Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Dag

natężenie stanów nieważkości

Rekomendowane odpowiedzi

@Dag już trzeci albo czwarty raz podchodzę do komentarza i ciężko mi cokolwiek napisać, zacznę od końca 

 

              jak zwykle mocny i dobry bardzo spin.

 

              co do wiersza jest dużo rzeczy naraz i to w nieczytelnym kamuflażu, a może to jakieś                                              przekombinowanie albo najprędzej moje niezrozumienie. :)

              

              rwanie, kręcenie, wymykanie się, spadający owoc, latanie

 

              pion poprzeczność pełzanie po śliskim gruncie by znów opaść na glebę

 

              w każdym bądź razie przykuł moją ciekawość.

 

              pzdr.

Edytowane przez rumcajsowanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @rumcajsowanie słuszna krytyka, miało być o ucieczce od grawitacji, a tymczasem natężenie stanów nieważkości za bardzo ściąga ten wiersz do pionu.  Zupełnie poleglam. Teraz to widzę. Otworzyłeś mi oczy. Postaram się odchudzić ten wiersz. Dziękuję bardzo

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    4 godziny temu, Dag napisał:

    organicznej teorii o spadającym
    owocu z niewidzialnego drzewa
    na głowę mędrca

     

    współuzależniając tych latających
    z pełzającymi po śliskim gruncie
    prawem bezwzględnie ściągającym
    do pionu

    Wiesz, ja byłam mała, to sobie myślałam, że jak bym umiała latać, to nic nie byłoby w stanie mnie zatrzymać.

    Ale to tak tylko chwilowo, zanim grawitacja zaczęła skutecznie ograniczać moją wyobraźnię.

    Czytając Twój wiersz, zamiast "organicznej" przeczytałam "ograniczonej". 

    Tak właśnie odebrałam ten utwór, jako serię ograniczeń. 

    Bardzo ładny utwór.

    Dziękuję i pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Karina Westfall ciekawa interpretacja, faktycznie w gęstwinie opisów, zgubiłam pewną lekkość, jaką czułam, pisząc ten wiersz. Karina, dokładnie tak jak mówisz, żyjemy w świecie ograniczeń, ale na szczęście są na padole skrzydła, które mogą nas ponieść. Dziękuję bardzo za komentarz. Pozdrawiam serdecznie

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    9 godzin temu, Dag napisał:

    opadam na wilgotną glebą

    prawie niezauważalnie

     

    wspominając gorący dotyk

    Teoretycznie może być tak 

    ale nie lepiej by było 

    opadam wilgotną glebą

    lub

    opadam na wilgotną glebę 

    lub ostatecznie 

    opadam na 

    wilgotną glebą

     

    chyba ze czegoś nie pojmuję

     tak czy siak końcówka robi wrażenie i daje wytchnienie 

     

    wczesniej zostałem trochę przesycony 

    bo dużo się dzieje trzeba uważać kto lub co kogo czym jak kiedy i dlaczego 

    pozdro

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    9 godzin temu, Dag napisał:

    wymykam się w torbie na odpadki

     

    organicznej teorii o spadającym
    owocu z niewidzialnego drzewa
    na głowę mędrca

     

    współuzależniając tych latających (tych, czy 'te latające', jeżeli dalej chodzi o owoce)
    z pełzającymi po śliskim gruncie
    prawem bezwzględnie ściągającym
    do pionu

    przyznam, że dość karkołomna to konstrukcja, ale jakoś dałem radę. Sęk w tym, że po kilkukrotnych próbach rozszyfrowania tego wielokrotnie złożonego zdania, nadal nie wiem o co chodzi :)

    9 godzin temu, Dag napisał:

    z balonu wypełnionym wolnym czasem

    chyba 'wypełnionego' powinno być

     

    9 godzin temu, Dag napisał:

    opadam na wilgotną glebą

    prawie niezauważalnie

     

    literówka ą -> ę

    Właściwie to nie wiem co napisać @Dag. Gdyby nie Twój komentarz pierwszą myślą było, że to jakiś stan 'szczęśliwości' z powodów kompletnie mi obcych, nieznanych i nieodgadywalnych. Cieszy jednak to, że "słupek" zniknął i dużo lepiej się czyta. :)

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @jan_komułzykant tak, błąd jest. Myślę, że scenariusze lepiej mi wychodzą. W wierszach się nie mieszczę. Formy zmieniam, ale głowa ta sama. Dziękuję Janku za odwiedziny, komentarz i koło ratunkowe. Poprawię, co trzeba. Pozdrawiam 

    @Lahaj dziękuję Lahaj. Myślisz, że odciąć ten ostatni wers? Pozdrawiam

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Dag a mi już się właśnie ułożył :)

     

                  dwie maluteńkie zmiany 

     organicznej teorii na teorii organicznej   :D

     

    I druga większa bo tytuł bym zamienił na

     

    natężenie stanów nieważkości

     

     

    pzdr.

     

     

     

       

     

     

    Edytowane przez rumcajsowanie

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Dag ostatni wers jest ok

    moze być niżej 

    ale bym napisał 

     

    wspominam gorący dotyk 

     

    bo dlaczego wspominając?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @rumcajsowanie :-) No tak zupełnie się pogubiłem w tych sekwencjach 

    ale i tak uważam ze lepiej by było 

    wspominam bo jest oddzielenie 

    i lepiej to wybrzmi bardziej osobiscie 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Wiersz odbieram jako dość zagadkowy, różnie go można zinterpretować.

    Najbardziej do mnie przemawia ten fragment:

     

    "współuzależniając tych latających
    z pełzającymi po śliskim gruncie
    prawem bezwzględnie ściągającym
    do pionu

     

    ustosunkowana poprzecznie
    zza chmur macham
    z balonu wypełnionego wolnym czasem"

     

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Za dużo dla mnie słów i zmiennych, w głowie się kręci i nie nadążam, ale może o ten stan Ci chodzi ;)?

    Pisałam o grawitacji, latam balonami, ale tu nie umiem doradzić. bb

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Lahaj @Lahaj dziękuję za pomoc. W sumie to bez tego wersu wszystko opada, jak powinno. Lahaj, znasz tego Holendra od nasadzeń bylinowych?  Pieta Outdolf. Sorry, że tutaj o to pytam, ale dzisiaj o Tobie pomyślała robiąc jeden z projektów.

    @WarszawiAnka dziękuję za komentarz Aniu. W tym wierszu zdecydowanie za dużo się dzieje. Niezmiernie mi milo, że wypatrzylas sobie zaznaczone fragmenty. 🌿 pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @beta_b a co gdyby to latanie było przypisane kobiecie tylko?! na zasadzie kobiety są z wenus i potrafią latać a faceci z marsa i potrafią tylko zrywać się do lotu. ;) wtedy tak, prawa grawitacji już nie działają i dużo się dzieje i jeszcze to wirowanie.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @beta_b Beta, no właśnie tak już jest że nikt za mną nie nadąża, nawet ja sama, a z tego 🎈 to nie powinnam była wyjść. Wiersze moje  stają się chaotyczne... Wszystkie komentarze i opinie są cenne i podobne. Muszę narzucić sieci mojej wyobraźni, bo niedługo sama przestanę rozumieć, co piszę. Pozdrawiam serdecznie Dag

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Dag może kiedyś coś mi się obiło ale jakoś teraz nie kojarzę ale poguglalem a co jest z nim albo ze mną nie tak?;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Komentarze, komentarze jeśli ich się nie ukaże chociaż osiem no to sorry zjeżdżam z stąd na boczne tory   będę pisał sam dla siebie i dla innych, gdy w potrzebie ktoś się znajdzie to napiszę a jak nie to będę ciszę   na tym forum celebrował wiersze do szuflady chował i samopas puszczę wenę a wraz z nią opuszczę scenę.
      • Atlas stracił grunt pod nogami i z braku jakiegokolwiek punktu podparcia dla swoich umięśnionych nóg, musiał w końcu zrezygnować z podtrzymywania sklepienia niebieskiego. Opierał się na starych wartościach, a te rozsypały się w pył. Teraz dźwiga Nasze głowy i siedzi w każdym atlasie, od anatomicznego zaczynając, na gwiazdach kończąc. Schował się tam, po to by Nas uczyć. On do wszystkiego musiał dojść Sam, pomimo, że stał niewzruszony, niczym pojedyncza kolumna pięciu porządków Greckich. Stary dobry poczciwy Tytan, na pewno dałby radę jeszcze Nas podtrzymać na Duchu. Pomimo sędziwego wieku, wciąż jest krzepki, a Mądrym i Cierpliwym, to On zawsze był. Mam tylko nadzieję, że jak już upadniemy prawie na sam dół, to w ostatniej chwili uchroni Nas przed katastrofą i podźwignie jeszcze raz. Udźwignie każdy ciężar, nawet 13 miliardów Dzieci. Nie wiem czy Ziemia to wytrzyma, ale On na pewno. Póki co jest Nas prawie 8 mld i już kłócimy się każdy z każdym o wszystko i wszędzie. W sumie nie wiadomo, czy zaraz nie skoczymy sobie do gardeł. Może jednak uda Nam się Wspólnie naprawić losy Ziemi? W końcu to My  jesteśmy za Nie odpowiedzialni. Zjednoczmy się przynajmniej w najważniejszych tematach i bądźmy w nich Wszyscy zgodni. Jeżeli nie ustalimy pewnych norm i granic, to w chaosie jaki może powstać, żadna umowna granica Nam nie pomoże. Nie ważne czy chodzi o granicę na mapie, czy tę, którą jesteś w stanie przekroczyć, walcząc o własne życie.   “Atlas Chmur” dramat, sci-fi
      • chwiejne nogi strach przed upadkiem twarz zapita  wyewoluowała w Azjatkę   na ustach a Capella barytonem musztardowym wyciągnięta dłoń drżąca włosy na brud przyklejone do głowy   miernik wartości człowieka brązal z orłem w koronie akt miłosierdzia  zapisany na najnowszym smartfonie      
      • tak cicho grałem na trzy czwarte miłosny szlagwort nikł w panierce lecz gdy ktoś tak jest nienażarty żartować już i ja nie będę   więcej nie będę też otwarty na te przygody jej z tasiemcem
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności