Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

8 godzin temu, Franek K napisał:

Gdzie Ci to stuka najbardziej?

 

Hmm... np. tutaj jakoś z automatu akcentuję na czerwoną sylabę, a powinienem na zieloną. Rytm wiersza podpowiada mi złe akcentowanie, tak myślę.

 

Nie ma co narzekać nałapać go trzeba

Przecież nie codziennie zupa siąpi z nieba

...

 

Obaj oblizali swe usta ze smakiem

Lubili z kapusty przetwory wszelakie

...

(np. tutaj jest, wspomniany niżej, przecinek i już lepiej się czyta)

 

Wzięli puste garnki, miseczki, karafki

By do nich nałapać tej przepysznej mżawki

...

 

Burczy im już brzuszkach, kiszki marsza grają

Lecz ciągle z nadzieją na obiad czekają

 

Tak miałem w zasadzie w całym utworze, chociaż wiesz... może za bardzo nasiąknąłem sylabotoniką, bo takie właśnie wiersze lubię najbardziej i najlepiej mi się coś takiego czyta. :) Tak sobie myślę, że w wielu miejscach przydałby się przecinek, ponieważ wtedy czytelnik widziałby, że trzeba zwolnić. Jak sobie postawiłem przecinek tutaj: Nie ma co narzekać, nałapać go trzeba to zacząłem jakoś tak od razu akcentować na zieloną sylabę.

 

Rzecz jasna, nie jestem jakimś tam specem od języka polskiego ale, kiedy czytałem utwór, od razu powyższa kwestia rzuciła mi się w oczy. Czułem, że coś jest fajnie, fajnie, fajnie, fajnie... ale siups... jakiś dziwny akcent się pojawił. Później kolejna linijka, spoko, spoko, umysł już sobie ustawił rytm, jest jakaś tonika i siups... jakiś wyraz dziwnie brzmi, bo, akcentując go zgodnie z obranym rytmem, akcent pada na nieodpowiednią sylabę. 

 

Pozdrawiam serdecznie :)

Edytowane przez Wędrowiec.1984

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 godziny temu, Wędrowiec.1984 napisał:

     

    Hmm... np. tutaj jakoś z automatu akcentuję na czerwoną sylabę, a powinienem na zieloną. Rytm wiersza podpowiada mi złe akcentowanie, tak myślę.

     

    Nie ma co narzekać nałapać go trzeba

    Przecież nie codziennie zupa siąpi z nieba

    ...

     

    Obaj oblizali swe usta ze smakiem

    Lubili z kapusty przetwory wszelakie

    ...

    (np. tutaj jest, wspomniany niżej, przecinek i już lepiej się czyta)

     

    Wzięli puste garnki, miseczki, karafki

    By do nich nałapać tej przepysznej mżawki

    ...

     

    Burczy im już brzuszkach, kiszki marsza grają

    Lecz ciągle z nadzieją na obiad czekają

     

    Tak miałem w zasadzie w całym utworze, chociaż wiesz... może za bardzo nasiąknąłem sylabotoniką, bo takie właśnie wiersze lubię najbardziej i najlepiej mi się coś takiego czyta. :) Tak sobie myślę, że w wielu miejscach przydałby się przecinek, ponieważ wtedy czytelnik widziałby, że trzeba zwolnić. Jak sobie postawiłem przecinek tutaj: Nie ma co narzekać, nałapać go trzeba to zacząłem jakoś tak od razu akcentować na zieloną sylabę.

     

    Rzecz jasna, nie jestem jakimś tam specem od języka polskiego ale, kiedy czytałem utwór, od razu powyższa kwestia rzuciła mi się w oczy. Czułem, że coś jest fajnie, fajnie, fajnie, fajnie... ale siups... jakiś dziwny akcent się pojawił. Później kolejna linijka, spoko, spoko, umysł już sobie ustawił rytm, jest jakaś tonika i siups... jakiś wyraz dziwnie brzmi, bo, akcentując go zgodnie z obranym rytmem, akcent pada na nieodpowiednią sylabę. 

     

    Pozdrawiam serdecznie :)

    Kurdelebele... ładnie to rozkminiłeś. Muszę to jakoś przesylabizować. Dzięki :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Franek K

    Super, nie widzę do czego można się  przyczepić. Może tylko w "rzedną tęgie miny" to "tęgie" sprawia wrażenie czegoś naddanego. No i "mina" pojawia się dwa razy, ja bym coś zamiast tej kwaśnej miny dał, bo ja wiem, "roześmiał się krztynę" czy coś. Najbardziej podoba mi się "przepyszna mżawka" zrymowana z karafką :)

    Dla mnie w akcentowaniu wszystko gra, czyta się tak jak trzeba.

    Pozdrawiam!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 5 godzin temu, Kot napisał:

    @Franek K

    Super, nie widzę do czego można się  przyczepić. Może tylko w "rzedną tęgie miny" to "tęgie" sprawia wrażenie czegoś naddanego. No i "mina" pojawia się dwa razy, ja bym coś zamiast tej kwaśnej miny dał, bo ja wiem, "roześmiał się krztynę" czy coś. Najbardziej podoba mi się "przepyszna mżawka" zrymowana z karafką :)

    Dla mnie w akcentowaniu wszystko gra, czyta się tak jak trzeba.

    Pozdrawiam!

    Dzięki Kocie :) To "tęgie" i "miny" przemyślę. A co do kwaśnej - to jest nawiązanie do nazwy własnej owego motyla.

     

    Pozdrawiam. FK.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Franek K u nas w ośrodku był bigos bardzo dobry, wczoraj na obiadek, wiersz trochę długi że można się pogubić ale podoba mi się jego treść pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Iwa-Iwa napisał:

    @Franek K u nas w ośrodku był bigos bardzo dobry, wczoraj na obiadek, wiersz trochę długi że można się pogubić ale podoba mi się jego treść pozdrawiam

    A Pan Tadeusz to niby króciutki? ;)

    Pozdrawiam. FK.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    4 minuty temu, Franek K napisał:

    A Pan Tadeusz to niby króciutki? ;)

    Pan Tadeusz nie dość, że długi to jeszcze cudowny! 

    Edytowane przez Wędrowiec.1984

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Teraz, Wędrowiec.1984 napisał:

    Pan Tadeusz nie dość, że długi to jeszcze w dodatku cudowny! 

    No właśnie :) Zawsze mnie to zastanawiało dlaczego ktoś narzeka, że wiersz jest długi. To lepiej przeczytać pięć krótkich?

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    3 minuty temu, Franek K napisał:

    Zawsze mnie to zastanawiało dlaczego ktoś narzeka, że wiersz jest długi.

    Wielokroć na to nie ma czasu. Dzisiejsze społeczeństwo jest jednak zabiegane, więc poniekąd rozumiem niechęć do takich wierszy. Sam też bywam jej ofiarą.

     

    No, zdarza się też, że wiersz jest za bardzo przegadany i zwyczajnie nie chce się czytać do końca. :)

    Edytowane przez Wędrowiec.1984

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Wędrowiec.1984 napisał:

    Wielokroć na to nie ma czasu. Dzisiejsze społeczeństwo jest jednak zabiegane, więc poniekąd rozumiem niechęć do takich wierszy. Sam też bywam jej ofiarą.

     

    No, zdarza się też, że wiersz jest za bardzo przegadany i zwyczajnie nie chce się do czytać do końca. :)

    Bywa i tak, ale jak się poeta rozkręci, to czasem trudno mu skończyć ;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Franek K świetny. Nie wiem co Ci w nim nie pasuje. Jeśli już musiałabym się do czegokolwiek przyczepić:

    W dniu 19.01.2020 o 22:26, Franek K napisał:

    Burczy im już brzuszkach

    zgubiłeś w

    W dniu 19.01.2020 o 22:26, Franek K napisał:

    Pyszną mam nowinę - kapuśniaczek pada

    mi lepiej się czyta: mam pyszną nowinę

    ale to naprawdę nieistotny drobiazg. Chciałabym będąc dzieckiem czytać (albo żeby mi czytano) takie wiersze. Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 5 godzin temu, Ulk napisał:

    @Franek K świetny. Nie wiem co Ci w nim nie pasuje. Jeśli już musiałabym się do czegokolwiek przyczepić:

    zgubiłeś w

    mi lepiej się czyta: mam pyszną nowinę

    ale to naprawdę nieistotny drobiazg. Chciałabym będąc dzieckiem czytać (albo żeby mi czytano) takie wiersze. Pozdrawiam

    Piękne dzięki Ula. Sugestie uwzględniam :)

     

    Pozdrawiam. FK.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W dniu 28.01.2020 o 20:04, Archie_J napisał:

    Mimo, że raz rytm zgubiłem, bardzo mi się podoba :-)

    Dzięki Archie :)

     

    Pozdrawiam. FK.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Pamiętam, gdy gnił mój nieskończony umysł, W obojętności, jak ucięty strumyk.   Nie wspomnę, jak niszczał mój rumak, Na suchej traw gęstwinie.   W suchym Colt'cie niesmarowanego życia, W prochu obaw i lekkiego niebycia.   Przyniszczony ściganiem dobra, Szukałem grzechów, mojej wolności.   Ważeniem słów, przerażony, Przy trudzie, ciężkiej, nieludzkiej, zazdrości.   Opowiedz mi znowu, zgubiony w strzemiennym pyle, Nie można przecież uciec stąd.   Szeryf się poddał, i strzelał -  na oślep, Zbłądzona kula, osiągnie swój cel.   Zabite okna, zabite serce, Już więcej nie wrócę, to jasne, ale Ty?     Bazuję na mroku więc, najmniej ciężkie mam serce.
      • Zapraszasz mnie na dzień z Tobą. To niby takie kochane. Otwierasz drzwi, witasz uśmiechem. Przytulasz, bierzesz mokry płaszcz. Odwzajemniam uśmiech, ale w środku tak bardzo boli. Robię to dla Ciebie, pomimo tego, że czuje dyskomfort. Siadam, patrzę na Twoje ręce, obserwuję każdy ruch gdy kroisz owoce, które lądują w wysokim naczyniu, żeby zginąć zmasakrowane przez ostrze. Dociera do mnie, że to samo dzieje się z moim sercem, właśnie trafia do blendera (czyt. Ciebie) i jest ciachane kawałek po kawałku. Ale cóż, piję ten napój, jest niby słodki, niby zdrowy. A może to właśnie cukier mnie zabije. Bo po szklance napoju moja asertywność słabnie. Przytulam Cię, robię to zachłannie, brakowało mi Twojego ciepła. Zastygam, zaskakuje mnie, że Ty przytulasz tak jak wcześniej, tak jak przed tym wszystkim. Ciekawe czy to moja wyobraźnia, czy Tobie także brakowało mnie. Leżę wieczorem, rozbierając i analizując każdy element naszego spotkania. I chciałabym podziękować Tobie za koktajl. Choć wiem, że teraz i w przyszłości będę za to cierpiała.
      • @Archie_J Legendy też mają  zdarzenia skrywane co na światło dzienne nie są wyciągane   chyba, że się znajdzie jakiś szaławiła i będzie nam wmawiać tak, tak, taka była   na planie trójkąta zabawa nielicha a ten trzeci to był brat rodzony mnicha   który się w alkowie za kotarą schował i to wydarzenie nam zrelacjonował. :-)
      • nieśpiesznie odkrywam kwintesencję schowaną o poranku w labiryncie włosów ukrytą w kąciku za uchem   rytm oddechu  i zapach działa lepiej niż poranna kawa    Czas do pracy wstawać 
      • narzeka krasnalek   całe dnie   ło jejku   ło jejku   tak mi   źle     mała krasnalka   smęci też   ło jejku   ło jejku   och jak   źle     mieszkają w grzybie   on też wkurzony   że w sobie gości   takie pierdoły     wtem przyszedł grzybiarz   spojrzał na domek   smaczne hałasy   słychać na dole     zaniósł do siebie   głodny więc prędko   skończyło kłótnie   wrzące masełko     lecz grzyb trujący   już się rozkłada   pachnące lasem   ciało grzybiarza                              
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności