Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
beta_b

(...) ceni formę

Rekomendowane odpowiedzi

Fajna zabawa formą (!) słów i nie tylko :)

Chociaż szczerze, mam wrażenie, że znaczy tutaj bardziej "hojnie" niźli "uczciwie" :)

 

Buziaki ;)

 

D.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Marek.zak1 Po "Modlitwie" i aktach troski (za co bardzo wszystkim dziękuję) postanowiłam wrócić do reala ;)  Pierwsze 2 wersy mnie ujęły. Reszta prosta, z palca. Ściskam sąsiedzie, bb

    @Deonix_ hojnie!!! 

    Pośmialam się z Twojego komentarza. Fajnie tak przed snem porechotać. ;)

    Buziaki Deo, bb

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8 godzin temu, Deonix_ napisał:

    znaczy tutaj bardziej "hojnie" niźli "uczciwie" :)

    Niech będzie, smakowite i jasne, zmienione :D  

    @jan_komułzykant 

    PL wymyślony pod grę słówek, ale w świecie panuje wymiana. W sumie tej postawy nie neguję bo być może więcej szczęścia daje innym, niż by mógł przekazać siebie ciężką pracą. ;D

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Fajne te słowne igraszki z pro.formą.

    Na końcu wiersz w wyhamował nie do końca przyjemnie. To przez rym bez rymu pani - potrafi. Wcześniej wszystko elegancko się zgrywa - wymysły-pomysły, dwoje-swoje i nagle pani - potrafi, które zbija i burzy wcześniejszy ład i melodię. 

    Mam nadzieję, że wybaczysz czepialstwo :) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 15.01.2020 o 08:02, beta_b napisał:

    Niech będzie, smakowite i jasne, zmienione :D  

     

    Toć to luźne przemyślenia były :) Nie musiałaś :)

     

    D.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Podoba mi się, choć nie wiem trochę jak czytać puentę, ironicznie czy serio? Moja bardzo religijna mama szepcze mi do ucha żeby kochać i szanować wszystkich, homo i hetero, bo jak ona mówi: "Pan Bóg ma różnych lokatorów na tym świecie i nie można nikogo nienawidzić". Niemniej wiersz napisany fajnie. Wrócę jeszcze, bo mam nieprzespaną noc za sobą i może nie kontaktuję zbyt dobrze, raczej czytam jako wiersz o istocie człowieczeństwa, nieważne jak poczętego. Zbawiciel z in vitro, to jest pomysł, i ta mama, która tyle razy próbowała naturalnymi metodami. Tak czytam wiersz, a puentę jednak ironicznie, po drugim czytaniu. Pozdro.
      • stary pierdziel orangutan                      jest wciąż smutny jak karawan                           każdej nocy bez wyjątku                    zjawa przed nim wciąż się zjawia                            ni to człowiek ni to małpa                             albo jakaś inna mara                              stoi tylko i się patrzy                         ta straszliwa morda szara                            coś za jedna albo jeden                     orangutan w więzach strachu                      ty zapewne chcesz mej klatki                    pragniesz wysłać mnie do piachu                      popatrz na mnie ciut dokładniej                        twe serduszko z lęku pęka                          i najlepiej sobie odpuść                           te zerkanie do lusterka                            stary pierdziel orangutan                       sny ma dzisiaj jak marzenie                        bo zwierciadła on pomazał                   przetrawionym swym jedzeniem                        teraz bardziej jest szczęśliwy                         nic mu nocek nie zakłóca                         nawet bywa on pomocny                      lecz wnerwiony nadal rzuca                          taki jeden właśnie dostał                 stał przed klatką śmiał się z niego                      teraz siedzi w kącie płacze                       no bo śmierdzi na całego                         innym razem jakiś wariat                      metalowym dźgał go kijem                      on narzędzie jemu wyrwał                       stuknął w lico facet wyje                     jeszcze inny z lekka chwiejny                   oj nieładnie go przedrzeźniał                  wtem do klatki podszedł blisko                   dostał w mordę i wytrzeźwiał                                          (.|.)                 stary pierdziel wciąż główkuje                  takim myślom musi sprostać                 czy ja pragnę być człowiekiem                    czy małpą lepiej pozostać        
      • Świetny pomysł i wykonanie :)  
      • Misię, ale mam kilka uwag. Po pierwsze - nie dało się użyć mniejszej czcionki? :); po drugie nie w bez ruchu, ale w bezruchu, po trzecie - póki to? Pozdrawiam. FK.
      • Raz brzęczące chrząszcze znalazły samotrzeć Duży korzeń chrzanu i chciały go potrzeć Bo chrzan jak wiadomo dość dużo jest warty I jest bardzo smaczny, zwłaszcza kiedy starty   Na pchlim targu zatem zakupiły tarkę I przygotowały chrzanu spora miarkę A do tej roboty zaprosiły trzmiela Swojego ze starych czasów przyjaciela   I zaczęli wspólnie trzeć aż się kurzyło Tarli wciąż zażarcie, wszystko fajnie było Aż do czasu kiedy nadleciała osa Która do zapachów zawsze miała nosa   Była bardzo wścibska, jak to naród os Zaczęła więc wtykać wszędzie ten swój nos Ostrzegały chrząszcze, przestań latać blisko Lecz natrętna osa chciała widzieć wszystko   My tu mocno trzemy, więc jest niebezpiecznie Trzymaj się z daleka i obserwuj grzecznie Jak tak będziesz blisko latać nam na złość Możemy przypadkiem przytrzeć tobie coś   Ona nie słuchała, chciała liznąć tarkę Podleciała blisko, tak przebrała miarkę Karę za to wścibstwo zgotował jej los Miast skosztować chrzanu, przytarła swój nos   Zawyła więc z bólu, jak osa się wściekła I z utartym nosem do lasu uciekła Z czasem się utarło i do dziś jest w cenie Na cześć tej historii takie powiedzenie   Gdy kto zbyt natrętny i nazbyt ciekawy Kto nos wtyka ciągle w obce całkiem sprawy To on aż się prosi, tak jak nasza osa By dać mu nauczkę, czyli utrzeć nosa  
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności