żółć zrewoltowanych ludzików
zmanierowana gorycz odczłowieczenia - zamierza dosięgnąć dna

--

Edytowane przez Tomasz Kucina

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 43 minuty temu, Laktris napisał:

    @Tomasz Kucina

    Oj, ktoś Ci dokuczył?

    Chyba nie jest aż tak źle?

    Zacznij pisać o delfinach, zanim dostanę depresji ;)

    Nikt mi nie dokuczył ;) , mnie w tym wierszu nawet nie ma, chyba, że jako produkt zbiorowy cywilizacji, nasze człowieczeństwo jest drastyczne, tego niestety nie da się zaretuszować, nie zawsze piszę wiersze cukierki - @Laktris, wszystko zależy od punktów odniesienia, czyli życie, To starszy kawałek

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 23 minuty temu, Laktris napisał:

     

    A ja nie zawsze się śmieję :)

    Nie utożsamiam się z tak opisanym społeczeństwem. Wolno mi? WOLNO!

    Myślę, że wiele osób jest w podobnej sytuacji, wciągania na siłę do zbioru, do którego nie należymy, nie będziemy nigdy należeć. Ludzie są tylko ludźmi, niedoskonałymi chyba w samym zamyśle. Perfekcyjny jest Bóg :)

    A Internet i anonimowość to Dżuma i Cholera w objęciach Bezkarności ;)

     

    Szczerze mówiąc nie czytałam żadnego Cukierka i nie mogę sobie wyobrazić, w twoim wykonaniu ;)

    No dobrze, ściskam poetycko...bez podtekstów.

     

     

    Są tu cukierki @Laktris, są, „Selene zauroczona”, „Pamiętasz”, „Addio ad carnevale”, „W Meksyku” ;D

    Tak odczytujesz ten wiersz? Jako próbę zawłaszczenia jakiejś grupy społeczeństwa do planu, do układu zbiorowego? Ale niby jakiego? Mogłabyś sprecyzować poprzedni komentarz? W tekście nic takiego nie ma. To jest obraz opisu degeneracji w relacjach społecznych, a nie próba zawierania jakichkolwiek układów, nigdy nie tolerowałem sekciarstwa, ten wiersz jest raczej konstatacją narracyjną, negatywnym wrażeniem, z nutką dekadencką, ubraną w liczne porównania. Sama napisałaś: Internet i anonimowość to Dżuma i Cholera w objęciach Bezkarności”, o tym też jest ten wiersz, sama dochodzisz do podobnych wniosków, to prawda tylko Bóg jest perfekcyjny, to nie oznacza, że brak szacunku społeczeństw do perfekcji ma być dla mnie własnym sumieniem.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 41 minut temu, Laktris napisał:

     

    Nie mogę,  musiałabym poruszyć sprawy, które mogą wywołać lawinę.

    Każdy z nas interpretuje wiersze w indywidualny  sposób. 

    Po prostu...

     

    hehehe. Dobra i ulubiona moja komentatorka jesteś ;)) Jasne, najlepiej koleżkę wpasować w jakieś tam nieczytelne podteksty i niech się potem użera z lawiną hejtu pod własnym utworkiem. Żyjemy jak chcemy, co tam się martwisz, o komentarze w internetach? W tym utworze poddaję ogólnej ocenie relacje międzyludzkie, te miernej jakości próby wzajemnego traktowania się ludzi. Nie opisuję tu przecież konkretnych sytuacji, ani nie ustawiam się po czyjejś stronie (zresztą nie definiuję ani światopoglądowo, ani tym bardziej personalnie), jeżeli widzę, że ten świat jest plastikowy to mam prawo do autorefleksji. Ktoś ciebie próbował werbować do jakichś układów, że tak się asekurujesz? Ja nie włażę w żadne układy, i w związku z tym nie mam uprzedzeń, a poglądy czy preferencje mam prawo mieć, Polska mi się podoba, ludzie traktują siebie trochę dziwacznie, pewnie mają do tego prawo. I tylko o tym jest ten tekst.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Jeżeli.. cywilizacja.. można było zahaczyć o.. kryptokosmos akwenów.. Mocny pierwszy wers,

    obarczasz.. mątwą braku sumienia.. ludzkość, w sumie można, wszak o niej piszesz, kreślisz

    porównania i pewną analizę obserwacji...
    'Akwen ludzkości' na pewno jest skażony, czy odkazi się, dobre pytanie... a gdzie odpowiedź...
    Blade światełko nadziei jest zawsze, ale czy my sami nie przysłaniamy go, bo człek

    to jednak paskudne zwierzę. Jasne, nie wszyscy na jedną grzędę.
    Ogólne wrażenie, ok. bo inaczej... choć niektóre określenia, np. "niemieje jak..." wywołał ..:)

    Pozdrawiam.

    Edytowane przez Nata_Kruk

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 47 minut temu, Laktris napisał:

    @Tomasz Kucina

     

    Życie w Ciebie wstąpiło? Płetwonurkowie dostarczyli tlen w butlach między koralowe rafy?

    Marna prowokacja :)

    Nie widzę powodu prowadzenia dyskusji. Brakuje mi predyspozycji :)

    Społeczeństwo mnie nie interesuje. Makro mnie nigdy nie pociąga. Zajmuję się zawsze i tylko Człowiekiem jako jednostką i to też nie każdym. Powielane egzemplarze wieją nudą. O Nich wiem Wszystko :)

    Indywidualiści się pochowali w internetowych kątach i udają, że płyną  with the flow. Mało kto ma ochotę na konfrontację  intelektualną w ramach kultury i poszanowania dóbr osobistych.  

     Zauważyłeś jak funkcjonują portale poetyckie? Co Ci to mówi? :)

    Czasy kiedy publikowalam świetne wiersze przeszły do historii razem z Muzami. 

    Mnie się nawet nie chce tworzyć. Dzisiaj jestem, jutro mnie nie ma...

    panta rei :)

     

    Vita sine libertate nihil est!

    :))

     

     

     

     

     

     

     

    Posłuchaj no koleżanko, ja nie mam potrzeby analizy twojego życia, nie interesują mnie twoje potrzeby życiowe i brak energii (co sugerujesz), (napisałem tylko wiersz) - jak to jest?, piszesz, że nie widzisz powodu prowadzenia dyskusji?, a dalej OPOWIADASZ MI O BRAKU OCHOTY NA KONFRONTACJE INTELEKTUALNE W RAMACH KULTURY, i jeszcze o BRAKU POSZANOWANIA DÓBR OSOBISTYCH, Po pierwsze ja nie mam zamiaru z nikim się konfrontować?, tym bardziej wchodzić w konfrontacje intelektualne, a twoje dobra osobiste mnie nie dotyczą? Napisałem wiersz o słabej kondycji współczesnej cywilizacji w relacjach międzyludzkich a ty WYSYŁASZ DO MNIE PŁETWONURKÓW Z TLENEM I GNASZ W RAFY KORALOWE? O co tu chodzi?, (użyłem w tym tekście metafory porównawczej), skoro życie ci płynie (panta rei) – to sama załóż maskę z tlenem, a skoro życie bez wolności jest niczym i to u ciebie – po łacinie w konkluzji sumującej twój komentarz, to po co piszesz o tym pod moim akurat utworem? Czy to ja jestem winny, że Muzy (jak wyżej sugerujesz) odeszły do historii z twoimi publikacjami, czy mam rozumieć, że ktoś ciebie cenzuruje? Nie sądzę. Rozumiem, że coś u ciebie nie gra, pytam się tylko dlaczego te dylematy tutajakurat pod moim tekstem? Rozumiem, że – masz jakiś problem z tym tekstem, (lecz nie wiem o co kaman?), sama przecież kontestujesz rzeczywistość i to w kolejnych komentarzach, a ten wiersz traktujesz prowokacyjnie?, o czym informujesz. No nic tu nie układa się logicznie? Nie wiem o co chodzi. Mam wywalić ten tekst? Czy jak?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Laktris napisał:

    Jakieś nieporozumienie, kompletne.

    Usunę swoje komentarze.

     

    Pousuwałaś komentarze? Mój Bożeeee, co ja z tobą mam @Laktris? Moje teraz nie mają żadnego sensu. To co? Mam teraz ja też pousuwać? Przecież wszystko było ok, no zareagowałem bo pisałaś bez sensu. Dobra USUNĘ swoje, ze mną jak z dzieckiem, pamiętaj ja jestem i będę zawsze twoim sprzymierzeńcem, i się na mnie nie obrażaj - czasem, muszę odpowiadać skoro piszesz takie komentarze, to się muszę odnieść, jest dobrze? ;)

    2 godziny temu, Nata_Kruk napisał:

    Jeżeli.. cywilizacja.. można było zahaczyć o.. kryptokosmos akwenów.. Mocny pierwszy wers,

    obarczasz.. mątwą braku sumienia.. ludzkość, w sumie można, wszak o niej piszesz, kreślisz

    porównania i pewną analizę obserwacji...
    'Akwen ludzkości' na pewno jest skażony, czy odkazi się, dobre pytanie... a gdzie odpowiedź...
    Blade światełko nadziei jest zawsze, ale czy my sami nie przysłaniamy go, bo człek

    to jednak paskudne zwierzę. Jasne, nie wszyscy na jedną grzędę.
    Ogólne wrażenie, ok. bo inaczej... choć niektóre określenia, np. "niemieje jak..." wywołał ..:)

    Pozdrawiam.

    Dobra orientacja w odbiorze tekstu, podobnie orientuję, tak właśnie jest, pytam o kondycję cywilizacji a odpowiedzi nie udzielam, bo nie chcę narzucać własnych konkluzji, zresztą mogą być nieuprawnione, albo błędne, to tekst sygnalizacyjny – nie narzucający metod wartościowania świata, co do niektórych określeń – tu mogę przyjąć ten argument, akurat „niemieje” - jest mało czytelne i nie wiem czy gramatycznie poprawne, raczej tak, ale pewny nie jestem, zmienię więc na:

    oniemiało jak szklane centrum oka

    mądra, uzasadniona jest twoja podpowiedź, więc dziękuję, jesteś perfekcyjna w analizach, brawo.

    Edytowane przez Tomasz Kucina

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Dezyderata    Do Dzieci, to Wy jesteście Nadzieją Do Dorosłych, to Wy jesteście Przemianą Do Starszych, to Wy jesteście Mądrością  Do Umarłych, to Wy jesteście Drogowskazem  Do Słowa, to Ty jesteś Wodą Do Czynu, to Ty  jesteś Prawdą  Do Czasu, to Ty jesteś Księgą  Do Pamięci, to Ty jesteś Treścią    Mówcie Prawdę, a gdy jest Ona boleisna, ubierzcie ją w Słowa Mądrości, tak, aby nie ranić. Patrzcie z Nadzieją na Przemianę, nikogo na siłę nie zmienicie, w tym też samych siebie. Pokazujcie Sobą Wasze Wartości, wprawdzie nie ma nic szlachetniejszego, od Odwagi niesionej z Sercem na dłoni. Każdy z Nas pije Gorzką Wodę Naszysz Słów i Czynów, nawet wtedy, gdy są One kierowane Miłością do Bliźniego Swego. Pamiętajcie, że każda rada może być błędna, tym bardziej ta nieprzemyślana. Niech Pamięć będzie Waszym Drogowskazem w Księdze zapisanej Treścią Naszych Przodków.    Kochani nie jesteśmy tu przypadkiem, każdy z Nas ma swoją drogę w Życiu, lecz pamiętajcie, aby na tej drodze, nie myśleć, czy jesteśmy za kimś, czy przed kimś. To nie wstyd pamiętać błędy czy krzywdy, zarówno te, które popełniliśmy, jak i te, wobec Nas popełnione. Wstydem jest stać się Dorosłym, odcinając się od przeszłości lub żyć w cieniu nienawiści. W ten sposób nigdy nie dorośniecie do miana Starszych, choć byście żyli sto lat. Staniecie się za to Umarli za Życia, snując się niczym Duchy niespełnionych Marzeń i Nadziei.  Bądźcie Pogodni, dążcie do Szczęścia. 
      • To jak tak mamy pisać to nie piszmy, nie wiem...
      • Wszystko w porządku, tylko trochę za krótko. Czekam na kolejne produkcję. :)  
      • Czasem widzę jak przez mgłę, a czasem wyraźnie. Jedno jest pewne- widzę!!!! Kiedy przechodzisz obok mnie i patrzysz przed siebie, Ja widzę, że kątem oka zerkasz, mierzysz... czuję Cię... wiem też, że czujesz, Gdzie ja patrzę, kiedy już się mijamy- Twój niesamowicie seksowny tyłek... Zjadłbym Cię... ale mogę podejrzewać, a graniczy to z pewnością, Że kiedy moje oczy grzeją Twoją dupę, Ty zastanawiasz się, czy tak samo świdruję tyłki facetów. Bo wiesz, że lubię TO robić też z nimi. Mimo 6 lat studiów, jakiejś praktyki, nie możesz rozgryźć, czy chciałbym Cię tak, jak Ci mówiłem, że lubię być brany. A przyznałaś, nieopatrznie, że lubisz być brana, tak jak lubię być brany ja. Totalny dysonans- zawirusowałem Ci mózg, Pani psychiatro. A teraz inaczej. Rozmawiamy, dłuższy czas. Inaczej- różny czas. Mówię- źle mi. Płaczę- bo mózg mi coś zżera. Z reguły jesteście kobietami. Atrakcyjnymi, co gorsze inteligentnymi. Co jeszcze gorzej, z reguły poranionymi, nadwrażliwymi. Często macie tego samego wirusa. Nasze mózgi się wyczuwają- zawsze. I gdy my próbujemy zrobić coś z moim problemem, nasze wirusy zaczynają kooperować, współgrać, współodczuwać, replikować się i mutować... I zawsze Ja biedny, Ty dobra, Ja inteligentny, Ty empatyczna... Zawsze to samo... i zamiast Ty, widzę Ja. Wiążę się, nawiązuję kontakt, bo przewiduję, że to się da zrobić. Kiedy już masz mnie dość, zostawiasz- wtedy ZACZYNAM Cię przerażać - bo przewiduję Ci przyszłość na najbliższy rok- absolutnie bezbłędnie... Boisz się mojego wirusa- bo zmutował z Twoim, już nigdy nie będziesz mogła od niego uciec, Ty i Ty i Ty, bardzo Was wiele było, i żadna z Was nie wpadła na to, że jedynym wyjściem jest totalna izolacja od zainfekowanego mnie. Bo ja umiem izolować się od jednej, tylko poprzez drugą... To ten wirus, ten sam- też Go nienawidzę, psychoterapeutko. Teraz w inną stronę... pracodawco- zanim mnie zatrudnisz, już chcesz mnie mieć. Ja zanim będę chciał, żebyś mnie zatrudnił, sprowokuję Cię do tego... W zasadzie nie ja- to wirus, obejmuje swoim działaniem większy obszar... Żeby zainfekować, trzeba poznać organizm, rozbroić Go, sprawić, by białe krwinki, mechanizmy obronne nie działały- tu dobry jest net. Nawet nie wiesz, jak wiele zrobię, By wiedzieć, bez żadnej wiedzy i umiejętności. Wirus nie wpierdala się z drzwiami. On puka delikatnie jak mnich, pseudopokornie, potrafiąc przeczekać przy wejściu dziesięć dni. A kiedy już otworzysz, jesteś zainfekowany. Jak byś wziął narkotyk, najpierw ekstaza, poźniej przyzwyczajenie, przepłacanie, wybaczanie, oszukiwanie samego siebie, a kiedy już odejdę- O IRONIO- wspominanie z rozkoszą, lub żalem po stracie... To wszystko znów ten wirus... ta plaga, to nie ja..... No właśnie, jak to kurwa nie JA!!!! Po ostatnie... autorze, grafomański biseksualisto, w totalnej emocjonalnej ambiwalencji, o ogromnie zawyżonym ego, świadczącym tylko i wyłącznie o strasznie niskim poczuciu własnej wartości. Chuj wiesz, i do niczego się już nie nadajesz.... Beze mnie.. CORONADOVIRUS... wreszcie się znamy po imieniu- mówią o Tobie- strasznie Cię to kręci... nieprawdaż?  Nie znaczysz nic beze mnie. Gdyby nie ja, nie żył byś już.... Paradoks- mówisz, to się idioto zastanów, jak działam. Jak implementuję się w ludzki mózg, zastępując pliki, tworząc nowe- KRÓTSZE ścieżki. Łatwiejsze... Ty pucybucie, moczymordo- łatwiej Ci tak pisać o sobie, bo nie musisz wymagać od siebie... a ja działam... Istotą mojego istnienia jest przeżyć, zarażać, infekować, zastraszać... NIE CIEBIE, frajerze, ale WSZYSTKICH wokół... TY JESTEŚ MÓJ OD DAWNA... i gdyby nie to, że jesteś tak genialnym ROZNOSICIELEM, pozwoliłbym Ci umrzeć... Masz szansę, i Ci podpowiem, bo lubię jak jest CIEKAWIE- pamiętaj bowiem, że wirus jak ja, nie wytępiony do cna- wzmacnia się i mutuje- UODPARNIA.. Izolacja- palancie. Wyizoluj siebie, żeby wyizolować z siebie Ciebie, żeby z Ciebie wyizolować MNIE. I wtedy, podaj mi rękę i nie walcz ze mną, a koegzystuj- żyj bez szkody dla Ciebie, i daj mi spać. ALKOHOLIK CORONADOVIRUS M.D.
      • Mógłbym być inny mógłbym liście dłoni twoich mógłbym przylegać do nich mógłbym nie dotykać być blisko mógłbym    Mógłbym srebrne takie płatki śnieżne  Mógłbym w wodę rozmyte niebywałe  Szarym rytem zamazane zmęczone  Mógłbym  Prosić przeproszeń wielkim rozkazem  Zwrócić dążeń horyzontów słońc wiatrów  Chmur i mórz jakichś  Dążeń  Mógłbym  Wybaczyć 
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności