Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Rastu

Ateiści

Rekomendowane odpowiedzi

Czarna materia jest to hipotetyczna materia nieemitująca i nieodbijająca promieniowania elektromagnetycznego w tym światła. Stanowi ona około 80% masy Wszechświata. 

Czemu piszę o tym w tekście zatytułowanym Ateistom?

Ponieważ skoro 80% znanego Nam Świata w żaden sposób nie jesteśmy w stanie zaobserwować naocznie, to może podobnie jest z BOGIEM? 

Jedno jest pewne, Ateiści nie dostrzegają BOGA, a raczej JEGO ingerencji, której tak samo jak czarnej materii, nie jesteśmy w stanie zaobserwować tak prostym i często mylnym zmysłem, jakim jest wzrok. 

Najwidoczniej dostrzec STWÓRCĘ jest nad wyraz ciężko, pomimo, że zewsząd Nas otacza...

Edytowane przez Rastu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Istnienie ciemnej materii da się "zaobserwować" matematycznie, istnienia Boga nie da się. Metafora tak mniej więcej trafiona ale nie do końca, jednak żadna metafora nie jest 1:1. Trochę radykalna teza, że Bóg istnieje... żadnej przestrzeni dla wątpienia. Ok, wierzysz, ja też na swój sposób w Niego wierzę, z różnym skutkiem, ale na pewno nie wykluczam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Jan Paweł D. (Krakelura) matematyka nie potwierdza istnienia czarnej materii, a jedynie sugeruje że coś takiego istnieje, ponieważ widzialne materii jest po prostu zdecydowanie za mało w porównaniu do masy Wszechświata. Brzmi znajomo? ;) 

    3 minuty temu, Jan Paweł D. (Krakelura) napisał:

    żadnej przestrzeni dla wątpienia

    Bardzo mi z tego powodu przykro, następnym razem zostawię jakąś przestrzeń do wątpienia, taki wentyl bezpieczeństwa, żeby przypadkiem nie obrazić osób niewierzących, co zresztą nie jest moim zamiarem. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Jan Paweł D. (Krakelura)

    15 godzin temu, Jan Paweł D. (Krakelura) napisał:

    podejście to spraw ostatecznych,

    Ja akurat w tej kwestii mam ugruntowane i ostateczne stanowisko. Nie chcę kogokolwiek namawiać na zmianę swojego zdania, chciałbym też zaznaczyć, że pojęcia Boga w religijnym znaczeniu, unikam jak ognia. Prawie wszystkie religie poszły o krok za daleko w tym kierunku. Ja tylko sugeruję, że Bóg jednak może istnieć, a we wczesnych zapisach naszego gatunku, jest On często wspominany. Dla mnie to jest niepojęte, jak można wierzyć, że powstaliśmy od tak przypadkiem, tak samo jak wszystko co istnieje na Ziemi i że prawa rządzące światem, też powstały przypadkowo. Losowość tak nie działa, szansa że przypadkiem coś powstanie czy zostanie odkryte to właśnie cecha i domena Ludzka. 

    Edytowane przez Rastu

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Rastu Jest na to kilka "wyjaśnień", a wierzyć można w co się chce, i jak najbardziej jestem w stanie zrozumieć, że ktoś nie wierzy. W tekście nic obraźliwego dla ateistów nie ma. To raczej Twoje prywatne wyznanie wiary. Moje pojęcie Boga jest mniej więcej chyba takie jak Twoje. Ale jest kilka "wyjaśnień" na tę przypadkowość, aczkolwiek to tylko hipotezy.

    Edytowane przez Jan Paweł D. (Krakelura)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Jan Paweł D. (Krakelura) no cóż prawda jest taka, że bazujemy tylko na poznawaniu świata, a cała wiedza ludzkości to tylko i wyłącznie zrozumienie jego zasad i mechaniki, tak więc nieco to dziwne i trochę śmieszne, bo w moich oczach wyglądamy jak trzyletnie dzieci, które bawią się Lego Technic i coś zrobią po swojemu, tyle, że po to właśnie te klocki powstały. ..

    Nie wykraczamy niczym, poza tym co nie zostało już odgórnie ustalone. My tylko odkrywamy, a nie Tworzymy, tak więc nie dziwię się, że czasami ciężko uwierzyć w Byt, który Stworzył wszystko to co Nas otacza. 

    Edytowane przez Rastu

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Rastu Ja w Niego wierzę, a czasem wydaje mi się, że tylko bardzo chcę. Na pewno zasmuca mnie myśl, że mogłoby Go nie być, wtedy świat wydaje mi się jakiś taki płaski, i nie mam na myśli "teorii płaskiej Ziemi" :)


    Na YT jest ciekawy wykład Krzysztofa Meissnera, zdaje się, że pod tytułem Nauka i wiara. Fajne też są książki Michała Hellera traktujące o problematyce z pogranicza nauki i religii, tudzież wiary. Jeśli nie czytałeś, to mogłyby Cię zainteresować.

    Edytowane przez Jan Paweł D. (Krakelura)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Jan Paweł D. (Krakelura) 

    14 godzin temu, Jan Paweł D. (Krakelura) napisał:

    Ja w Niego wierzę, a czasem wydaje mi się, że tylko bardzo chcę

    Mi za to czasem wydaje się, że Świat Ludzi dąży do katastrofy. Wolna wola jednak powinna zawsze iść w parze z chęcią niesienia pomocy i siłą przezwyciężenia strachu przed wyrażeniem tego co się czuje w Sercu pomimo, nawet jeżeli jest to akurat nie modne. Ja do Boga podchodzę jak do drugiego Człowieka, w końcu jeżeli to On nas stworzył, a nie przypadek, to jestem pewien, że był też Człowiekiem, bo inaczej skąd miałby wiedzieć co tak naprawdę stworzył? Różnica między Nim, a nami jest taka, że On jako Człowiek potrafił zdziałać cuda (Jezus), a my ledwo potrafimy sami myśleć, najczęściej chcąc żeby ktoś za Nas myślał. Nic dziwnego że to Go irytowało na początku Naszego stworzenia, skoro Człowiek jest zdolny, na malutką skalę, do tego samego do czego zdolny jest Bóg. Wierzę, że niczego nam nie poskąpił, tylko przypuszczam, że jako Mądry Ojciec, chce żebyśmy osiągnęli to sami, cokolwiek chcielibyśmy osiągnąć. Dał nam drogowskazy na samym początku, dekalog, a następnie Przykazanie Miłości, bo jeżeli kierujemy się tym przykazaniem to dekalogu też nie naruszymy. Szkoda tylko że dobrowolnie odwracamy się do Niego plecami patrząc na blyskotki Świata, kierowani  destruktywnymi emocjami, które oddalają Nas od Szczęścia, rzekomo to szczęście dając. 

     

    14 godzin temu, Jan Paweł D. (Krakelura) napisał:

    Na pewno zasmuca mnie myśl, że mogłoby Go nie być,

    Mnie natomiast zasmuca myśl, że jest Go coraz mniej w Nas samych. Po prostu poddaliśmy się, skoro "tyle już wiemy" to po co Nam Bóg i jego Miłość?

    Edytowane przez Rastu

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Rastu Moje podejście do tych kwestii jest bardziej "buddyjskie", nie przepadam za samym pojęciem Bóg, bo za dużo nieporozumień rodzi. Myślę, że istniał kiedyś człowiek, który miał na imię Jezus, nauczał i miał swoich uczniów. Czy był synem Boga, i co to znaczy być synem Boga? Nie mam pojęcia.( Może to oznacza to samo co być Buddą, czyli przebudzonym.) Czy czynił cuda i czy musiał je czynić? Po co? Bo ludzie potrzebują fajerwerków, żeby uwierzyć? Te motywy powtarzają się w religiach i mitach od zarania, wszyscy herosi, półbogowie, bogowie, czynili cuda.Ale nic mi do tego, chcesz wierzyć i jeśli dzięki temu jest Ci lepiej...Czasem używam słowa "Bóg" jeśli chcę się z kimś komunikować, ostatecznie to tylko słowo, ale to dla mnie problematyczne słowo, i w buddyzmie podoba mi się to, że tego słowa nie potrzeba. To bardziej trafia do mojej wrażliwości, intelektu i tego co odczuwam. Za dużo słów i obrazów jest w naszej religii, przynajmniej jak dla mnie, i od razu jakieś kalki mi się w głowie uruchamiają. A żadne słowa nie zastąpią odczucia i indywidualnego doświadczenia.Być może to tylko moja próba przekroczenia antropocentrycznej perspektywy, która każe mówić, że Bóg coś dał człowiekowi, i że człowiek zajmuje w tym jakąś uprzywilejowaną pozycję i ma jakąś szczególną rolę do odegrania. Takie jest moje podejście.

    Ale sama postać Chrystusa jest dla mnie niewątpliwie piękna i inspirująca, i jak dla mnie najlepiej ukazana w Ostatnim kuszeniu Chrystusa Martina Scorseze.

    Edytowane przez Jan Paweł D. (Krakelura)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Jan Paweł D. (Krakelura) Konwersacja z Tobą to sama przyjemność, rzadko zdarza mi się osoba tak bliska temu w co Wierzę, tak więc muszę trochę naprostować moje skróty myślowe bo faktycznie brzmią książkowo i dogmatycznie, a jest zupełnie inaczej. 

    14 godzin temu, Jan Paweł D. (Krakelura) napisał:

    Myślę, że istniał kiedyś człowiek, który miał na imię Jezus, nauczał i miał swoich uczniów. Czy był synem Boga, i co to znaczy być synem Boga? Nie mam pojęcia

    Był Synem Bożym, tak samo jak Ty nim jesteś. Wszyscy jesteśmy Dziećmi Bożymi tak więc Jezus nic nie skłamalł mówiąc, że jest Jego Synem. On miał po prostu z Nim naprawdę siłą więź. Podejrzewam, że myślałeś o tym wcześniej skoro doszedleś do tak ciekawych wniąsków. 

    14 godzin temu, Jan Paweł D. (Krakelura) napisał:

    Czy czynił cuda i czy musiał je czynić? Po co? Bo ludzie potrzebują fajerwerków, żeby uwierzyć? Te motywy powtarzają się w religiach i mitach od zarania, wszyscy herosi, półbogowie, bogowie, czynili cuda.

    Kościół katolicki za wszelką cenę podkreślał rzekome cuda Chrystusa, tylko dlatego, żeby niepodważalne udowodnić Jego Boskie pochodzenie, gdzie cudami określam zupełnie co innego. Weźmy np wkrzeszenie Łazarza, sądzę że nie chodziło o wkrzeszenie ciała, tylko jego Duszy, która wcześniej była martwa dla Boga i Świata. Największym cudem Jezusa, było mówienie głośno o Miłości do Bliźniego swego i siebie samego. Całym swoim Życiem pokazał, że to o czym mówił, to nie były tylko czcze słowa. Umarł i myślę, że umarł naprawdę, bo to w końcu Dusza jest nieśmiertelna. 

    Z tego co jest napisane w Pistis Sophia czyli z zapisków, o Jezusie Chrystusie, które odkryto dopiero niedawno i kościół katolicki nie dał rady ich przemienić na swoją modlę, jest tam napisane, że reinkarnacja jest właśnie odpowiedzią na wędrówkę Duszy, przynajmniej w pewnej części, ponieważ można przerwać krąg odrodzenia i Syzyfową pracę zaczynania od nowa. To właśnie Chrystus uczy Nas jak postępować, żeby móc żyć po śmierci. 

    14 godzin temu, Jan Paweł D. (Krakelura) napisał:

    która każe mówić, że Bóg coś dał człowiekowi, i że człowiek zajmuje w tym jakąś uprzywilejowaną pozycję i ma jakąś szczególną rolę do odegrania. Takie jest moje podejście.

    To znaczy tak, jesteśmy mu winni Życie, Bóg dał nam Życie, Nasza Dusza to cząstka Boga, ale Zwierzęta też ją posiadają wszystko co Żyje ma Duszę, tylko trochę mniejszą, Jezus Zwierzęta nazywa Mniejszymi Braćmi i wiele osób uważa, że nie jadł mięsa.

    Bóg od Nas niczego nie żąda, On liczy, że Dar Życia wykorzystamy tak by stać się mądrzejszymi i pełniejszymi w swoich i Jego Oczach. Bóg pomimo, że życzy Nam jak najlepiej, to nie przeżyje za Nas Życia i to my jesteśmy najczęściej odpowiedzialni za nieszczęścia które Nas spotykają. 

    Każda religja po części ma jakąś rację, ale żadna absolutnie. Buddyzm jest piękną religią i jest najbliżej mojemu Sercu zaraz po Naukach Jezusowych

    Edytowane przez Rastu

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 15 godzin temu, Jan Paweł D. (Krakelura) napisał:

    Na YT jest ciekawy wykład Krzysztofa Meissnera, zdaje się, że pod tytułem Nauka i wiara. Fajne też są książki Michała Hellera traktujące o problematyce z pogranicza nauki i religii, tudzież wiary. Jeśli nie czytałeś, to mogłyby Cię zainteresować.

    Napewno obejrzę i poczytam. Ze swojej strony polecam kanał na YT "Studio za próg" nie ze wszystkim się zgadzam co tam jest naruszane, ale w sumie z prawie wszystkim. Jest tam też odnośnik do pobrania Pistis Sophia. Niestety w języku ang i to ciężkim ang. Mi zajęło ponad cztery tyg dokładne przeczytanie tego tłumaczenia. Poza tym polecam Gnostyczne przekłady Starego i Nowego Testamentu, ponieważ prawda jest taka, że jako Naród katolicki żyjemy w cieniu doktryny kościoła i Nauki Chrystusowe, zostały tutaj zakrzywione do granic możliwości. 

    Edytowane przez Rastu

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Wieszcz Doslowny Hehe to też jest jakaś odpowiedź, tylko to nie odpowiada na to, kto w takim razie stworzył ten inteligentny Wszechświat. Mi chodzi o tego "Pana" który był na początku i przed początkiem. Nie wykluczam podwykonawców :P

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    mysle rozszezanie i kurczenie sie wszechswiata trwa na tyle dlugo ze nie ma potrzeby zastanawiac sie skad sie wzial wielki wybuch iskra wszelkiego stworzenia . jak to zapisano w slowianskiej mitologi , to wie tylko bog bogow albo nawet on tego nie wie .

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Wieszcz Doslowny Wszechświat się rozszerza, stąd właśnie pojawienie się czarnej materii, która pozwala na dalszą ekspansję Wszechświata.

    Ja osobiście sądzę że Wszechświat owszem rozszerza się, ale od powstania aż po dzień dzisiejszy, ma ten sam rozmiar, a zwiększa się wewnątrz siebie, tz robi się coraz bardziej przestrzenny w granicy, której nie zmienia. 

    12 godzin temu, Wieszcz Doslowny napisał:

    to wie tylko bog bogow albo nawet on tego nie wie

    Pytać rzecz ludzka, a początek istnienia to pytanie równie dobre jak każde inne. Gorzej to naukowo potwierdzić a jednak kosmos to temat... Kosmos :) i ciągle nie sądzę że jest to odpowiedź na początek wszego istnienia, bo takowa jeżeli istnieje, to przekracza nasze możliwości poznawcze, a jeżeli nie, to droga by się tego dowiedzieć na pewno jest długa i kręta.

    Warto zadawać sobie pytania, szukać odpowiedzi lub nawet samemu sobie jakoś coś tłumaczyć, to czyni Życie pełniejszym i ciekawszym bo w końcu jaki jest sens zadawania sobie pytań w ogóle, jeżeli mamy sobie stawiać ich granice? 

    Edytowane przez Rastu

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    jezyk ktorym sie poslugujemy ogranicza poniekad nasze mozliwosci poznawcze, jest tyle dzwiekow nieopisanych , i uczuc tez sie nie da do konca opisac , dlatego zeby poznac wiecej trzeba wiecej czuc wszystkimi zmyslami . istnienie boga mozna udowodnic tylko samemu sobie . trzeba go poczuc i wyraznie zobaczyc jego dzialania i cale dzielo stworzenia , to sa niezbite dowody na jego istnienie  ale mozna je dotrzec tylko subiektywnie . nie udowodnisz nikomu dopuki ktos sobie sam nieudowodni .

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Panie chroń mnie od ciemnej materii

    nie zrobi ze mną echa, nie pobawi się

    Nie siądę na niej, nie pojadę do Ciebie

    Nie znosi mojego widoku, ja też nie patrzę

    Tak jak na Ciebie

    Panie chroń mnie od głupoty

    głośnej dzwoniącej kwiecistej

    kadzielnianej ornamentalnej

    Jaką używają Twoi chłopcy

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    A Bóg? kto stworzył Boga? Oczywiście nikt, istnieje od zawsze, najbardziej skomplikowana istota, była na samym początku w środku początku i na końcu, i na końcu końca. Istnieje wszędzie, wszystko wie. Na początku istniała istota nie do pojęcia składająca się z boskich komórek, które sama poskładała do kupy. I robi to do dzisiaj i do końca wszechświata, najpierw zaczął od najmniejszego palca u nogi, a potem od swej brody, bo nie wypadało być stwórcy młodym, a potem zaczął karać ludzi za zły wybór wiecznością, istoty które na maksa żyją sto lat ziemskich, a to figlarz.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności