Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Szary człowiek ciągnie

to życie zwane inaczej biedą.

Ta bieda jest niczym kamień

przytroczony do szyi

na całe życie.

Kiedy dalej chce zajść,

tym ciężej.

Wyżej zajdę to szybciej

będę spadać.

Chcę poznać to,

co dla was jest normalne,

ale nie potrafię tego.

Chylę się ku upadkowi,

kto wiem może tylko na ziemię

lub pod ziemię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kamienie jak myślisz czy czują jak je kopniemy kiedyś o kamieniach napisałam wiersz a ten Twój bardzo mi się podoba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Iwa-Iwa

    Myślę, że kamienie to najstarsze są na świecie. Pamiętają całą historię która się wokół nich działa. Istnienie je tak zachartowało, że czują nie wiele. Ale jednak coś.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 14.01.2020 o 14:19, OBOJĘTNY napisał:

    Chcę poznać to,

    co dla was jest normalne,

    ale nie potrafię tego.

    Ale czym tak naprawdę jest normalność? 

    Każdy człowiek jest inny i co jest "normalne" dla mnie, nie będzie dla Ciebie. 

    Przestałam się dopasowywać i postanowiłam być, tak po prostu. 

    W dniu 14.01.2020 o 14:19, OBOJĘTNY napisał:

    Chylę się ku upadkowi,

    kto wiem może tylko na ziemię

    lub pod ziemię.

    Czasem dobrze jest upaść, żeby się do porządku podnieść.

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

     

    Troszkę niespójności mi się rzuciło.

    W dniu 14.01.2020 o 22:19, OBOJĘTNY napisał:

    Kiedy dalej chce zajść,

    tym ciężej.

     

    Wg mnie "im .... (coś tam), tym ... (coś tam)" lub "kiedy... (coś tam), to... (coś tam)" Takie pary zamiast kiedy-tym.

     

    W dniu 14.01.2020 o 22:19, OBOJĘTNY napisał:

    Wyżej zajdę to szybciej

    będę spadać.

     

    Wcześniej skutek był oddzielony przecinkiem, więc przed "to" też bym go dał dla konsekwencji.

     

    W dniu 14.01.2020 o 22:19, OBOJĘTNY napisał:

    Chcę poznać to,

    co dla was jest normalne,

    ale nie potrafię tego.

     

    bez słowa "tego" brzmi wg mnie lepiej.

     

    W dniu 14.01.2020 o 22:19, OBOJĘTNY napisał:

    Chylę się ku upadkowi,

    kto wiem może tylko na ziemię

    lub pod ziemię.

     

    Chylę się ku upadkowi,

    może tylko na ziemię

    lub pod... kto wie.

     

    Taka moja wersja zakończenia :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Dezyderata    Do Dzieci, to Wy jesteście Nadzieją Do Dorosłych, to Wy jesteście Przemianą Do Starszych, to Wy jesteście Mądrością  Do Umarłych, to Wy jesteście Drogowskazem  Do Słowa, to Ty jesteś Wodą Do Czynu, to Ty  jesteś Prawdą  Do Czasu, to Ty jesteś Księgą  Do Pamięci, to Ty jesteś Treścią    Mówcie Prawdę, a gdy jest Ona bolesna, ubierzcie ją w Słowa Mądrości, tak, aby nie ranić. Patrzcie z Nadzieją na Przemianę, nikogo na siłę nie zmienicie, w tym też samych siebie. Pokazujcie Sobą Wasze Wartości, wprawdzie nie ma nic szlachetniejszego, od Odwagi niesionej z Sercem na dłoni. Każdy z Nas pije Gorzką Wodę Naszysz Słów i Czynów, nawet wtedy, gdy są One kierowane Miłością do Bliźniego Swego. Pamiętajcie, że każda rada może być błędna, tym bardziej ta nieprzemyślana. Niech Pamięć będzie Waszym Drogowskazem w Księdze zapisanej Treścią Naszych Przodków.    Kochani nie jesteśmy tu przypadkiem, każdy z Nas ma swoją drogę w Życiu, lecz pamiętajcie, aby na tej drodze, nie myśleć, czy jesteśmy za kimś, czy przed kimś. To nie wstyd pamiętać błędy czy krzywdy, zarówno te, które popełniliśmy, jak i te, wobec Nas popełnione. Wstydem jest stać się Dorosłym, odcinając się od przeszłości lub żyć w cieniu nienawiści. W ten sposób nigdy nie dorośniecie do miana Starszych, choć byście żyli sto lat. Staniecie się za to Umarli za Życia, snując się niczym Duchy niespełnionych Marzeń i Nadziei.  Bądźcie Pogodni, dążcie do Szczęścia. 
      • To jak tak mamy pisać to nie piszmy, nie wiem...
      • Wszystko w porządku, tylko trochę za krótko. Czekam na kolejne produkcję. :)  
      • Czasem widzę jak przez mgłę, a czasem wyraźnie. Jedno jest pewne- widzę!!!! Kiedy przechodzisz obok mnie i patrzysz przed siebie, Ja widzę, że kątem oka zerkasz, mierzysz... czuję Cię... wiem też, że czujesz, Gdzie ja patrzę, kiedy już się mijamy- Twój niesamowicie seksowny tyłek... Zjadłbym Cię... ale mogę podejrzewać, a graniczy to z pewnością, Że kiedy moje oczy grzeją Twoją dupę, Ty zastanawiasz się, czy tak samo świdruję tyłki facetów. Bo wiesz, że lubię TO robić też z nimi. Mimo 6 lat studiów, jakiejś praktyki, nie możesz rozgryźć, czy chciałbym Cię tak, jak Ci mówiłem, że lubię być brany. A przyznałaś, nieopatrznie, że lubisz być brana, tak jak lubię być brany ja. Totalny dysonans- zawirusowałem Ci mózg, Pani psychiatro. A teraz inaczej. Rozmawiamy, dłuższy czas. Inaczej- różny czas. Mówię- źle mi. Płaczę- bo mózg mi coś zżera. Z reguły jesteście kobietami. Atrakcyjnymi, co gorsze inteligentnymi. Co jeszcze gorzej, z reguły poranionymi, nadwrażliwymi. Często macie tego samego wirusa. Nasze mózgi się wyczuwają- zawsze. I gdy my próbujemy zrobić coś z moim problemem, nasze wirusy zaczynają kooperować, współgrać, współodczuwać, replikować się i mutować... I zawsze Ja biedny, Ty dobra, Ja inteligentny, Ty empatyczna... Zawsze to samo... i zamiast Ty, widzę Ja. Wiążę się, nawiązuję kontakt, bo przewiduję, że to się da zrobić. Kiedy już masz mnie dość, zostawiasz- wtedy ZACZYNAM Cię przerażać - bo przewiduję Ci przyszłość na najbliższy rok- absolutnie bezbłędnie... Boisz się mojego wirusa- bo zmutował z Twoim, już nigdy nie będziesz mogła od niego uciec, Ty i Ty i Ty, bardzo Was wiele było, i żadna z Was nie wpadła na to, że jedynym wyjściem jest totalna izolacja od zainfekowanego mnie. Bo ja umiem izolować się od jednej, tylko poprzez drugą... To ten wirus, ten sam- też Go nienawidzę, psychoterapeutko. Teraz w inną stronę... pracodawco- zanim mnie zatrudnisz, już chcesz mnie mieć. Ja zanim będę chciał, żebyś mnie zatrudnił, sprowokuję Cię do tego... W zasadzie nie ja- to wirus, obejmuje swoim działaniem większy obszar... Żeby zainfekować, trzeba poznać organizm, rozbroić Go, sprawić, by białe krwinki, mechanizmy obronne nie działały- tu dobry jest net. Nawet nie wiesz, jak wiele zrobię, By wiedzieć, bez żadnej wiedzy i umiejętności. Wirus nie wpierdala się z drzwiami. On puka delikatnie jak mnich, pseudopokornie, potrafiąc przeczekać przy wejściu dziesięć dni. A kiedy już otworzysz, jesteś zainfekowany. Jak byś wziął narkotyk, najpierw ekstaza, poźniej przyzwyczajenie, przepłacanie, wybaczanie, oszukiwanie samego siebie, a kiedy już odejdę- O IRONIO- wspominanie z rozkoszą, lub żalem po stracie... To wszystko znów ten wirus... ta plaga, to nie ja..... No właśnie, jak to kurwa nie JA!!!! Po ostatnie... autorze, grafomański biseksualisto, w totalnej emocjonalnej ambiwalencji, o ogromnie zawyżonym ego, świadczącym tylko i wyłącznie o strasznie niskim poczuciu własnej wartości. Chuj wiesz, i do niczego się już nie nadajesz.... Beze mnie.. CORONADOVIRUS... wreszcie się znamy po imieniu- mówią o Tobie- strasznie Cię to kręci... nieprawdaż?  Nie znaczysz nic beze mnie. Gdyby nie ja, nie żył byś już.... Paradoks- mówisz, to się idioto zastanów, jak działam. Jak implementuję się w ludzki mózg, zastępując pliki, tworząc nowe- KRÓTSZE ścieżki. Łatwiejsze... Ty pucybucie, moczymordo- łatwiej Ci tak pisać o sobie, bo nie musisz wymagać od siebie... a ja działam... Istotą mojego istnienia jest przeżyć, zarażać, infekować, zastraszać... NIE CIEBIE, frajerze, ale WSZYSTKICH wokół... TY JESTEŚ MÓJ OD DAWNA... i gdyby nie to, że jesteś tak genialnym ROZNOSICIELEM, pozwoliłbym Ci umrzeć... Masz szansę, i Ci podpowiem, bo lubię jak jest CIEKAWIE- pamiętaj bowiem, że wirus jak ja, nie wytępiony do cna- wzmacnia się i mutuje- UODPARNIA.. Izolacja- palancie. Wyizoluj siebie, żeby wyizolować z siebie Ciebie, żeby z Ciebie wyizolować MNIE. I wtedy, podaj mi rękę i nie walcz ze mną, a koegzystuj- żyj bez szkody dla Ciebie, i daj mi spać. ALKOHOLIK CORONADOVIRUS M.D.
      • Mógłbym być inny mógłbym liście dłoni twoich mógłbym przylegać do nich mógłbym nie dotykać być blisko mógłbym    Mógłbym srebrne takie płatki śnieżne  Mógłbym w wodę rozmyte niebywałe  Szarym rytem zamazane zmęczone  Mógłbym  Prosić przeproszeń wielkim rozkazem  Zwrócić dążeń horyzontów słońc wiatrów  Chmur i mórz jakichś  Dążeń  Mógłbym  Wybaczyć 
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności