Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Kolejny dobry i to bardzo wiersz!

 

Panie Tomaszu tak długo jak będą się do CIEBIE przyczepiać tylko za samą formę pisania (kursywa, podkreślenia wytłuszczenia etc.) tak długo będę CIEBIE czytać. :DDD

 

Bo nie sztuką jest się obruszyć na pierdołę tylko coś przeskoczyć (może własne ograniczenia?) i skupić się na tym co w samym środku.

 

pzdr 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 38 minut temu, rumcajsowanie napisał:

    Kolejny dobry i to bardzo wiersz!

     

    Panie Tomaszu tak długo jak będą się do CIEBIE przyczepiać tylko za samą formę pisania (kursywa, podkreślenia wytłuszczenia etc.) tak długo będę CIEBIE czytać. :DDD

     

    Bo nie sztuką jest się obruszyć na pierdołę tylko coś przeskoczyć (może własne ograniczenia?) i skupić się na tym co w samym środku.

     

    pzdr 

    Ależ nie, ja nie czuję żadnej presji ze strony komentujących, wręcz przeciwnie, to satysfakcja gdy ktoś zostawia komentarz pod tekstem, wnioski każdego komentującego są autonomiczne, i zawsze taki jest mój punkt widzenia, po prostu odpowiadam, zgodnie z sumieniem i własnym punktem widzenia. Gros egzegez ma charakter pozytywny, więc nie mam prawa do narzekań. Pzdr. ;) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 30 minut temu, Laktris napisał:

     

    Wzbudzasz strasznie dużo kontrowersji, autentycznej i hejtowanej :))

    Nie Ty pierwszy i nie ostatni, więc...

     

    ks. Jan Twardowski

    "Sprawiedliwość"


    Gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka
    gdyby wszyscy byli silni jak konie
    gdyby wszyscy byli jednakowo bezbronni w miłości
    gdyby każdy miał to samo
    nikt nikomu nie byłby potrzebny


    Dziekuję Ci że sprawiedliwość Twoja jest nierównością
    to co mam i to czego nie mam
    nawet to czego nie mam komu dać
    zawsze jest komuś potrzebne

    jest noc żeby był dzień
    ciemno żeby świeciła gwiazda
    jest ostatnie spotkanie i rozłąka pierwsza
    modlimy się bo inni się nie modlą
    wierzymy bo inni nie wierzą
    umieramy za tych co nie chcą umierać
    kochamy bo innym serce wychłódło
    list przybliża bo inny oddala
    nierówni potrzebują siebie
    im najłatwiej zrozumieć że każdy jest dla wszystkich
    i odczytywać całość

     

     

    czego wszystkim życzy...

     

    /Uważny Czytelnik


     

    Bardzo mądry to wiersz, rzeczywiście jesteśmy inni, i chyba w tym tkwi sens cywilizacyjny, może i budzę kontrowersje, lecz nic nie poradzę, przecież nie mam na to wpływu? ;) Nikogo tu nie atakuję, czasem bronię jakiejś tezy, którą uważam za uzasadnioną, nic więcej, przecież to ma sens.

    Edytowane przez Tomasz Kucina

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Trochę mnie śmieszy zarzucanie autorowi wyboru w edytowaniu swoich myśli.

    A może wprowadzić jednolitą czcionkę dla wszystkich? ;) Jednakowy kształt, jednakowy rozmiar, jednakową grubość i jednakowe nachylenie...:D

    I żadnych odstępstw! 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @iwonaroma Gdyby taki styl który reprezentuje autor był skuteczny w przekazie na pewno byłby powszechniejszy. Kto jak pisze jego wybór.

    Edytowane przez Lahaj

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Lahaj gdyby każdy miał swój własny styl żaden nie byłby powszechny i nikt by się nie zastanawiał nad jego skutecznością.

     

    Różnorodność to przecież nie zarzut.

     

    Tak początkowo też mnie to irytowało dzisiaj wręcz zaczynam to lubić.

     

    pzdr

    Edytowane przez rumcajsowanie

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @rumcajsowanie widzisz moze i do tego dążymy obserwując wypowiedzi na różnych chatach pełne emotikonów gifow itp mi jednak trudno dostrzec w tym więcej niż bałagan wizualny ulic w polskim mieście z wczesnych lat 90-tych pełnych fosfo reklam 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 godziny temu, Lahaj napisał:

    @iwonaroma Gdyby taki styl który reprezentuje autor był skuteczny w przekazie na pewno byłby powszechniejszy. Kto jak pisze jego wybór.

     

    No cóż,  bywa trudna twórczość,  niekiedy mnie komunikatywna, to czemu odmawiać tego formie? (tu: edycji). Przecież można nie korzystać/percepować. Ja - jeśli coś mnie przerasta, to po prostu omijam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Szanowni Państwo komentujący, odpowiem ogólnie, bo sprawa dotyczy jednej mało istotnej kwestii – mianowicie pochylenia literek w tekście, na szczęście nie moje to zmartwienie :) Nie mogę, nie chcę i nie ma tu logicznego uzasadnienia, by zmieniać własne teksty na polecenie kogoś innego.

     

    Po pierwsze:

    z przebiegu tej polemiki wynika, że mamy różne gusta i inklinacje zapisu tekstów, tym chętniej walory czysto estetyczne nas różnią. Załóżmy przez chwilę (antycypując), że zrezygnuję z kursywy w dowolnym utworze w jego zapisie ulegając czyjejś presji (bo to w pewnym wymiarze presja – skoro tyle razy tłumaczyłem, że zapis który realizuję w praktyce - mi odpowiada), cóż z tego?, skoro kolejny komentujący ten sam utwór zaraz napisze, że to pierwotna forma zapisu była idealna, a po korekcie jest tylko gorzej. Idąc tym zgubnym tokiem realizacji marzeń kolejnych recenzentów, dojdziemy do aberracji. Mało, że nie znajdziemy tu możliwości zaspokojenia potrzeb wpłynięcia na autora (w tym akurat wypadku mnie) dokładnie wszystkich osób, bo macie państwo, różne punkty widzenia, i nie uda nam się wypracować kompromisu, (chyba, że teksty będę pisywał do połowy z uwzględnieniem kursywy, a dalej już bez), tu nagle pojawia się o wiele większe niebezpieczeństwo, mianowicie, pod moimi tekstami staniecie się w końcu wzajemnymi wrogami?

     

    Nie po to ja dzielę się tekstem z wami, by wywoływać aż tak głębokie antagonizmy, pan @lahaj napisał (cytuję):

     

    gdyby taki styl który reprezentuje autor był skuteczny w przekazie, na pewno byłby powszechniejszy,

     

    nie odnoszę takiego wrażenia, nie ma żadnych wyspecjalizowanych analiz w tym zakresie, ponadto skoro praktyka używania kursywy rodzi tyle komentarzy, to wskazuje że moje teksty jednak mają oddziaływanie (nie jestem przekonany - do końca, że tylko kursywa jest czynnikiem mającym na to wpływ, a wszelkie antycypacje w zakresie zastosowania italik nie mają uzasadnienia, bo nie ma tu empirycznych dowodów).

     

    Jakie znajdziemy więc salomonowe rozwiązanie względem państwa obiekcji i fluktuacji stanowisk? Rozwiązanie najlogiczniejsze, które samo się nasuwa jest jedno – TO AUTOR MUSI ZADECYDOWAĆ OSTATECZNIE O SPOSOBIE ZAPISU UTWORU, i ja to niniejszym czynię, mało tego, po raz kolejny staram się to państwu zakomunikować, a państwo powracacie do początku, czy to ma sens?, skoro kompromisu nie da się wypracować, te permanentne powroty do tej spornej kwestii budują wasze wzajemne dysonanse, stajecie się kolizyjni i popadacie w kolejne antynomie, naprawdę ja tego nie pragnę, i chce was przed tym przestrzec, zbyt wiele sobie obiecuję?

     

    Zastosowanie alternatywnego zapisu tekstu, nie występuje w kolizji z przyjętymi zasadami języka polskiego, zresztą liryka jest tak obszerną dziedziną, że dopuszcza w zasadzie wszystko. Znamy przecież klasyczne wiersze dadaistów, którzy świadomie i wbrew woli ogółu łamali zasady pisowni, ortografii, czy interpunkcji?

     

    W zastosowaniu kursywy: wiemy, że pismo pochyłe służy do wyróżniania określonych elementów publikacji (np. cytatów, dedykacji, krótkich przedmów, także didaskaliów w tekstach utworów scenicznych), kursywę stosuje się również do podkreślania miejsc, które mają zwrócić szczególną uwagę czytelnika, ten model zastosowania stosuję w zapisie, to uprawniony aparat operowania tekstem, tym bardziej, że to są wiersze, zatem zasady tutaj mogą być prawie dowolne. Wobec powyższych argumentów, uznaję punk widzenia tych komentujących, którzy uważają, że zapis tekstu o cechach lirycznych leży tylko i wyłącznie w gestii autora.

     

    Nie twórzmy wyimaginowanych konfliktów, bądźby tolerancyjni wobec siebie.

     

    Ponieważ nie mam obyczaju powtarzania w kółko o jednym i tym samym i nie planuję udzielać odpowiedzi w jedynym kanale tematycznym, to informuję, że w przypadku podobnych komentarzy, w odpowiedzi linkował będę do tego właśnie stanowiska, lub wrzucał sceeen z tym postscriptum. Uważam, że tego typu rozważania mogłyby znaleźć swoje miejsce w udostępnionej wolnej strefie serwisu, a niekoniecznie pod tekstem, ponieważ wiele razy przedstawiłem swój punkt widzenia. Teraz już kompleksowo, skoro budzi to wciąż wątpliwości. Lecz to państwa wola. Pozdrawiam ciepło Wszystkich Komentujących.

     

    Edytowane przez Tomasz Kucina

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ukłonik, dla wiersza. Tak właśnie jest z niektórymi wierszami, jak w tym, który miałam okazję teraz przeczytać.

    W dniu 16.01.2020 o 14:50, Tomasz Kucina napisał:

    niektóre wiersze dają nam spokój

     

    rzucają cień jak drzewo
    gdy
    tekst dopada
    bierna dojrzałość

     

    wtedy – puszczam je przed siebie
    odchodzą z
    barankiem brzasku
    przygarbiona sylwetka

    naburmuszony kołnierz

     

    zaklęte
    w
    aromacie jesieni
    w kipieli zamieci
    kroczą
    naiwne – dalej

    Nic więcej nie dodam... całości, plusik.

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Gość
    22 godziny temu, Tomasz Kucina napisał:

    Dokładnie, tak jest w rzeczy samej. Nie wiem czym jest olśnienie w tekście, na pewno ta eureka nie jest to funkcja proporcjonalna, ma swoje matematyczne ekstrema: minima i maxima ;) Dzięki za koment, zajrzę do ciebie z przyjemnością później, bo z braku czasu nie do wszystkich człowiek dociera. Pzdr.

    To ciekawe, co tutaj napisałeś, zgadzam się, że proces twórczy nie przebiega linearnie. W zasadzie to główny powód, że tutaj coś piszę do Ciebie, Autorze, gdyż jednocześnie

    nie potrafię wyjść ze zdumienia, że aż tyle słów w komentarzu odnosi się do tego, czy używać kursywy, czy innego sposobu zapisu.

    To jakby o wyższości widelca nad łyżką.

    Przy mniejszej czcionce i bardziej rozbitym układzie tekstu tak jak tutaj, ta kursywa nie przeszkadza, natomiast był jakiś Twój wiersz, który zupełnie pominęłam dlatego, że nie byłam w stanie go przeczytać.

    Doczytałam w komentarzu, że unikasz powtórzeń - zerkając na samą górę, nawet nie wchodząc w wiersz - moim zdaniem natchnienie jest jednak tym samym co tak zwana wena.

    A w samym wierszu najbardziej podoba mi się zakończenie, co nie znaczy, że nie mam szacunku do całej reszty. 

    Wiesz co, spodobało mi się to podkreślanie, może spróbuję ;-)

    Pozdrawiam :-)

     

     

     

     

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Tomasz Kucina ja pytałem Pana o ten zapis będący niejako Pana znakiem firmowym gdyż wydał mi się na tyle osobliwy, ze potrzebowałem wyjaśnienia pobudek. Poniewaz nie trafiły do mojego przekonania pozwoliłem sobie na odpowiedz powyżej gdzie wątpię w skuteczność takiej formy zapisu. Doceniam Pański wysiłek w przybliżeniu swoich motywacji. Uznaje Pańskie prawo do swobodnego kształtowania swoich wypowiedzi. Nie zmienia to mojego zdania, ze czytanie Pana przychodzi mi z podwójnym wysiłkiem. Wątek uważam za zamknięty z mojej strony. Pozdro:-)

    Edytowane przez Lahaj

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Godzinę temu, Nata_Kruk napisał:

    Ukłonik, dla wiersza. Tak właśnie jest z niektórymi wierszami, jak w tym, który miałam okazję teraz przeczytać.

    Nic więcej nie dodam... całości, plusik.

    Pozdrawiam.

    Dzięki Nata, pozdrawiam, i miłego wieczorku życzę :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Godzinę temu, Pia napisał:

    To ciekawe, co tutaj napisałeś, zgadzam się, że proces twórczy nie przebiega linearnie. W zasadzie to główny powód, że tutaj coś piszę do Ciebie, Autorze, gdyż jednocześnie

    nie potrafię wyjść ze zdumienia, że aż tyle słów w komentarzu odnosi się do tego, czy używać kursywy, czy innego sposobu zapisu.

    To jakby o wyższości widelca nad łyżką.

    No właśnie, tyle o tej kursywie, że musiałem kompleksowo odpowiedzieć, to mnie dziwi, lecz nie denerwuje, może to ja nie potrafię wyperswadować stanowiska. Dokładnie, widelec-łyżka, doskonałe porównanie, używa się i łyżki i widelca, choć drugie danie na biedę niektórzy planują zjeść łyżką, żartuję ;)) 

    Godzinę temu, Pia napisał:

    Przy mniejszej czcionce i bardziej rozbitym układzie tekstu tak jak tutaj, ta kursywa nie przeszkadza, natomiast był jakiś Twój wiersz, który zupełnie pominęłam dlatego, że nie byłam w stanie go przeczytać.

    nie wiem co to za tekst, tutaj obecnie, u mnie teksty napisane są tą samą kursywą, może coś usunąłem, albo to był starszy tekst, naprawdę trudno mi się odnieść... ;)

    Godzinę temu, Pia napisał:

    Doczytałam w komentarzu, że unikasz powtórzeń - zerkając na samą górę, nawet nie wchodząc w wiersz - moim zdaniem natchnienie jest jednak tym samym co tak zwana wena.

    co do powtórzeń, komentowaliśmy z @Laktris kwestie związane z powtórzeniami zaimków, w tym wypadku był to zaimek nieokreślony się i zwrotny sobie, podtrzymuję pogląd, nie widzę potrzeby stosowania tych dwóch zaimków jednocześnie w jednym zdaniu, bo tam jest jedno zdanie – jeden wers nawet: gdy spotykamy czasem – mówimy sobie.., ominąłem celowo się po czasowniku spotykamy ;)

     

    tak natchnienie to może być to samo co wena, co prawda nie wiem w jakim kontekście się wypowiadasz?, jeżeli ogólnym, to natchnienie już nie musi być tożsame z weną, może być np. natchnienie jako zapał twórczy, albo: wpływ wywierany na kogoś, sugestia, itd., słowa bywają wieloznaczne.

    Godzinę temu, Pia napisał:

    A w samym wierszu najbardziej podoba mi się zakończenie, co nie znaczy, że nie mam szacunku do całej reszty. 

    Wiesz co, spodobało mi się to podkreślanie, może spróbuję ;-)

    Pozdrawiam :-)

    Podoba się zakończenie wiersza? Rozumiem, ok ;) Też lubię ozdobniki w tekstach, mamy wspólne zdanie. Pozdrawiam Ciebie.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, Lahaj napisał:

    @Tomasz Kucina ja pytałem Pana o ten zapis będący niejako Pana znakiem firmowym gdyż wydał mi się na tyle osobliwy, ze potrzebowałem wyjaśnienia pobudek. Poniewaz nie trafiły do mojego przekonania pozwoliłem sobie na odpowiedz powyżej gdzie wątpię w skuteczność takiej formy zapisu. Doceniam Pański wysiłek w przybliżeniu swoich motywacji. Uznaje Pańskie prawo do swobodnego kształtowania swoich wypowiedzi. Nie zmienia to mojego zdania, ze czytanie Pana przychodzi mi z podwójnym wysiłkiem. Wątek uważam za zamknięty z mojej strony. Pozdro:-)

    Rozumiem, uważam, że osiągnęliśmy konsensus w sprawie. Nie indaguję w Pańskich upodobaniach, rzeczą naturalną jest, że tworzę tekst w perspektywie bliskiej mnie samemu, gdybym jeszcze miał zastanawiać się jak graficzny układ tekstu, i ozdobniki (o których pan wspomniał i podświetlał na ulicy),wpływają na czytelników, musiałbym poprosić o koło ratunkowe Ducha Świętego, Proszę więc zrozumieć, mój punkt widzenia. Ok.,więc eod. w tym wątku. Nareszcie kończymy dyskusję w temacie: kursywa, było rażąco wnikliwie. Czasem tak bywa ;)

    Edytowane przez Tomasz Kucina

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Gość
    48 minut temu, Tomasz Kucina napisał:

    tak natchnienie to może być to samo co wena, co prawda nie wiem w jakim kontekście się wypowiadasz?

    Chodziło mi o tagi, których użyłeś do wiersza.

    Dzięki za odpowiedź :-)

     

    wiersz

    ena

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, Laktris napisał:

    Przypomniał mi się stary żydowski kawał, który jak ulał pasuje do sytuacji.

     

    Moniek wrócił ze szkoły do domu z uwagą w dzienniczku. Podszedł do ojca i oznajmił, że nauczycielka życzy sobie otrzymać odpowiedź.

     

    Pod jej uwagą...

    Moniek  śmierdzi 

     

    Ojciec odpisał...

    Nie wąchać!

     

     

     

    hehehe, trochę to ksenofobiczne?, nie wypada komentować, więc nie skomentuję, nie widzę żadnego związku przyczynowo-skutkowego, ani osobistego ksenofobicznych dowcipów akurat ze mną, ale rozumiem, że chodzi ci tylko o to by nie czytać takich wierszy które nie odpowiadają czytelnikowi bo mają kryteria estetyczne w dowolnej kakofonii - z autorem;) I tylko w tym kontekście do wpisu się odnoszę. Dobra zasada. Lepiej nie czytać i nie użerać potem z autorem. Pozdrawiam @Laktris

    47 minut temu, Pia napisał:

    Chodziło mi o tagi, których użyłeś do wiersza.

    Dzięki za odpowiedź :-)

     

    wiersz

    ena

    Achhhh tagi? Rozumiem to te powtórzenia? To masz na myśli? Tagi w moim rozumieniu nie są częścią integralną (składową) samego utworu, są informacją dodatkową (ponad tekstem) - spójną, skondensowaną i obrazują co czytelnik może się spodziewać w tekście, dzięki temu rozwiązaniu ktoś może wejść w edycję utworu, lub nie, jeżeli tematy sugerowane w tagach nie są mu bliskie, porzuca tekst. Natchnienie w tagu jest synonimem relacji człowieka (autora) z człowiekiem (czytelnikiem) pomiędzy nimi jest ten związek liryczny, a wena w tagu będzie synonimem popędu lirycznego - ogólnie. Rozumiesz?  Pzdr.

    Edytowane przez Tomasz Kucina

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    tekst jałowy sam o tym wiesz więc po co ta hucpa?

    komentarze od autorskie tylko mu szkodzą

    w co ty grasz? 

    ciekaw jestem bo wydaje mi się, że potencjał zdechł w momencie

    kalkowania i kminienia co się spodoba 

    a gdzie życie? ty w ogóle oddychasz?

    nie masz tematów prócz obowiązkowych plagatów bądź ściem?

    ignorancja totalna, przykre że ludzie się na to łapią

    discopolo

    ze słownikiem w ręku

    nie ratującym

    dosłownie nic

    Edytowane przez Paweł Artomiuk

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 51 minut temu, Paweł Artomiuk napisał:

    tekst jałowy sam o tym wiesz więc po co ta hucpa?

    komentarze od autorskie tylko mu szkodzą

    w co ty grasz? 

    ciekaw jestem bo wydaje mi się, że potencjał zdechł w momencie

    kalkowania i kminienia co się spodoba 

    a gdzie życie? ty w ogóle oddychasz?

    nie masz tematów prócz obowiązkowych plagatów bądź ściem?

    ignorancja totalna, przykre że ludzie się na to łapią

    discopolo

    ze słownikiem w ręku

    nie ratującym

    dosłownie nic

    Znów zaczynasz, w końcu cię odstawią z portalu, i po co? Te jazdy personalne (discopolo, ignorant) zużywają cały twój potencjał intelektualny, spróbuj może się wyłączyć w chwilach gdy licho wyrzuca z ciebie ten hejt, odchodź wtedy od klawiatury, i wracaj jak się wyciszysz. Nie podejmuję dalszej wymiany komentarzy. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności