Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Biorę telewizor na plecy i niosę
na wzgórze, a z lotu ptaka widok jest taki -
- jestem jak wisienka na zielonym torcie,
coraz mniejszym, a stół coraz większy i czarny.

Ja na czarnej siedzę skrzynce, wokół spalone
zapałki, z których poskładany był samolot.
Tylko drzwi do kokpitu topnieją stalowe,
za którymi spał pilot z wybujałą głową.

Sięgam do kieszeni, wyjmuję papierosa -
- nie umrę na raka. Jeszcze tylko poproszę
o zimne piwo, rześkie jak poranna rosa,
ostatecznie może spaść nawet z nieba - ogień?

- ogień przyjdzie do mnie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności