Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Kiedyś się zakochałem 

I chciałem kochać 
Lecz miłość zawirowała światem bardziej niż tornado domami w Moore
Skąd ta aluzja ?

 

Bo mnie także zniszczyła tylko doszczętnie

 

Kiedyś miałem ambicje
Byłem mądry i zapowiadało się że to ja zawiruję światem 
Tylko że chyba nie urodziłem się w tej alei

 

I jakoś wszystko prysło

 

Chciałem być dobry 
Nawet zbawić ludzkość przez moją dobroć do wszystkich wokół 
Przebić Jezusa swoim miłosierdziem
Lecz spotkałem nienawiść

 

I to bezinteresowną

 

To wszystko wystarczyło żeby pogrążyć resztę marzeń pod brukiem dobrych chęci

Edytowane przez Wolnostylowy165

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja byłam nawet wolontariuszką tak bardzo wierzyłam lecz przerwałam przestałam wierzyć w dobro siostra zakonna kazała mi krzyczeć na dzieci, kiedy były nie grzeczne ja wtedy miałam ochotę je przytulić I jak tu być dobrym I wierzyć w dobro, miłość też zostałam bez słowa wyjaśnienia odepchnięta piwo wybrał  Nie mnie ale mam nową miłość gdzie czuję że rodzę się na nowo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 15.01.2020 o 22:10, Wolnostylowy165 napisał:

Lecz spotkałem nienawiść

 

I to bezinteresowną

 

To wszystko wystarczyło żeby pogrążyć resztę marzeń pod brukiem dobrych chęci

norma, ale jeszcze nie powód na pogrążanie (się)

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 15.01.2020 o 14:10, Wolnostylowy165 napisał:

Lecz spotkałem nienawiść

 

I to bezinteresowną

Nie ma co się poddawać, tylko najpierw pamiętać o tym, żeby być dobrym dla siebie samego.

Pozdrawiam serdecznie. 

 

Edytowane przez Karina Westfall

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Iwa-Iwa Bardzo mi przykro, że znalazłaś się w takiej sytuacji jako wolontariuszka. Straszne jest to, co napisałaś.

 

Nie ma niegrzecznych dzieci, są tylko dorośli, którzy ich nie rozumieją i sami siebie nie kochają. 

 

Pozdrawiam serdecznie.

 

Edytowane przez Karina Westfall

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Pierwsze zdanie: - jest - cz. teraźniejszy - widział - cz. przeszły ale ok, bo właściwie tak też można. Jednak (poza tym, co zaznaczyłem wyżej) coś w tym zdaniu mi nadal nie grało, więc napisałbym je tak: 'Hanka, jaka jest, każdy widział. A za chwilę przecierał oczy ze zdumienia i wstrzymywał oddech, często doznając pewnego rodzaju uniesienia. I ten zachwyt nie ustępował. (itd) Jak dla mnie, za długie zdania tworzysz, przy tym zbyt wiele w nich "ornamĄcików". Przesada - przynajmniej u mnie, powoduje, że przelatuje mi tekst przed oczami, a zapamiętuję niewiele. Druga rzecz - poza ładnym opisem strojów, 'nadpisujesz' nieco atrybuty Hani, można powiedzieć - bez uzasadnienia, a to jest 'mięsko', którego czytacz (nawet wegetarianin) łaknie ;)   Dojechałem do niebieskiej tasiemki, dokładając gdzieniegdzie trochę przecinków, lub skracając zdania, a więc i kropek kilka przybyło. Pewnie niezbyt dokładnie, ale nie chciałem ingerować za bardzo, bo jak widzisz, już w pierwszym zdaniu pozmieniałem "po swojemu" sporo, a tego pewnie byś nie chciał.       I wszystko na nic, bo wykasowało mi zmiany, które naniosłem. Wybacz, ale drugi raz już nie mam siły. A było tak ładnie, na kolorowo. Trudno, dasz radę. Najważniejsze, to krótsze zdania, a w opisach dodaj chociaż 'przystawkę', żeby rósł apetyt na główne danie. Pozdrawiam.   PS Aha, Puentę masz dość niepokojącą - dla Rumcajsa, więc może przemyśl, bo mi trochę żal biedaka. Wygląda na to, że od tego momentu prezenciki Hanię zainteresowały, a Rumcajs co, w lesie? ;) Pozdrawiam.
    • @Annie Fakt, trochę mozolne te moje teksty, dzięki za dobre słówko, ślicznie pozdrawiam ;)
    • @AGFK Wiesz, dużo się nad tym zastanawiałam.   Pewnie jest tysiące różnych sytuacji, każda z nich jest inna, bo to w dużej mierze zależy od ofiary. Co je łączy to empatia i sporą doza wrażliwości na nieszczęście drugiego człowieka, a także jakaś niespełniona potrzeba, na przykład bycia wysłuchanym, zrozumianym. Zbyt duże zaufanie do ludzi.   Dzisiaj jest Internet a kiedyś? Nie masz z kim porozmawiać na nurtujące Cię tematy z zakresu, na przykład II wojny światowej? Psychopata ci powie, że przeczytał te wszystkie książki co ty i będzie małpował twoje dywagacje, pytania i odpowiedzi. Przez lata później zaobserwujesz (jeśli wpadniesz w pułapkę), że w ogóle nie czyta. W końcu ci powie, że żartował i nigdy nie przeczytał żadnej książki. W ogóle wiele rzeczy to żart dla takiej osoby, a szczególnie te, na których zostaje przyłapany.   Zaprosisz go na obiad? Później Ci powie, że go otrułaś i był chory.   Nie zna czegoś, co nazywa się nie.    Twoje nie nie istnieje, a on zawsze znajdzie powód, żeby to obrócić w sposób który to ty poczujesz się winna.   Odkąd go poznasz, jest wszędzie.   Opowie Ci historie o wszystkich ludziach dookoła, jak to się lepiej trzymać od nich z daleka, bo on już się sparzył. Nie myśl, że nie opowiada ich o Tobie do tych samych ludzi o których Ci opowiada. (Bo to wariatka a ja się nad nią tylko lituję).   O jego przeszłości dowiesz się jak już będziesz sporo za głęboko w bagnie. Przeszłe wyroki za pobicia, czy inne rzeczy, szczególnie za zrobienie innym krzywdy.  To przecież też był żart a on był niewinny i nawet "sędzina się nad nim zlitowała i dostał wyrok w postaci grzywny." "Biedna ofiara losu."    Pamiętam, jak szłam zdawać maturę. Po drodze do szkoły był w oknie i mnie obserwował. Pomachałam do niego a on w momencie wyszedł z okna i je zamknął.   Pierwsza czerwona flaga dla przyjaciół czy rodziny: osoba, która poznaje kogoś o psychopatycznych skłonnościach zmienia się nie do poznania w krótkim okresie czasu.     Dużo by tu pisać.   Dlaczego? Empatia, wrażliwość, niespełniona potrzeba, zbyt duże zaufanie do ludzi.    Pozdrawiam serdecznie.    
    • Warczysz? Ja postanowiłam milczeć, ale to też nie jest dobra taktyka. Co do plotki bym jeszcze dodała, że plotka szybko się porusza, w zależności od zagęszczenia ludzkiego. U mnie w pracy na mocno zagęszczonym terenie, czasami przejdę dziesięć metrów i słyszę te same słowa co przed ich przejściem, trzy razy przekręcone. I ktoś mi sugeruje zmianę spojrzenia, jakbym w inny wymiar weszła. Milczę i tylko się uśmiecham.   Pozdrawiam :)
    • Pięknie :) Niech płynie... tymczasem rozglądamy się naokoło, nie mogąc się nadziwić jaka to zagmatwana konstrukcja.   Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności